Tajne przeładunki ropy w Zatoce. USA wykorzystują irańską taktykę przemytniczą

Armia USA ma nadzorować dziesiątki potajemnych przeładunków ropy z tankowca na tankowiec w rejonie Zatoki Perskiej - donosi Reuters. Działania mają utrzymać eksport energii mimo eskalacji zagrożeń dla żeglugi, a ceny ropy Brent zareagowały spadkiem 15 czerwca.

Przeładunek ropy pomiędzy tankowcami na morzu (STS)Przeładunek ropy pomiędzy tankowcami na morzu (STS)
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Przemysław Ciszak

Według informacji Reutersa potajemne operacje przeładunkowe wykorzystywały drony powietrzne i nawodne oraz śmigłowce, które prowadzą konwoje do oczekujących zbiornikowców.

W ten sposób armia Stanów Zjednoczonych nadzorowała dziesiątki tajnych przeładunków ropy z tankowca na tankowiec, by utrzymać eksport ropy z Zatoki.

Amerykanie wykorzystali irańską taktykę przemytniczą. Była to odpowiedź na rosnące ryzyko logistyczne dla dostaw ropy z regionu.

Scholz, Merkel, Macron. Krytykuje liderów UE. Mówi o skutkach ich polityki

Napięcie ma rosnąć także na Morzu Czerwonym, gdzie jemeńscy bojownicy Huti wznawiają ataki na żeglugę powiązaną z Izraelem i uderzają w statki handlowe - ocenia Reuters. W reakcji wojsko USA miało 15 czerwca ponownie zaatakować stacje radarowe Huti.

W tle pojawił się sygnał możliwego przełomu: wstępne porozumienie USA-Iran miało zostać osiągnięte ok. 14 czerwca i potencjalnie otworzyć drogę do złagodzenia blokady morskiej w cieśninie Ormuz.

Sekretarz generalny ONZ 11 czerwca wyraził zaniepokojenie sytuacją w cieśninie, gdzie od końca lutego potwierdzono 14 ofiar śmiertelnych wśród marynarzy; JPMorgan szacował 9 czerwca przemyt na ok. 2 mln baryłek dziennie, a eksperci ostrzegają, że usuwanie min może opóźnić normalizację żeglugi o tygodnie.

Wybrane dla Ciebie