Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie

GUS:
Przemysł w górę najszybciej w tym roku

Amerykanie chcą się sądzić z Polską. Domagają się 700 mln dolarów odszkodowania

Amerykanie chcą się sądzić z Polską. Domagają się 700 mln dolarów odszkodowania

Amerykanie podkreślają, że w Polsce wyczerpali już możliwości dochodzenia swoich racji. Fot. Chuck Coker/Flickr (CC BY-ND 2.0)
Amerykanie podkreślają, że w Polsce wyczerpali już możliwości dochodzenia swoich racji.

Invenergy, amerykański gigant z branży energii odnawialnej, złożył wniosek o wszczęcie postępowania arbitrażowego przeciwko Polsce. Firma chce odszkodowania za to, że kontrolowane przez rząd polskie spółki energetyczne rozwiązały z nią umowy na zakup energii i zielonych certyfikatów.

Sprawa dotyczy działań i zaniechań Polski, w wyniku których farmy wiatrowe należące do spółek zależnych Invenergy poniosły poważne straty finansowe - czytamy w komunikacie.

Invenergy przypomina, że od 2005 r. jego spółki zależne zawierały wiążące długoterminowe umowy z przedsiębiorstwami energetycznymi kontrolowanymi przez państwo polskie - Tauronem i Energą.

"Niedługo po zakończeniu budowy projektów wiatrowych przez Invenergy, Polska rozpoczęła serię zorganizowanych działań mających na celu wypowiedzenie umów lub uniknięcie wynikających z nich zobowiązań wobec Invenergy, jak również destabilizację szerzej rozumianego otoczenia dla inwestorów w energię odnawialną" - czytamy w komunikacie spółki.

Zobacz też: Czy płacimy za dużo za prąd?

 

 

Jak wyjaśniają Amerykanie, w pierwszej kolejności zwrócili się oni do polskich sądów z wnioskiem o zabezpieczenie roszczeń. I mimo że sądy (w tym Sąd Najwyższy) wydawały prawomocne orzeczenia, państwowe podmioty otwarcie je zignorowały.

- W świetle tego, iż w Polsce jawnie ignoruje się zasady uczciwego i sprawiedliwego traktowania inwestorów zagranicznych, Invenergy pozostaje jedynie dochodzenie roszczeń na drodze międzynarodowego postępowania arbitrażowego w ramach Umowy o wzajemnym popieraniu i ochronie inwestycji - mówi cytowany w komunikacie dyrektor ds. prawnych w Invenergy Michael Blazer.

Zdaniem Invenergy działania państwowych spółek energetycznych obejmowały wykorzystywanie dowolnych pretekstów do uniknięcia zobowiązań umownych. Spółka wskazuje m.in., ze w 2014 i 2015 roku Tauron Polska Energia podjął bezskuteczną próbę likwidacji swojej spółki zależnej, w której miała 100 proc. udziałów, a która była stroną niektórych długoterminowych umów zawartych z Invenergy. Następnie zaś spółka zależna grupy zignorowała wiążący prawomocny nakaz sądowy przymusowego wykonania umów i zaczęła zakłócać przebieg postępowania egzekucyjnego.

Czyta też: Polska pozwana na ponad 2,5 mld zł

Z kolei w 2017 roku Energa-Obrót ogłosiła, że wszystkie jej długoterminowe umowy na zakup zielonych certyfikatów zawarte ze spółkami zależnymi Invenergy są nieważne, co uzasadniono zarzutem zawarcia umów z pominięciem przepisów ustawy Prawo zamówień publicznych.

Czytaj też: Invenergy pozywa Energę

"Invenergy wstąpiło na ścieżkę zmierzającą do wszczęcia postępowania arbitrażowego, gdy 16 października 2017 r. złożyło polskiemu rządowi pisemne zawiadomienie o sporze. W zawiadomieniu Invenergy zachęciło Polskę do negocjacji mających na celu polubowne rozstrzygnięcie sporu. Zachęty te spotkały się z wielokrotnymi zaprzeczeniami ze strony rządu RP, według których polskie spółki państwowe nie są w rzeczywistości kontrolowane przez państwo - pomimo tego, że te same podmioty złożyły takie zapewnienia przed sądem" - czytamy także w materiale.

Amerykanie szacują swoje roszczenia na 700 milionów dolarów.

Invenergy i jej spółki powiązane budują instalacje wytwarzania oraz magazynowania energii odnawialnej i innej czystej energii na dużą skalę na kontynentach amerykańskich, w Europie i Azji. Siedziba Invenergy mieści się w Chicago, a jej biura regionalne znajdują się w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Meksyku, Japonii, Polsce i Szkocji.

energetyka, energa, tauron, invenergy
ISB
Czytaj także
Polecane galerie
Scrutinizer
2018-05-17 11:02
" I mimo że sądy (w tym Sąd Najwyższy) wydawały prawomocne orzeczenia, państwowe podmioty otwarcie je zignorowały."
Przypomnę, że dokładnie tak samo PiS załatwił polskie stocznie, a Orban węgierskie linie lotnicze. Na innym poziomie, bo w konfrontacji z UE ale schemat jest ten sam. Wynika to z błędnego zrozumienia istoty państwa - archaicznego XIX wiecznego "ziemie i krew" i "państwo może wszystko" - czego już od polowy ubiegłego stulecia nie ma.
I tak będziemy się turlać od jednej klęski do drugiej.
miroslaw
2018-05-10 10:48
mnie tez oszukano tak jak wszystkich prosumentow w czasie realizacji inwestycji fotowoltaicznych zmieniono prawo mimo wczesniej podpisanych umow nawet dzis oszukuja tych co chca taryfe G12
tak tak
2018-05-08 15:26
Tak PO/PSL podpisywało umowy dojące polskie społeczeństwo, PODOBNIE Pawlak zakupił najdroższy gaz od ruskich, nigdy więcej tej swo.... w polityce.
Pokaż wszystkie komentarze (118)