Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Prezes Polskiego Radia. Barbara Stanisławczyk tłumaczy, dlaczego zrezygnowała

39
Podziel się

Moja rezygnacja ze stanowiska prezesa Zarządu Polskiego Radia była głosem sprzeciwu wobec łamania standardów funkcjonowania instytucji publicznych i zasad moralnych - napisała w oświadczeniu prezes publicznego radia Barbara Stanisławczyk.

Prezes Polskiego Radia. Barbara Stanisławczyk tłumaczy, dlaczego zrezygnowała
(Piotr Smolinski/REPORTER/EAST NEWS)
bDAlbfbF

Oświadczenie zostało opublikowane w sobotę późnym wieczorem na stronie internetowej Polskiego Radia. Stanisławczyk zapewniła, że jej decyzja o rezygnacji ze stanowiska była "przemyślana, racjonalna i nie miała nic wspólnego z pochopnym czy też emocjonalnym działaniem".

Jej zdaniem, "uporczywe powtarzanie tej dezinformacji, zwłaszcza przez niektórych członków Rady Mediów Narodowych, może mieć tylko na celu odciągnięcie uwagi opinii publicznej od rzeczywistych i uzasadnionych przyczyn rezygnacji".

Stanisławczyk twierdzi, że jej decyzja "była podyktowana obroną standardów i przejrzystych zasad, które winny obowiązywać w firmie, a zwłaszcza w tak wrażliwej, jaką jest Spółka Mediów Publicznych". "Chodzi o to, by odpowiedzialność szła w parze z rzeczywistymi kompetencjami i realną możliwością podejmowania samodzielnych i skutecznych decyzji dla dobra Polskiego Radia i jego pracowników" - dodała.

bDAlbfbH

Jak napisała, ostatni rok był dla radia czasem pozytywnych zmian, co - jej zdaniem - zostało potwierdzone ponownym wyborem jej na stanowisko prezesa radia.

"Jednocześnie, w zaskakujący sposób, z niezrozumiałych powodów, mimo mojej rekomendacji wobec członków RMN, został odwołany wiceprezes Jerzy Kłosiński, co przerwało pracę dobrze i skutecznie funkcjonującego Zarządu" - dodała Stanisławczyk.

"Ale to nie jedyna przyczyna, która wskazuje na łamanie od pewnego czasu standardów i przejrzystości w relacjach międzyinstytucjonalnych. Moja rezygnacja była więc głosem sprzeciwu wobec łamania standardów funkcjonowania instytucji publicznych i zasad moralnych" - oświadczyła prezes PR.

Przyznała, że związkowcom z radiowej "Solidarności" złożyła deklarację kontynuowania pracy, "w sytuacji gdyby warunki ku temu były przywrócone". "Nie ode mnie to jednak zależy. I nie o posadę wszak przecież chodzi, bo wcześniej świadomie i odpowiedzialnie z niej zrezygnowałam. I nie zmienię swojej decyzji, jeśli podstawowe standardy nie będą spełnione" - zaznaczyła Stanisławczyk.

bDAlbfbN

Przed dwoma tygodniami RMN zdecydowała, że Barbara Stanisławczyk ma dalej być prezesem Polskiego Radia. Funkcję tę pełni od ponad roku - 8 stycznia 2016 r. powołał ją ówczesny minister skarbu Dawid Jackiewicz. Dzień po wyborze, 17 lutego wieczorem, Stanisławczyk złożyła rezygnację z tej funkcji.

Szef RMN Krzysztof Czabański mówił wówczas, że było to dla niego niemiłe zaskoczenie. Dodał, że szefowa PR złożyła rezygnację odłożoną w czasie, tj. z dniem 31 marca, dlatego do tego czasu musi zostać powołany nowy szef radia publicznego.

Czabański poinformował, że zaproponuje, aby wybór prezesa PR odbył się 9 marca na posiedzeniu Rady Mediów Narodowych. - Decyzja należy do Rady. Jaka będzie, nie wiem, ale ja będę proponował, abyśmy już na najbliższym posiedzeniu dokonali wyboru nowego prezesa Polskiego Radia - powiedział.

Na pytanie, czy są szanse, by Stanisławczyk ponownie została wybrana prezesem PR, Czabański odparł, że "pani Stanisławczyk złożyła rezygnację i tym samym określiła swój stosunek do spółki".

bDAlbfbO

Pierwotnie Rada Mediów Narodowych miała zebrać się 2 marca i zdecydować o sposobie wyboru nowego szefa PR. - Stwierdziłem, że lepiej przesunąć posiedzenie o tydzień i dokonać już tego wyboru i taka będzie moja propozycja dla członków Rady - powiedział Czabański.

Jak tłumaczył, wybór nowego szefa PR wiąże się z pewnymi procedurami, dlatego członkowie Rady muszą mieć czas, aby zgłosić swoich kandydatów, a także zapoznać się z kandydaturami zgłoszonymi przez innych członków RMN.

Czabański poinformował, że zgodnie z regulaminem członkowie RMN muszą zgłosić swoich kandydatów przynajmniej na dwa dni przed posiedzeniem Rady, czyli do 7 marca.

bDAlbfci
kraj
media
pap
Źródło:
KOMENTARZE
(39)
Nik
4 lata temu
Czabański musi odejść
nieBMW
4 lata temu
Przestaję słuchać jedynki rano ,gdy usłyszę TENDENCYJNEGO pANA Gociek !!!!
Dawny słuchac...
4 lata temu
Ta "dobra zmiana" powoli się rozpada, oby tak dalej - BRAWO!!!!!!!!!!!
bDAlbfcj
Eva129
4 lata temu
Brawo ! Nareszcie osoby publiczne nie boją się mówić prawdę.
audioman.
4 lata temu
Przecież tego publicznego szajsu nikt nie słucha. Tak nachalnej propagandy nie było nawet w czasie stanu wojennego. Jedyna stacja publiczna do słuchania to dwójka, ale tam pewnie słuchalność jest poniżej 1%.
...
Następna strona