Tak wygląda amerykańska karta do głosowania. Niejeden Polak się zdziwi

O godz. 12 czasu polskiego rozpoczęło się głosowanie w wyborach prezydenckich w USA. Amerykański proces wyborczy znacząco odbiega od tego, który znamy z Europy. I nie tylko dlatego, że prezydenta wybierają elektorzy.

Amerykanie Pierwsze wyniki wyborów powinny zacząć spływać po zamknięciu lokali wyborczych w Indianie i Kentucky - o północy polskiego czasu
Źródło zdjęć: © GETTY | money.pl

Emocje za oceanem sięgają zenitu. W 2020 r. o zwycięstwie Joe Bidena zadecydowało zaledwie 80 tysięcy głosów w trzech stanach. Są obawy, że historia może się powtórzyć, bo w przedwyborczych sondażach różnice między Donaldem Trumpem a Kamalą Harris były minimalne i w granicach błędu statystycznego.

W tym roku upoważnionych do udziału w wyborach jest około 244 milionów Amerykanów (ok. 78 milionów zagłosowało jeszcze przed 5 listopada - osobiście lub korespondencyjnie), choć nie wszyscy z tej grupy są zarejestrowani. A w Stanach Zjednoczonych nie wystarczy być obywatelem i stawić się w lokalu wyborczym, trzeba być zarejestrowanym wyborcą, by móc oddać głos. To niejedyna rzecz, która różni nasz system od amerykańskiego.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Ciekawa różnica dotyczy też kart do głosowania. W Polsce jesteśmy przyzwyczajeni, że oddajemy głos stawiając krzyżyk przy nazwisku kandydata. W USA trzeba... zamalować kółko.

Wzorzec karty do głosowania w wyborach w 2024 r.
Wzorzec karty do głosowania w wyborach w 2024 r. © money.pl | MAB

"Całkowicie wypełnij owal po lewej stronie nazwiska kandydata" - głosi instrukcja umieszczona na górze wzorca karty do głosowania, który otrzymaliśmy od wolontariusza Partii Demokratycznej pomagającego wyborcom przed jednym z lokali wyborczych w Karolinie Północnej.

Wzorzec karty do głosowania w wyborach w Karolinie Północnej
Wzorzec karty do głosowania w wyborach w Karolinie Północnej © money.pl | MAB

Do poniedziałku, 4 listopada, w tym kluczowym dla obu kandydatów stanie głos oddało prawie 4,5 miliony Amerykanów. Karolina Północna to obok Arizony, Georgii, Michigan, Nevady, Wisconsin i Pensylwanii tzw. stan wahający się, czyli taki, w którym mieszkańcy raz wybierają kandydata Partii Demokratycznej, a innym razem kandydata Republikanów. O te części kraju w każdych wyborach prezydenckich toczy się najbardziej zaciekła walka.

Jak przypominaliśmy już w money.pl, 5 listopada Amerykanie wybiorą nie tylko kolejnego prezydenta, ale także wszystkich członków Izby Reprezentantów - niższej izby Kongresu oraz jedną trzecią członków Senatu - wyższej izby Kongresu. Układ sił w Kongresie będzie miał ogromne znaczenie dla swobody działania prezydenta. Dzisiaj Izbę Reprezentantów kontrolują Republikanie, a Senat Demokraci. Ale żadna z opcji nie ma dużej większości.

W Karolinie Północnej na karcie do głosowania widnieją więc nie tylko nazwiska kandydatów na prezydenta, ale i polityków walczących o miejsce w Kongresie, a także m.in. kandydatów do stanowego Sądu Najwyższego czy ważnych stanowych urzędników. Mieszkańcy tego stanu mogą też dodatkowo wypowiedzieć się w referendum na temat opodatkowanie w jednym z hrabstw.

Mieszkańcy wszystkich 50 stanów zagłosują na swoich kongresmenów, 34 - senatorów, a w 11 - gubernatorów. W 10 stanach odbędą się referenda na temat zagwarantowania prawa do aborcji, a w pięciu na temat legalizacji rekreacyjnej marihuany i psychodelików.

Karta do głosowania w wyborach do
Wzorzec karty do głosowania w wyborach w Karolinie Północnej © money.pl | MAB

Amerykanie ruszyli oddać głos. Kiedy pierwsze wyniki?

Pierwsze wyniki powinny zacząć spływać tuż po zamknięciu lokali wyborczych w Indianie i Kentucky - o godz. 18 czasu lokalnego, czyli o północy w Polsce. Godzinę później lokale zamkną się w pierwszym z "wahających się" i kluczowych dla wyników wyborów stanie, Georgii. Pół godziny później głosowanie skończy się w Karolinie Północnej, a o godz. 2 czasu polskiego - w Pensylwanii i Michigan. Jako ostatni z kluczowych stanów skończy głosować Nevada - o godz. 4 czasu polskiego.

Jako pierwsze zostały otwarte lokale wyborcze w Maine, Nowym Jorku, New Jersey, Connecticut i Wirginii. Już od piątku można było natomiast głosować w częściach Vermont, a w liczącej sześciu mieszkańców wiosce w New Hampshire głosowanie tradycyjnie rozpoczęło się i zakończyło tuż po północy czasu amerykańskiego (godz. 6 czasu polskiego).

Wybrane dla Ciebie