Ukraińskie zboże w Polsce. Oto jak może pomóc Komisja Europejska

Porozumienie ws. ukraińskiego zboża "wydaje się na wyciągnięcie ręki" - informuje RMF FM, cytując rozmówce z Komisji Europejskiej. Według informacji rozgłośni w grę wchodzi np. wsparcie w wywiezieniu nadmiaru zboża z pięciu krajów, w tym z Polski.

Ursula von der Leyen (z lewej) i Mateusz Morawiecki (z prawej)Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen i premier Mateusz Morawiecki
Źródło zdjęć: © Getty Images | Mateusz Wlodarczyk

RMF FM informuje, że Bruksela chciałaby, aby do porozumienia ws. ukraińskiego zboża doszło jak najszybciej, najlepiej na a początku tygodnia.

"Komisja Europejska coraz bardziej konkretyzuje swój pakiet pomocowy dla krajów mających problem z zalewem ukraińskiego zboża i poszerza zakres propozycji. W grę wchodzi np. wsparcie w wywiezieniu nadmiaru zboża z pięciu krajów - w tym z Polski" - informuje RMF FM.

Jak nieoficjalnie dowiedziała się korespondentka RMF FM w Brukseli, mogłyby w ten proces zostać zaangażowane agencje ONZ. Dzięki temu zboże mogłoby trafiać do najbardziej potrzebujących krajów, np. w Afryce.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Deklaracja ministra. Wie kto zapłaci za zboże

Ministrowie rolnictwa proszą KE o pomoc

Ministrowie rolnictwa Polski, Bułgarii, Rumunii, Słowacji i Węgier napisali list do Komisji Europejskiej w sprawie koniecznych kroków, które należy podjąć w celu przeciwdziałania zaburzeniom na rynkach państw członkowskich Unii Europejskiej najbardziej dotkniętych zwiększonym importem produktów rolno-spożywczych z Ukrainy.

"Nie możemy zaakceptować sytuacji, w której cały ciężar zarządzania zwiększonym importem spoczywa na zaledwie kilku państwach członkowskich UE" – czytamy w liście, publikowanym przez PAP.

Ministrowie dodali, że dotychczas przedstawione przez KE propozycje rozwiązania sprawy idą w dobrym kierunku, ale nie są wystarczające.

"Uważamy, że proponowane wyjątkowe zabezpieczenie w postaci dopuszczenia importu wyłącznie w celu tranzytu do reszty UE i reszty świata powinno dotyczyć szerszego asortymentu produktów niż pszenica, kukurydza, rzepak czy nasiona słonecznika. Proponujemy rozszerzyć zakres również o olej słonecznikowy, mąkę, miód, cukier, miękkie owoce, jaja, mięso, mleko i produkty mleczne" – czytamy w liście.

Wybrane dla Ciebie