Notowania

kghm
19.06.2019 14:32

W wyścigu o najcenniejsze surowce. Wśród globalnych zawodników jest polski KGHM

Gdy największe polskie firmy inwestują miliardy złotych, by spełnić wyśrubowane normy środowiskowe, Chińczycy wydają te same pieniądze na technologie, które pozwolą im na zdobycie bezcennych pierwiastków ukrytych w poprzemysłowych odpadach. Bez publicznego wsparcia, firmy w Europie, ale też w Polsce, nie mają w tym starciu żadnych szans.

Podziel się
(East News)
Przyszłość przemysłu to nie tylko energia. To także surowce wykorzystywane w produkcji. (Fot: AP/Fotolink/East News)

Energia, klimat i innowacje to największe wyzwania dla polskiego przemysłu na najbliższe lata. – Pozostawienie któregokolwiek z tych pól może postawić nas w bardzo niekorzystnej sytuacji – ostrzega wiceprezes KGHM Polska Miedź Paweł Gruza(1).

- Patrząc na stan polskiej energetyki nie sposób nie zauważyć, że większość bloków węglowych ma 40 lat i więcej. Oczywiście część z nich przeszła modernizację, ale mają one swoją historię i kres użytkowania. W tym kontekście włączanie OZE do miksu energetycznego jest procesem, który już się dzieje, ale musimy to robić ostrożnie. Dlatego właśnie przemysł energochłonny musi myśleć o „backupie” i zapewniać sobie własne źródła energii. One zwiększą nie tylko bezpieczeństwo energetyczne państwa, ale i zapewnią zakładom ciągłość działania – ocenił Andrzej Ziółkowski, prezes Urzędu Dozoru Technicznego.

Nierówna konkurencja na rynku miedzi

I właśnie ze względu na konieczność zapewnienia ciągłości produkcji, dostawy energii stają się kluczowe dla przyszłości polskiego przemysłu. Największe firmy w Polsce już w 2015 roku "testowały", co oznacza wprowadzenie 20 stopnia zasilania, a więc maksymalne ograniczenie dostaw prądu do zakładów przemysłowych.

Jak zapewnił wiceprezes KGHM Paweł Gruza, gigant miedziowy ma świadomość zagrożeń, stąd produkuje energię na własne potrzeby i ma zapisany udział źródeł własnych, także z OZE, w strategii rozwoju. Firma jest dziś największym odbiorcą energii elektrycznej w Polsce.

– Liczymy jednak na wsparcie, które zwiększy opłacalność takich inwestycji – dodał Gruza. Jak wyjaśnił wymogi energetyczne stawiane przemysłowi z państw europejskich są bowiem wyzwaniem, które w przyszłości może okazać się kluczowe dla jego rozwoju.

- Konkurujemy na globalnym rynku wystandaryzowanym produktem. Przez to nasza efektywność finansowa jest łatwo porównywalna z zagranicą. Dlatego też nasza konkurencja, która nie musi sprostać tak wyśrubowanym wymogom ekologicznym jest w lepszej sytuacji. My wydajemy pieniądze na sprostanie nowym wymogom środowiskowym i emisyjnym. Chińskie firmy w tym samym czasie będą w stanie zdobyć najnowsze technologie o wiele szybciej niż Europa – mówił Gruza.

Musimy dogadać się z Niemcami

Z tezą tą zgadza się wiceministr przedsiębiorczości Marek Niedużak, który stwierdził, że „rząd powinien uwzględniać potrzeby przemysłu”.

– Polityka klimatyczna jest kluczowa, ale trzeba pamiętać, że drugą stroną tej monety jest przyszłość przemysłu nie tylko w Polsce – mówił Niedużak.

Przyznał także, że widzi napawającą optymizmem zmianę w polityce naszych zachodnich sąsiadów będących dotychczas głównym agitatorem za „zieloną energią”.

– O ile w sferze narracyjnej zmian nie należy się spodziewać, o tyle w sferze decyzji następuje przesunięcie akcentów z celów klimatycznych na cele i potrzeby przemysłu. Jako Polska powinniśmy nawiązać z Niemcami porozumienie na rzecz przemysłu energochłonnego – powiedział i zaznaczył, że nie mówi o porzuceniu polityki klimatycznej, ale „osadzeniu jej w kontekście konkurencyjności unijnej gospodarki”.

Chińczycy szukają cennych pierwiastków

Przyszłość przemysłu to jednak nie tylko energia. To także surowce wykorzystywane w produkcji. Wiceprezes KGHM zwrócił uwagę, że pojawił się globalny trend zagospodarowywania dotychczas niewykorzystywanych zasobów.

- Amerykanie skupili się nowym prawie geologicznym i rozmawiają nie tylko o ropie i gazie, ale także o tym jak zabezpieczyć pierwiastki podstawowe dla przemysłu. Chiny wykupują zasoby w innych krajach, które dziś są zupełnie nieopłacalne do wydobycia. Skupują także odpady poprzemysłowe, które są nośnikiem tych pierwiastków. Dziś nie ma technologii do ich przerobu, ale za 10-15 lat będą warte tyle, co złoto – mówił Paweł Gruza. Podkreślił, że Polsce potrzebna jest polityka zasobowa, która będzie w stanie zapewnić przemysłowi surowce.

- Polska musi mieć świadomość tego, jak walka o zasoby dla tradycyjnego przemysłu toczy się dziś na świecie – powiedział.

KGHM nie zostaje jednak w tyle globalnego wyścigu technologicznego i inwestuje w nowe technologie, które pozwolą zwiększyć zyski firmy oraz bezpieczeństwo pracowników.

Najgłębiej zjadą autonomiczne maszyny

- Kopalnie to przede wszystkim bezpieczeństwo. Obecnie pracujemy nad systemem geolokalizacji pracowników w czasie rzeczywistym oraz automatyzacją procesów wydobywczych – mówił Gruza i wyjaśniał, że celem spółki jest doprowadzenie do sytuacji, w której na najgłębszych pokładach pracować będą mogły same maszyny.

- To po pierwsze zwiększy bezpieczeństwo – nie będzie ryzyka zawału chodnika, w którym są ludzie. Z drugiej strony zwiększy efektywność finansową wydobycia, ponieważ maszyn nie będą obowiązywały przepisy BHP o czasie pracy - dodaje Gruza.

Kolejnym z zaawansowanych projektów KGHM są autonomiczne ciężarówki, które mogą przewozić na raz nawet 400 ton kamienia.

- Fakt, że będzie kierował nimi komputer zwiększy nie tylko wydajność pojazdu, ale i bezpieczeństwo innych uczestników wydobycia – podkreślił wiceprezes KGHM.

- Działamy na bardzo wielu polach, bo pozostawienie któregokolwiek z nich bez rozwiązania może postawić nas w bardzo niekorzystnej ekonomicznie sytuacji w przyszłości – podsumował Gruza.

(1) Dyskusja dotycząca wyzwań stojących przed polskim przemysłem, odbyła się podczas odbywającego się w Katowicach Europejskiego Kongresu Gospodarczego

Tagi: kghm, EKG 2019
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące