Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Agata Kołodziej
Agata Kołodziej
|

Elon Musk współpracujący z Donaldem Trumpem to dla niego cios nie do zniesienia. Doug Derwin robi wszystko, by to zmienić

12
Podziel się:

Doug Derwin, prawnik i inwestor w Doliny Krzemowej, chce wydać 2 mln dol. na billboardy, ogłoszenia w gazetach i telewizji, a wszędzie tylko jedno hasło: "Elon, rzuć Trumpa".

Elon Musk współpracujący z Donaldem Trumpem to dla niego cios nie do zniesienia. Doug Derwin robi wszystko, by to zmienić
(www.elondumptrump)

Doug Derwin, prawnik i inwestor z Doliny Krzemowej, chce wydać 2 mln dolarów na billboardy i ogłoszenia w gazetach i telewizji z jednym tylko hasłem: "Elon, rzuć Trumpa". Oferował Tesli milion dolarów na cele charytatywne, żeby Elon Musk zrezygnował ze współpracy z prezydentem USA. Młodych inżynierów namawia, żeby nie szli do pracy w Tesli czy SpaceX, a klientom Muska chce nawet płacić za wycofanie zamówienia na elektryczne auto. Wariat? Może. Ale na pewno człowiek, który uważa, że amerykański prezydent wykorzystuje Elona Muska.

Doug Derwin ma 59 lat. Jest prawnikiem w Dolinie Krzemowej i inwestorem stawiającym na startupy. Nie jest nikim znanym, ale zdążył się już dorobić. A do tego leży mu na sercu stan środowiska. Dlatego postanowił kupić sobie samochód elektryczny.

Zamówił Teslę model S, wpłacił już nawet 150 tys. dol. zaliczki. Ale nagle zrezygnował, pieniądze zaś przeznaczył na cele charytatywne. To jego osobisty protest przeciwko właścicielowi Tesli - Elonowi Muskowi, który zbratał się z amerykańskim prezydentem Donaldem Trumpem.

Doug Derwin rozpoczął bowiem wielką kampanię skierowaną przeciwko Elonowi Muskowi. A właściwie kampanię na rzecz rozstania Muska z amerykańskim prezydentem Donaldem Trumpem. I najwyraźniej ma już na tym punkcie obsesję, bo zamierza wyłożyć na ten cel z własnej kieszeni 2 mln dol.

Wystartował już w wielkanocny poniedziałek, a na dobre wszystko zacznie się w niedzielę 23 kwietnia.

Dolina Krzemowa idzie na wojnę

Donald Trump nie jest dla Doliny Krzemowej wymarzonym prezydentem. Technokraci i wynalazcy z Kalifornii uznali go za wroga już na samym początku, kiedy ogłosił, że wystartuje w wyborach prezydenckich. Powodów jest wiele, wystarczy wspomnieć, że Trump od początku krzyczał, że zmusi Apple do przeniesienia produkcji iPhone'ów z Chin do USA, a Jeffa Bezosa - twórcę Amazona - do płacenia podatków.

W listopadzie 2016 roku technologiczni milionerzy zapowiadali nawet, że będą finansować kampanię na rzecz secesji Kalifornii, żeby odciąć się od kraju rządzonego przez Trumpa.

Dolina Krzemowa mówiła niemal jednym głosem. Niemal, bo z szeregu wyrwał się Peter Thiel - współtwórca PayPala - jako jedyny prominentny przedstawiciel Doliny popierający republikańskiego kandydata.

Ale w grudniu, kiedy już Trump wygrał wybory, boczyć na niego przestali się Travis Kalanick, prezes Ubera, i właśnie Elon Musk. Co ciekawe, podczas kampanii wyborczej Elon Musk popierał Hilary Clinton, otwarcie krytykując Donald Trumpa. Kalanick podczas kampanii się nie angażował. Obaj panowie dołączyli do rady gospodarczej stworzonej przy nowym prezydencie.

Kalanick jednak długo nie wytrzymał. Odszedł, kiedy w lutym Donald Trump zakazał wjazdu na teren Stanów Zjednoczonych obywatelom z krajów muzułmańskich.

