Tusk uspokaja ws. budżetu. "Nic się nie zmieni"
Sejm zakończył prace nad ustawą budżetową na 2026 r., a dokument trafi teraz do prezydenta Karola Nawrockiego. Premier Donald Tusk podkreśla jednak, że niezależnie od decyzji głowy państwa budżet będzie realizowany, a ewentualne skierowanie go do TK "niczego nie zmieni".
Sejm przyjął w 9 stycznia 10 poprawek Senatu do ustawy budżetowej na 2026 r. Zgodnie z harmonogramem Kancelaria Sejmu ma we wtorek przekazać ustawę do Kancelarii Prezydenta. Prezydent Karol Nawrocki ma siedem dni na jej podpisanie lub skierowanie jej do Trybunału Konstytucyjnego. Weta zastosować nie może.
Donald Tusk był pytany o współpracę z prezydentem w kontekście ustawy budżetowej. Szef rządu jasno zaznaczył, że decyzja prezydenta nie wpłynie na realizację finansów państwa.
Nie, nie interesuje mnie tutaj opinia pana prezydenta, bo budżet tak czy inaczej będzie realizowany, więc mam nadzieję, bo to by dobrze wyglądało, tak w sposób cywilizowany i byłoby normalnie, gdyby prezydent podpisał budżet. Ale jeśli nie podpisze i skieruje do Trybunału, to jak wiecie, w praktyce niczego to nie zmienia. Więc jak, jeśli prezydent podpisze budżet, uznam to za nawet nie dobry gest, tylko coś naturalnego i oczywistego. Jeśli nie podpisze, to uznam to za jakąś złośliwą fanaberię niepotrzebną, ale to niczego nie zmieni - powiedział Tusk podczas konferencji prasowej.
"Na tym się zarabiało poważne pieniądze". Biznesmen mówi o swoich pierwszych krokach
Co, jeśli budżet trafi do Trybunału?
W poniedziałek minister finansów Andrzej Domański poinformował w Polsat News, że w przypadku skierowania ustawy budżetowej do Trybunału Konstytucyjnego rząd będzie funkcjonował na podstawie projektu budżetu złożonego wcześniej do Sejmu.
Jak wyjaśnił, w praktyce oznaczałoby to brak dodatkowych środków, które pojawiły się na etapie prac parlamentarnych – m.in. dla Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Agencji Wywiadu, a także brak dodatkowych pieniędzy na naukę. Do czasu publikacji ustawy budżetowej nie byłoby również możliwe wprowadzenie podwyżek wynagrodzeń w sferze budżetowej.
Minister finansów podkreślił jednak, że jest optymistą i spodziewa się podpisania ustawy przez prezydenta.
Prezydent krytyczny wobec rządu
Sam prezydent Karol Nawrocki, pytany podczas wizyty w Londynie o decyzję w sprawie budżetu, nie przesądził swojego stanowiska. – Jest dużo wątpliwości wokół polskiego budżetu – mówił, oceniając, że "za sprawą niedoskonałej pracy ministra finansów stan finansów publicznych jest dzisiaj w nie takim stanie, jak wypadałoby go przygotować państwu, które jest w grupie G20".
Prezydent zapowiedział, że decyzję o podpisaniu ustawy lub skierowaniu jej do Trybunału Konstytucyjnego podejmie "w odpowiednim terminie", podkreślając jednocześnie, że ma "dużo uwag" do pracy rządu w obszarze finansów publicznych.