Warszawa. Popularny warzywniak zniknie, winne plany zagospodarowania sprzed lat

W połowie października zniknie popularny warzywniak na warszawskiej Woli. Sprzeciwia się temu nie tylko właścicielka, ale również mieszkańcy oraz aktywiści. Jednak urzędnicy tłumaczą, że winne takiemu stanu rzeczy są plany zagospodarowania sprzed lat.

Warzywniak na Woli zniknie. Przez plany zagospodarowania przestrzennego (zdj. ilustracyjne).
Źródło zdjęć: © money.pl

Sprawę jako pierwsze opisało radio Kolor, które poinformowało, że właścicielka popularnego warzywniaka na Woli będzie musiała go wkrótce zamknąć po 20 latach. Rozgłośnia opisała sytuację oraz zwróciła uwagę, że do ratusza dzielnicy napływają głosy oburzonych mieszkańców.

Blaszany pawilon ma jednak termin, po którym będzie musiał zniknąć. Termin upływa dokładnie 15 października. Dlaczego?

Urzędnicy - w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" - wskazują, że wszystkiemu winny jest plan zagospodarowania przestrzennego. Natomiast rzecznik urzędu dzielnicy Mateusz Witczyński dodaje, że Rada Warszawy uchwaliła plan dla tego rejonu w 2009 roku.

Wynika z niego, że handel i usługi przy ul. Siedzikówny "Inki" - czyli w miejscu, gdzie znajduje się blaszany warzywniak - mogą się odbywać tylko w pawilonach murowanych.

Mieszkańcy już wtedy stanęli w obronie warzywniaka. Dlatego też odroczono termin wejścia w życie tego obowiązku do 2020 roku.

- Po upływie zapisanego w dokumencie czasu wolski Zarząd Gospodarowania Nieruchomościami, z którym prowadzący stoisko podpisali umowę dzierżawy terenu, nie może jednak już jej przedłużyć - zaznacza Witczyński, cytowany przez "GW".

Właścicielka sklepu zwróciła uwagę, że jej sąsiedzi podpisali umowy na dzierżawę gruntu na trzy lata, podczas gdy jej zaoferowano umowę na dwa lata. Leszek Popłoński, zastępca dyrektora Zakładu Gospodarowania Nieruchomościami w dzielnicy Wola tłumaczył "GW", że jednak sąsiadujący sprzedawcy posiadają murowane pawilony, których wymaga plan zagospodarowania.

W sprawę ratowania warzywniaka zaangażował się również warszawski aktywista Jan Śpiewak. "Proszę Rafała Trzaskowskiego o cofnięcie decyzji i uszanowanie woli lokalnej społeczności, która chce, żeby warzywniak został" - napisał na Twitterze.

Wybrane dla Ciebie
Polska w czołówce. Za medale płacimy więcej niż Niemcy
Polska w czołówce. Za medale płacimy więcej niż Niemcy
Kontrole na granicy. Niemcy zdecydowali
Kontrole na granicy. Niemcy zdecydowali
Czy prezydent może zablokować gigapożyczkę dla Polski? Jest odpowiedź z rządu
Czy prezydent może zablokować gigapożyczkę dla Polski? Jest odpowiedź z rządu
Iran dąży do zawarcia umowy z USA. Na stole złoża ropy naftowej i gazu
Iran dąży do zawarcia umowy z USA. Na stole złoża ropy naftowej i gazu
Ceny gazu w Europie spadają. Najniższy poziom od 5 tygodni
Ceny gazu w Europie spadają. Najniższy poziom od 5 tygodni
"Wystarczy jeden wstrząs". Muszą wybierać, które rachunki zapłacić
"Wystarczy jeden wstrząs". Muszą wybierać, które rachunki zapłacić
Wróci boom na mieszkania? Oto co deweloperzy zrobią z cenami
Wróci boom na mieszkania? Oto co deweloperzy zrobią z cenami
Operacja "Midas". Były minister energetyki Ukrainy usłyszał zarzuty
Operacja "Midas". Były minister energetyki Ukrainy usłyszał zarzuty
Popularna platforma streamingowa z problemami. Wielka kara na horyzoncie
Popularna platforma streamingowa z problemami. Wielka kara na horyzoncie
Miasto oferuje działki za pół darmo. 6 lat na budowę domu
Miasto oferuje działki za pół darmo. 6 lat na budowę domu
Takiego transportu jeszcze nie było w USA. Mały reaktor jądrowy w samolocie
Takiego transportu jeszcze nie było w USA. Mały reaktor jądrowy w samolocie
Rynek tankowców poruszony. Koreański gigant skupuje flotę
Rynek tankowców poruszony. Koreański gigant skupuje flotę