Tak UE może odpowiedzieć na kolejną salwę w wojnie handlowej Trumpa

Prezydent Donald Trump zagroził nałożeniem 50-procentowych ceł na import z Unii Europejskiej od 1 czerwca. To ponad dwukrotnie więcej niż wcześniejsza groźba. UE przygotowuje odpowiedź, która może objąć tradycyjne cła na amerykańskie produkty, ale również rozważa działania wymierzone w technologicznych gigantów z USA.

US President Donald Trump holds up an executive order on nuclear energy in the Oval Office of the White House, Washington, D.C., USA, 23 May 2025. He signed a total of five executive orders aimed at easing restrictions and expanding the nuclear energy industry. EPA/SAMUEL CORUM / POOL Dostawca: PAP/EPA.Jak UE może odpowiedzieć na krok Trumpa?
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/EPA/SAMUEL CORUM / POOL
Robert Kędzierski

Prezydent Trump ogłosił swoje zamiary 23 maja, twierdząc że "rozmowy z Unią Europejską nie prowadzą donikąd" i że "UE jest bardzo trudnym partnerem do negocjacji". Zapowiedź ta była szczególnym ciosem dla europejskich urzędników, którzy według wewnętrznego memorandum z 14 maja (do którego dotarł The Economist) wierzyli w możliwość deeskalacji napięć handlowych, gdy Stany Zjednoczone zaczęły odczuwać konsekwencje wcześniejszych ceł nałożonych przez Trumpa.

Unia Europejska przygotowała już wstępne środki odwetowe, które mogłyby objąć amerykański import i eksport o wartości 100 miliardów dolarów rocznie. Planowane są tradycyjne cła na amerykański sprzęt transportowy, produkty rolne, a nawet kolejki górskie. UE zamierza również ograniczyć sprzedaż chemikaliów i metali, na których zależy amerykańskim hutom. Biorąc pod uwagę skalę proponowanych przez Trumpa ceł, zwłaszcza najnowszych, te środki stanowiłyby jednak tylko umiarkowaną kontrę.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Jeden z najbogatszych Polaków mówi, kiedy zacząć biznes

Cyfrowe usługi jako pięta achillesowa USA

Chociaż Unia Europejska ma nadwyżkę w handlu towarami z Ameryką, kupuje więcej usług niż sprzedaje. W związku z tym UE rozważa bardziej nowoczesne formy odwetu. Trump narzeka na kary nakładane przez UE na amerykańskich gigantów technologicznych, ale wspólnota mogłaby posunąć się znacznie dalej. Amerykańskie usługi cyfrowe stanowią bowiem wrażliwy punkt, który Europa mogłaby wykorzystać.

Zgodnie z moratorium Światowej Organizacji Handlu "transmisje elektroniczne" są zwolnione z ceł, a próba bezpośredniego nałożenia na nie opłat byłaby biurokratycznym i prawnym koszmarem. Pozostają więc trzy opcje: ograniczenia techniczne, nowe podatki i zintensyfikowane postępowanie prawne.

Jeśli chodzi o ograniczenia, Stéphane Séjourné, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej ds. rynku wewnętrznego, chce wprowadzić klauzule "Kupuj europejskie" dla wrażliwych sektorów. Niektóre kraje już analizują swoją zależność od amerykańskich dostawców usług cyfrowych. Unia Europejska mogłaby zaostrzyć przepisy, zwłaszcza że wkrótce ma opublikować zbiór zasad dotyczących chmury. Microsoft próbował już łagodzić europejskie obawy, ogłaszając "pięć cyfrowych zobowiązań", które obejmują pomoc w budowie infrastruktury i ochronę prywatności.

Podatki i działania prawne jako alternatywne środki nacisku

Przechowywanie danych to kolejna kwestia, którą UE może wykorzystać. Inną opcją byłoby opodatkowanie usług cyfrowych. Takie podatki zazwyczaj dotyczą przychodów z reklam, gdy przekraczają określony próg. Stanowią one próbę obejścia faktu, że firmy technologiczne księgują zyski w jurysdykcjach o niskich podatkach, a nie tam, gdzie tworzona jest wartość lub dokonywane są sprzedaże. Problem polega na tym, że podobnie jak cła, takie podatki uderzają w konsumentów.

Pozostaje też inna możliwość - prawna. 23 kwietnia Komisja nałożyła na Meta i Apple grzywny w wysokości odpowiednio 200 milionów i 500 milionów euro za naruszenie unijnej ustawy o rynkach cyfrowych (DMA). Decyzja dotycząca Alphabet jest spodziewana wkrótce. UE mogłaby zwiększyć grzywny w przyszłości, gdy DMA będzie bardziej ugruntowana. Siostrzana ustawa DMA, ustawa o usługach cyfrowych, która ma na celu zapobieganie szkodliwym treściom i dezinformacji, jest kolejną możliwą bronią. Została już wykorzystana przeciwko platformie X Elona Muska.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Kaloryfery skręcone do "zera". Prawnik: to problem dla spółdzielni
Kaloryfery skręcone do "zera". Prawnik: to problem dla spółdzielni
Metro w drugim polskim mieście. Trwają przygotowania. Oglądali tarczę
Metro w drugim polskim mieście. Trwają przygotowania. Oglądali tarczę
Parkingi przy sklepach pod lupą UOKiK. Gigantyczna kara dla operatora
Parkingi przy sklepach pod lupą UOKiK. Gigantyczna kara dla operatora
Nowa strategia USA. To koniec złudzeń. Znamienne słowa o Europie
Nowa strategia USA. To koniec złudzeń. Znamienne słowa o Europie
Andrzeja Dudy z żoną poszli w biznes. Nieoczywisty wybór spółki
Andrzeja Dudy z żoną poszli w biznes. Nieoczywisty wybór spółki
Jedni seniorzy zyskują 278 zł, inni 480 zł. Stąd różnice w świadczeniach
Jedni seniorzy zyskują 278 zł, inni 480 zł. Stąd różnice w świadczeniach
Koniec dostaw rosyjskiego gazu do Polski. Ekspert mówi, co to oznacza
Koniec dostaw rosyjskiego gazu do Polski. Ekspert mówi, co to oznacza
Rolnicy załamani. Worki ziemniaków zalegają w magazynach
Rolnicy załamani. Worki ziemniaków zalegają w magazynach
Chińskie auta zdobędą rynki w USA? Niespodziewany ruch administracji Trumpa
Chińskie auta zdobędą rynki w USA? Niespodziewany ruch administracji Trumpa
Przepracował 67 lat. ZUS: to najwyższa emerytura w Polsce
Przepracował 67 lat. ZUS: to najwyższa emerytura w Polsce
Remontują legendarny żaglowiec. "Szukamy części po całym świecie"
Remontują legendarny żaglowiec. "Szukamy części po całym świecie"
Opłata za oglądanie zabytku. Nowe zasady dla turystów w Rzymie
Opłata za oglądanie zabytku. Nowe zasady dla turystów w Rzymie