Trzy ceny w Biedronce. UOKiK ma poważne zastrzeżenia. Będzie kolejna kara?

Biedronka znów znalazła się na celowniku UOKiK. W czym problem? Urzędowi nie podoba się sposób wdrożenia dyrektywy Omnibus przez sieć dyskontów. Chodzi o zmianę prezentowania cen na etykietach, którą wymusiły unijne przepisy. Biedronka twierdzi, że nowy obowiązek wypełniła wzorcowo.

BiedronkaBiedronka znów na celowniku UOKiK. Urzędowi nie podoba się sposób wdrożenia dyrektywy Omnibus przez sieć dyskontów
Źródło zdjęć: © PAP | Leszek Szymański

Od początku nowego roku w Polsce obowiązują nowe przepisy, które nakazują sklepom podawać trzy ceny w przypadku części promocji. Nowe prawo dotyczy sklepów stacjonarnych, internetowych, ale też m.in. pokazów i wycieczek.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Gigantyczna kara dla Biedronki. "Dostawcy mieli dość, mówili, że dodatkowe opłaty były na nich wymuszane"

Dodatkowo serwisy takie jak Allegro, Amazon czy Facebook (a konkretnie jego sprzedażowa platforma) muszą informować, czy sprzedający jest przedsiębiorcą, czy też osobą prywatną. Sklepy internetowe nie będą też już mogły ukrywać negatywnych opinii, a także zlecać publikacji fałszywych komentarzy.

Sieć Biedronka zmiany w sklepach wprowadziła bezzwłocznie. Tym samym już w pierwszych dniach stycznia klienci zobaczyli przy produktach cenę promocyjną, cenę regularną i najniższą cenę, za którą dany towar był oferowany w ciągu ostatnich 30 dni.

Jednak UOKiK pytany przez wiadomoscihandlowe.pl o działanie Biedronki stwierdził, że "informacja o najniższej cenie obowiązującej w okresie 30 dni przed wprowadzeniem obniżki powinna być precyzyjna i nie pozostawiać wątpliwości".

- W naszej ocenie sformułowanie "cena referencyjna" jest nieprecyzyjne i niewystarczające - informuje biuro prasowe UOKiK-u w odpowiedzi na pytania portalu.

UOKiK zapewnia, że monitoruje rynek i wnikliwie sprawdza, czy przedsiębiorcy przestrzegają nowych przepisów dotyczących prawidłowego uwidaczniania promocji.

Kierownictwo sieci sklepów Biedronka nie ma sobie nic do zarzucenia i uważa, że zmiany w prawie zostały prawidłowo wdrożone.

Pojęcie "cena referencyjna" nie jest pojęciem ustawowym, a roboczym – zwyczajowo przyjętym, podobnie jak "cena odniesienia", wskazana w wytycznych Komisji Europejskiej dotyczących wykładni i stosowania art. 6a dyrektywy 98/6/WE Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie ochrony konsumenta przez podawanie cen produktów - mówi w rozmowie z dziennikarzem wiadomoscihandlowych.pl Marcin Ładak, członek zarządu i Dyrektor Pionu Prawnego sieci Biedronka.

Zatem skoro nie ma oficjalnych wytycznych, określenie należy uznać za dozwolone - uważa kierownictwo sieci Biedronka.

UOKiK przyjmie tłumaczenie Biedronki? Mogą być kłopoty

Przedstawiciel największej sieci handlowej w Polsce dodaje, że "cena referencyjna to najniższa cena danego produktu z ostatnich 30 dni". Ładak tłumaczy, że sieć podaje tę informację w papierowych folderach dostępnych w sklepach, w aplikacji Biedronka oraz na stronie biedronka.pl.

- W ofercie Biedronki znajdują się również towary mające krótki termin przydatności. W takiej sytuacji przepisy również nakazują uwidacznianie ceny sprzed ostatniego zastosowania obniżki albo najniższej ceny tego towaru, która obowiązywała w okresie od dnia jego oferowania do dnia wprowadzenia obniżki i taka cena jest uwidaczniana - dodaje Marcin Ładak w odpowiedzi na pytania portalu wiadomoscihandlowe.pl.

Jak te tłumaczenia potraktuje UOKiK? Z informacji portalu, bazującej na pierwszych obserwacjach UOKiK wynika, że dyskont może mieć poważny problem.

UOKiK-u w przypadku stwierdzenia praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów, może nałożyć karę w wysokości do 10 proc. obrotu na przedsiębiorcę i do 2 mln zł na osobę zarządzającą.

Wybrane dla Ciebie
Podatek od szopy wyższy niż od domu. RPO interweniuje
Podatek od szopy wyższy niż od domu. RPO interweniuje
Merz w Chinach. Kanclerz ostrzega przed strategią Pekinu
Merz w Chinach. Kanclerz ostrzega przed strategią Pekinu
BGK ze specjalnym statusem w Ukrainie. Ratyfikacja umowy
BGK ze specjalnym statusem w Ukrainie. Ratyfikacja umowy
Florencja zakazuje e-hulajnóg. Mobilność przegrywa z bezpieczeństwem
Florencja zakazuje e-hulajnóg. Mobilność przegrywa z bezpieczeństwem
PKP Intercity kupuje używane wagony z Niemiec. Polityczna burza
PKP Intercity kupuje używane wagony z Niemiec. Polityczna burza
"Koniec rozdziału". Brand24 zejdzie z giełdy
"Koniec rozdziału". Brand24 zejdzie z giełdy
Gdańsk wystawia Rosji rachunek za willę. 2,2 mln zł za "okupację" budynku
Gdańsk wystawia Rosji rachunek za willę. 2,2 mln zł za "okupację" budynku
Bloki z PRL solidniejsze niż się wydawało? Oni znaleźli odpowiedź
Bloki z PRL solidniejsze niż się wydawało? Oni znaleźli odpowiedź
Nadchodzi zmiana dla seniorów. Limit renty wdowiej  w górę
Nadchodzi zmiana dla seniorów. Limit renty wdowiej w górę
Akcja niemieckich służb. Dyrektor z Hamburga sprowadzał z Rosji zakazane towary
Akcja niemieckich służb. Dyrektor z Hamburga sprowadzał z Rosji zakazane towary
"Weźmie odpowiedzialność za 11 mld zł". Wiceminister ostrzega przed skutkami weta
"Weźmie odpowiedzialność za 11 mld zł". Wiceminister ostrzega przed skutkami weta
Emerytury w górę. Oto ile seniorzy dostaną od marca
Emerytury w górę. Oto ile seniorzy dostaną od marca