Walka o branżę beauty. "Chcą w imię szmalu wykonywać te zabiegi"

Trwa walka między kosmetologami a lekarzami o branżę beauty. Resort zdrowia szykuje przepisy, które ograniczą kosmetologom prawo do wykonywania zabiegów estetycznych. Kosmetolodzy protestują i przekonują, że lekarzom chodzi o pieniądze. - Chodzi nawet o 10 tysięcy złotych dziennie - mówi Michał Łenczyński z "Beauty Razem".

Coraz większy konflikt pomiędzy kosmetologami a lekarzami o zabiegi medycyny estetycznejCoraz większy konflikt pomiędzy kosmetologami a lekarzami o zabiegi medycyny estetycznej
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Микола Ковальчинськи

- Najpierw byłem rozbawiony, później byłem zszokowany, a na końcu nie chcę powiedzieć zdegustowany, ale jestem przygnębiony tą całą sytuacją, rozmową o tak zwanej medycynie estetycznej. Mam przed oczami panią za kilka lat, czy pani mamę, czy pani babcię, przyjaciółkę, a może córkę, która - proszę wybaczyć - umrze na raka, bo w tym czasie jej onkolog będzie depilował odbyt - powiedział w programie "Money.pl" Michał Łenczyński z "Beauty Razem"

Walka o zabiegi medycyny estetycznej. Branża odpowiada

Dodał też, że pojęcie medycyny estetycznej nie istniało i nie istnieje w polskim porządku prawnym. - Nie istnieje też lekarz o specjalizacji medycyny estetycznej - dodał.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Klub milionerów" w obozie "dobrej zmiany". "Przychodzą na kilka miesięcy na stanowiska z olbrzymią pensją"

Każdy lekarz, który twierdzi, że jest lekarzem o specjalizacji medycyny estetycznej łamie art. 62 Kodeksu etyki lekarskiej - dodał ekspert.

Michał Łenczyński w rozmowie z money.pl przyznaje, że jest grupa lekarzy, która lobbuje za tym, żeby "wyciąć rynek kosmetologiczny i samemu wykonywać maseczki".

Dodaje też, że gra toczy się o spore pieniądze.

- Jeżeli jesteśmy w stanie skupić zabiegi i wybrać te najbardziej opłacalne to taki lekarz, tzw. medycyny estetycznej, która w rzeczywistości jest kosmetologią, jest w stanie zarobić jakieś 10 tysięcy złotych dziennie - dodał przedstawiciel "Beauty Razem"

O jakie zabiegi chodzi? Michał Gajda, adwokat i pełnomocnik Stowarzyszenia Lekarzy Dermatologów Estetycznych, który również gościł w naszym programie opowiadał, że zmiana ma dotyczyć przede wszystkim zabiegów, w których są podawane implanty płynne, czyli najpopularniejsze zabiegi z wykorzystywaniem kwasu hialuronowego.

- Oprócz implantacji chodzi też o zabiegi z nićmi liftingującymi, które są – co prawda mało inwazyjnym – ale jednak liftingiem skóry. Na liście znajdą się też niektóre rodzaje zabiegów, silniejsze peelingi, maseczki, które z uwagi na ryzyko powstania ewentualnych powikłań i ich inwazyjność zgodnie z prawem powinny być wykonywane przez lekarzy ze względu na bezpieczeństwo pacjentów – mówił w programie "Money.pl".

Michał Łenczyński przypomina, że kosmetolog to coś innego niż kosmetyczka.

- Mimo tego, że kosmetolog czyli magister, po studiach wyższych, jest po uczelni medycznej, to lekarze, którzy się w tym nie specjalizują, chcą w imię pieniędzy, w imię szmalu wykonywać te zabiegi - powiedział Łenczyńśki.

Gość w naszym programie pokazał też zdjęcia, jak wyglądają usta po zabiegach powiększenia, które zostały wykonane przez lekarzy internistów bez odpowiedniego doświadczenia, "po kursie online".

