Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Milion Polaków w niepewności. Szydło zapowiada, że ich obroni

442
Podziel się:

- Ochrona praw oraz godności Polaków za granicą, w tym na terenie Wielkiej Brytanii, stanowi priorytet polskiego rządu - zapewniała. Sprawdzimy, czego polska premier będzie musiała bronić.

Milion Polaków w niepewności. Szydło zapowiada, że ich obroni
(East News/Andrzej Hulimka/REPORTER)

- Polscy obywatele nie mogą doznawać ograniczeń na podstawie populistycznych haseł, całkowicie oderwanych od realiów ekonomicznych - mówiła w Sejmie premier Beata Szydło, komentując sytuację w Unii po Brexicie. - Ochrona praw oraz godności Polaków za granicą, w tym na terenie Wielkiej Brytanii, stanowi priorytet polskiego rządu - zapewniała. Sprawdzamy, czego polska premier będzie musiała bronić.

Szefowa rządu przedstawiając w czwartkowy wieczór w Sejmie informację na temat Brexitu poinformowała, że został powołany międzyresortowy zespół do ciągłej analizy negocjacji dotyczących wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

Podkreśliła, że kwestia statusu obywateli państw unijnych w Wielkiej Brytanii, a także incydenty o charakterze ksenofobicznym, których ofiarą w ostatnim tygodniu padali Polacy na Wyspach, były stałym tematem ostatnich rozmów dwustronnych z władzami w Londynie.

- Polski rząd podjął już działania dla określenia naszych interesów w przyszłych rozmowach. Powołaliśmy międzyresortowy zespół do ciągłej analizy negocjacji dotyczących wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej oraz właściwego określenia polskich celów negocjacyjnych w związku z nowymi relacjami Unii ze Zjednoczonym Królestwem - powiedziała premier.

- Ponadto otwieramy szerokie konsultacje społeczne z organizacjami pracowniczymi, przedsiębiorcami, środowiskami eksperckimi. Chcemy wsłuchać się w głos wszystkich grup społecznych tak, aby w negocjacjach uwzględnić perspektywę firm, jak i obywateli - dodała Szydło.

Jak podkreśliła, po referendum w Wielkiej Brytanii cel jej rządu się nie zmienił, dla Polski kluczowe było i jest zagwarantowanie praw nabytych dla naszych rodaków, którzy mieszkają na terenie tego kraju. Jak zaznaczyła, rząd rozumie, że po wystąpieniu z UE Wielka Brytania będzie chciała mieć większą kontrolę nad swoim rynkiem pracy. Jednak - dodała Szydło - oczekuje, iż "nowe regulacje będą proporcjonalne, niedyskryminacyjne i oparte na merytorycznych przesłankach".

- Polscy obywatele nie mogą doznawać ograniczeń na podstawie populistycznych haseł, całkowicie oderwanych od realiów ekonomicznych. Ochrona praw oraz godności Polaków za granicą, w tym na terenie Wielkiej Brytanii, stanowi priorytet polskiego rządu - zadeklarowała.

Premier nawiązując do ostatnich incydentów o charakterze ksenofobicznym, których ofiarami padli m.in. obywatele polscy, poinformowała, że polska służba dyplomatyczno-konsularna pozostaje w stałym kontakcie z policją oraz Polakami mieszkającymi w Wielkiej Brytanii. Oceniła, że dotychczasową reakcję władz brytyjskich na "akty nietolerancji i ksenofobii należy ocenić jako właściwą i skoordynowaną".

Dodała, że "kwestia statusu obywateli państw unijnych w Wielkiej Brytanii, a także incydenty o charakterze ksenofobicznym, których ofiarą padali Polacy na Wyspach, były stałem tematem ostatnich rozmów dwustronnych". - 19 lipca poruszyłam również na ten temat w czasie naszej rozmowy telefonicznej z panią premier Theresą May, podkreślając priorytetowy charakter tych tematów dla naszego rządu. Uzyskałam zapewnienie respektowania praw nabytych Polaków, jak obywateli UE przez cały okres członkostwa W. Brytanii w UE - powiedziała Szydło.

O co toczy się gra? Tak żyją Polacy na Wyspach

Oficjalnie w Wielkiej Brytanii mieszka 853 tysiące Polaków. Nieoficjalne dane mówią nawet o milionie. Opiniotwórczy "The Spectator" grzmi, że bez polskich imigrantów brytyjska budowlanka i transport mogłyby sobie nie poradzić. Instytut Sobieskiego szacuje, że rocznie Polacy na Wyspach dokładają do tamtejszego PKB średnio 7 mld funtów.

W dokumencie BBC "Życie bez imigrantów", o którym tuż po emisji w zeszłym roku rozpisywały się polonijne media w Wielkiej Brytanii, jeden z brytyjskich rolników jasno argumentował, dlaczego musi zatrudniać pracowników z Europy Wschodnie, w tym i z Polski. Przekonywał widzów, że jego rodacy nie są w stanie wykonać nawet połowy dziennej normy, z którą bez trudu radzą sobie Polacy.

