Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
PGO
|
aktualizacja

To dlatego rozdzielili wiatraki od cen prądu. Chodzi o prezydenta?

76
Podziel się:

Nie możemy dać pretekstu prezydentowi Andrzejowi Dudzie, by zawetował poselską ustawę o cenach energii - mówiła w Sejmie posłanka Polski 2050 Paulina Hennig-Kloska, tłumacząc dlaczego koalicja wycofała się z części zapisów projektu o cenach energii, dotyczących wiatraków.

To dlatego rozdzielili wiatraki od cen prądu. Chodzi o prezydenta?
Paulina Hennig-Kloska (PAP, Radek Pietruszka)

W środę w Sejmie ma miejsce pierwsze czytanie dwóch projektów ustaw, które mają na celu zmianę obecnych regulacji w celu wsparcia odbiorców energii elektrycznej, paliw gazowych i ciepła. Projekty te, jeden rządowy, a drugi poselski, mają również wpływ na niektóre inne ustawy.

Paulina Hennig-Kloska: nie możemy dać pretekstu prezydentowi

Rządowy projekt ustawy ma na celu przedłużenie zamrożenia cen energii na cały rok 2024. Szacowany koszt tej decyzji to ponad 31 miliardów złotych. Z tych 31 miliardów, 25,5 miliarda zostanie wydane w 2024 roku, a pozostałe 5,6 miliarda w 2026 roku. Źródłem finansowania tych kosztów jest budżet państwa.

Drugi projekt, przedłożony przez grupę posłów Polski 2050-Trzeciej Drogi i Koalicji Obywatelskiej, proponuje przedłużenie zamrożenia cen energii do 30 czerwca 2024 r. W projekcie tym znalazły się również przepisy liberalizujące budowę farm wiatrowych i wiatraków na terenie Polski. Przepisy te spotkały się z krytyką ze strony partii Prawo i Sprawiedliwość. We wtorek wieczorem na stronach Sejmu pojawiła się informacja o wniesieniu autopoprawki do tego projektu, która polega na usunięciu z niego przepisów dotyczących elektrowni wiatrowych.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Energetyka wiatrowa na zakręcie. 300 m niezgody. "Hałas nie jest szkodliwy"

Paulina Hennig-Kloska, posłanka z Polski 2050-TD, podczas debaty wskazała na groźbę gwałtownego wzrostu cen energii, gazu i ciepła od nowego roku. - Od nowego roku Polakom grożą wzrosty cen energii o 76 proc., gazu o 48 proc., a ciepła - w zależności od źródła - od 31 do 196 proc. To jest niebezpieczeństwo ekonomiczne, na które narażacie obywateli, zostawiając rząd i przekazując go w ręce kolejnej władzy. Również jednostki samorządu są w podobnej sytuacji - zauważyła posłanka.

Posłanka Hennig-Kloska zwróciła się również do minister klimatu i środowiska, Anny Łukaszewskiej-Trzeciakowskiej, wyrażając swoje zaniepokojenie brakiem informacji na temat taryf dla małych i średnich przedsiębiorstw od 1 stycznia. - To, co powiedziała minister, jest zatrważające. Jest 6 grudnia, a pani przyznała, że nie jesteście w stanie powiedzieć, jakie taryfy będą od 1 stycznia dla małych i średnich przedsiębiorstw. Nie potraficie powiedzieć Polakom, jakie ceny będą miały polskie przedsiębiorstwa od 1 stycznia 2024 r. - dodała.

Posłanka zapewniła, że rząd większości sejmowej ma na celu dostarczenie Polakom "tanio i czystego prądu". Zwróciła uwagę na to, że przy średnim tempie inwestycyjnym przez ostatnie 5 lat, można było wybudować w Polsce elektrownie wiatrowe o mocy 10 GW. - To dałoby rocznie 30 TWh czystej energii, nieobciążonej ceną ETS. Mogliśmy zaoszczędzić. Nie potrzebowalibyśmy 24 mln ton praw do emisji CO2. Tylko dlatego, że zablokowaliście rozwój turbin wiatrowych, musimy płacić więcej" - mówiła.

Posłanka wyjaśniła również, dlaczego KO i Polska 2050-TD wycofują się z części zapisów dotyczących wiatraków. - Nie możemy pozwolić na to, by dać pretekst prezydentowi (Andrzejowi - przyp. red.) Dudzie, by zawetował ustawę, bo wtedy Polacy zapłaciliby więcej za swoje rachunki za energię elektryczną, za gaz i ciepło. Dobro Polek i Polaków jest dla nas najważniejsze - podkreśliła posłanka. - W przeciwieństwie do was, odbudujemy suwerenność energetyczną Polski - zaznaczyła. Zacytowała też dane z raportu think tanku, Forum Energii.

We wtorek wieczorem na stronach Sejmu pojawiła się informacja o wniesieniu autopoprawki do projektu ustawy posłów KO i Polski 2050-TD, mającej na celu wsparcie odbiorców prądu, gazu i ciepła. Z lektury autopoprawki wynika, że wykreśla ona z projektu przepisy dotyczące elektrowni wiatrowych.

Autopoprawka usuwa z pierwotnego projektu ustawy dotyczącej wsparcia odbiorców energii wszystkie przepisy dotyczące elektrowni wiatrowych. Dotyczy to m.in. przepisów dotyczących minimalnej odległości wiatraków od zabudowań (według pierwotnego projektu było to minimum 300 metrów), tego, że inwestycje w elektrownie wiatrowe miały stać się inwestycjami celu publicznego oraz inwestycjami strategicznymi. Wykreślono także zapisy dotyczące ułatwień w zmianach planów zagospodarowania przestrzennego w związku z budową wiatraków. Celem autopoprawki jest również wykreślenie przepisów umożliwiających zamianę opłaty na rzecz gminy od inwestorów na dostawy energii z wiatraków.

Autopoprawka nie wprowadza istotnych zmian w stosunku do pierwotnego projektu w zakresie wsparcia dla odbiorców energii elektrycznej, cieplnej i gazu. Pozostawiono m.in. przepis mówiący o tym, że ochrona odbiorców prądu, gazu i ciepła obowiązywać będzie od 1 stycznia 2024 r. do 30 czerwca 2024 r.

Zgodnie z autopoprawką, projekt ustawy miałby wejść w życie 31 grudnia 2023 r.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(76)
sdx
3 miesiące temu
ŁAPÓWKARA
Joandrzej
3 miesiące temu
Banda BLAZNOW!! po-wiedzcie w Brukseli, żeby PIENIADZE Z KPO dla POLSKI PRZELALI BEZ-PO-SREDNIO NA KONTA FIRM NIEMIECKICH I FRANCUSKICH, nam WYSTAWILI RACHUNEK DO SPLATY!!
Krakus
3 miesiące temu
Pokrętniej się nie da.
MTM
3 miesiące temu
Pokrętnie się nie da.
Polka
3 miesiące temu
Boże chroń Polskę przed takimi ludźmi i taką koalicją. Już Polski nie ma bo banda na czele z Tuskiem wszystko sprzeda i zniszczy. Ludzie będziecie tęsknić za Ojczyzną ale będzie za późno.
...
Następna strona