Musk wydał oświadczenie, w którym tłumaczył, że jego obecność w radzie gospodarczej Trumpa nie oznacza, że popiera wszystkie decyzje administracji prezydenta. Ale to niewiele pomogło. Współpraca wizjonera, który walczy o środowisko z prezydentem nazywającym globalne ocieplenie "wielkim oszustwem", dla wielu jest nie do przyjęcia. Mimo to Musk został, czego nie wybaczyła mu część klientów – w akcie protestu postanowili wycofać swoje zamówienia na Teslę 3.

Elon: dump Trump!

Doug Derwin im dłużej o tym myślał, tym bardziej czuł się wściekły. Też zrezygnował ze swojej Tesli w sedanie, kiedy dostał e-mail, że właśnie jest gotowa. Ale naprawdę cierpliwość stracił dopiero w marcu. Wtedy wykonał pierwszy ruch, który nie był już jego osobistym protestem, ale początkiem publicznej kampanii.

Derwin wykupił billboard przed kwaterą główną Tesli, na którym napisał: "Elon: Please dump Trump" (Elon, proszę, rzuć Trumpa). Potem pojawiły się kolejne billboadry i ciężarówki z tym samym hasłem przejeżdżające obok siedzimy Tesli w Palo Alto.

Derwin nie tylko chce rozgłosu. On naprawdę chce przekonać Muska, żeby odszedł od Donalda Trumpa. Tydzień temu spotkał się nawet z przedstawicielami Tesli. Zaproponował im, że przekaże milion dolarów na dowolnie wskazany przez Muska cel charytatywny, jeśli ten zdecyduje się odejść z rady gospodarczej Trumpa. Nie podziałało.

Teraz zaczyna prawdziwą kampanię medialną przeciwko Muskowi. W wielkanocny poniedziałek uruchomił stronę internetową www.elondumptrump.com, a w niedzielę 23 kwietnia przeprowadzi prawdziwy atak medialny m.in. na łamach prestiżowego "New York Times", i "Washington Post", a także w telewizji.

Na kampusach uniwersyteckich będzie przekonywał młodych inżynierów, żeby nie zaczynali pracy dla Tesli i również należącego do Muska SpaceX. Zamierza nawet płacić ludziom, jeśli ci odwołają swoje zamówienia na Teslę. Ile? Tego nie wiadomo.

To nie atak na Muska, to cios w prezydenta

Co w tym wszystkim zaskakuje? Derwin ani nigdy nie miał akcji Tesli, nigdy też nie należał do czcicieli Muska, których na świecie są miliony, bo ten uchodzi za wizjonera współczesnego świata. Nie śledził każdego jego ruchu. Nie jest więc dziś nim jakoś szczególnie rozczarowany.

Atak na Muska wynika raczej z niechęci do samego Trumpa. Derwin uważa bowiem, że Trump wykorzystuje milionera z Doliny Krzemowej, żeby za jego pomocą legitymizować swoją władzę.

"Najgorsza rzecz, jaka może się stać, to ta, że najwyżej stracę trochę pieniędzy i zrobię z siebie publicznie idiotę" – powiedział Bloombergowi. To go nie powstrzymuje.

wiadomości
gospodarka
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(12)
ADI
5 lata temu
Szykuje nam się dream team Możliwości Trumpa plus wiedza i wizjonerstwo Muska- sky is no limit Zobaczycie razem stworzą rzeczy piękne
ewaryst
5 lata temu
Facet i jego klijenci zrobili sobie genialna reklame ,40 procent glosowalo przeciwkoTrumpowi .warto ich zagospodarowac
Fff
5 lata temu
Redachturzy na smieciowkach nie maja juz o czym pisać?
jamci
5 lata temu
To taki amerykański Pan Pierdoła ?
dsd
5 lata temu
elon musk wie co robi, a ten dough to jakis idiota i jeszcze zeby wykazac sie swoja glupota placi 2 mln dolarow..