Argumentował również, że gdyby nie imigranci, musiałby zamknąć interes, bo nie znalazłby nikogo do pracy. Przed kamerami opowiadał, że z ostatniej rekrutacji, na którą zgłosiło się 25 osób, w ciągu kilku dni zostało pięć - trzech Słowaków i dwóch Polaków. Nie dość, że chcemy pracować tam, gdzie swojego miejsca nie widzi żaden z Brytyjczyków, to jeszcze niezbyty wysoko cenimy swoje usługi.

Według danych Narodowego Banku Polskiego, nasi rodacy, którzy byli w Wielkiej Brytanii krócej niż rok, zarabiali przeciętnie 1000 funtów netto miesięcznie (5829 zł). Na 1300 (7577zł) liczyć mogą przebywający tam od co najmniej 3 lat. To oczywiście znacznie więcej, niż średnie zarobki w Polsce, ale też dużo mniej niż średnia w Wielkiej Brytanii.

Office For National Statistics wylicza, że przeciętny Brytyjczyk zarabia rocznie 27 tys. funtów (157 tys. zł), według danych NBP Polak - 16 tys. (93 tys. zł). Głównie wynika to z faktu, jakich prac podejmują się Polacy. Według Sedlak & Sedlak, nasi rodacy najczęściej pracują w przemyśle (25 proc), gastronomii i hotelarstwie (20 proc.) i budownictwie (8 proc.)

Źródło: Sedlak&Sedlak

Jakie benefity dla Polaków?

Nasi rodacy na Wyspach, rozważający ewentualny powrót do kraju, na pewno biorą pod uwagę bezpieczeństwo socjalne siebie i swojej rodziny. Pod tym względem polskie propozycje, nawet z programem „Rodzina 500+”, nie mogą się równać z rozwiązaniami w Wielkiej Brytanii.

Z raportu PWC "Ulgi podatkowe i świadczenia rodzinne w UE Listopad 2015”, który przedstawia między innymi łączne wsparcie dla rodziny w poszczególnych państwach, wynikało, że mieszkający tam Polacy mogą liczyć na 2520 euro rocznie na rodzinę. Tym samym Wielka Brytania zajęła 10. pozycję wśród badanych 28 państw (Polska zajęła 24. miejsce z sumą 530 euro). Ale to oczywiście nie wszystko, na co mogą liczyć mieszkający na Wyspach. Wszyscy, pracujący tam legalnie, posiadają numer ubezpieczenia społecznego i korzystają z dobrodziejstw tamtejszego systemu ubezpieczeń socjalnych.

Zasiłki, które otrzymują bezrobotni, są dość znaczne, ale mogą na nie liczyć tylko ci, którzy są bez pracy lub pracują mniej niż 16 godzin tygodniowo i przepracowali już łącznie 12 miesięcy. Obecnie jest to 56,80 funta tygodniowo (czyli blisko 330 zł) dla osób w wieku 16-24 lat i 71,70 funta tygodniowo (czyli 415 zł) dla bezrobotnych powyżej 24. roku życia.

Warto też pamiętać, że na Wyspach, obok systemu składek na emerytury czy zasiłków, funkcjonuje darmowa opieka zdrowotna finansowana z podatków, która przysługuje mieszkającym tam Polakom. Choć warto też odnotować, że National Health System przewiduje dodatkowe opłaty za lekarstwa na receptę, usługi optyczne i dentystyczne.

wiadomości
gospodarka
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(442)
WYRÓŻNIONE
JaLe
10 lat temu
Opowieści dziwnej treści, pani pomoże wszystkim, ale pani jeszcze nic w tej materii nie zrobiła o przepraszam 500+ na kredyt. To nie kampania wyborcza pani Beato trzeba coś robić w gospodarce, a tu klapa całkowita. Bankster Morawiecki wykonał kilka slajdów, które skrytykowali ekonomisi, bo nie ma zródeł finansowania, tylko pobożne życzenia. Bzdury pani opowiadała i opowiada.
żenada
10 lat temu
coście się czepili te broszki premier?? jest wiele innych powodów, żeby się czepiać, ale broszki??!! każda z nas, albo prawie każda, nosi jakąś biżuterię i jakoś to nikogo nie śmieszy i nikt się nabija!! premier jest kobietą i nie widzę w tym nic śmiesznego ani powodu do nabijania się, że nosi broszkę!! powodem do wyśmiewania i nabijania się są faceci, którzy oszpecają własne ciało tatuażami, kolczykami i na dodatek wygalają łby, jakby się wody bali!! rzygać mi się chce na widok takich muta.tów!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
poldek
10 lat temu
Pani Sołtysowa pługami wjedzie do Londynu. śmieszna kobieta, szczególnie jak mówi jak mówi o obronie emigracji zarobkowej. Przecież nie ma o tym pojęcia...
...
Następna strona