© Licencjodawca

- Trzeba mówić szczerze, że takie przypadki działają w obie strony. Trzeba działać tak, abyśmy mogli zapewnić bezpieczeństwo usług estetycznych, aby takie sytuacje nie miały miejsca.

- Lobby lekarskie zastanawia się, żeby zabrać komuś zawód i zajmować się urodą. To nie są lekarze, to jest ideologia - skwitował Michał Łenczyński.

Oczekujemy dialogu, że wypracujemy wspólnie standardy bezpieczeństwa. Jako samodzielny zawód musi funkcjonować kosmetolog, bądź specjalista, który się na tym zna - dodał.

Nadchodzą zmiany

Ministerstwo Zdrowia wspólnie ze środowiskiem lekarskim pracuje nad rozporządzeniem zaostrzającym zasady wykonywania zabiegów medycznych. W praktyce oznacza to, że po zmianach w prawie kosmetolodzy i przedstawiciele branży beauty nie będą mogli np. podawać implantów czy używać nici liftingujących.

Pacjentki i pacjenci nie stracą jednak całkowicie możliwości np. powiększenia sobie ust. W programie "Money.pl" Michał Gajda, adwokat i pełnomocnik Stowarzyszenia Lekarzy Dermatologów Estetycznych, podkreślił, że tego typu zabieg wykonać będzie mógł nawet lekarz internista. – W Polsce, w dużym skrócie, nie mamy ograniczonego prawa do wykonywania zawodu – stwierdził i dodał, że każdy lekarz jest przygotowany do tego typu zabiegów.

Mecenas zapewnił, że lekarze nie chcą odbierać pracy kosmetologom, jednak zaznaczył przy tym, że zajęcie to od zawsze było zawodem uzupełniającym dla medyków.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Wojna z Iranem. Izrael podliczył, ile konflikt będzie kosztował gospodarkę
Wojna z Iranem. Izrael podliczył, ile konflikt będzie kosztował gospodarkę
Polak z głodu jadł psią karmę. Jest wyrok ws. niewolniczej pracy w Szwecji
Polak z głodu jadł psią karmę. Jest wyrok ws. niewolniczej pracy w Szwecji
Stopy proc. w dół. Oto co stanie się z ratami kredytu
Stopy proc. w dół. Oto co stanie się z ratami kredytu
Groźby handlowe USA wobec Hiszpanii. Prezydent Francji wybrał stronę
Groźby handlowe USA wobec Hiszpanii. Prezydent Francji wybrał stronę
"Absurdalny" podatek do likwidacji? Koszt obsługi sięga 2,7 mld zł
"Absurdalny" podatek do likwidacji? Koszt obsługi sięga 2,7 mld zł
"Prawdopodobnie w tym tygodniu". Cła Trumpa mają pójść w górę
"Prawdopodobnie w tym tygodniu". Cła Trumpa mają pójść w górę
Kontenerowiec trafiony pociskiem w Cieśninie Ormuz
Kontenerowiec trafiony pociskiem w Cieśninie Ormuz
Jedno z największych złóż na świecie. Norwegia potwierdza
Jedno z największych złóż na świecie. Norwegia potwierdza
Atak na Iran. Bitcoin zyskuje, a srebro traci
Atak na Iran. Bitcoin zyskuje, a srebro traci
"Made in UE". KE chce nowego wymogu. Na liście trzy branże
"Made in UE". KE chce nowego wymogu. Na liście trzy branże
Trzy godziny opóźnienia lotu. Chcą odszkodowania. Jest wyrok sądu UE
Trzy godziny opóźnienia lotu. Chcą odszkodowania. Jest wyrok sądu UE
Bruksela odpowiada Trumpowi. "Jesteśmy gotowi zareagować"
Bruksela odpowiada Trumpowi. "Jesteśmy gotowi zareagować"