Eksperci pokazują minusy zakazu handlu w niedzielę

Ograniczenie handlu w niedziele wpłynie negatywnie na poziom zatrudnienia w branży, w której pracuje ponad 2,2 mln osób i funkcjonuje ponad milion przedsiębiorstw, spadną także wpływy z podatku CIT i PIT, uważają uczestnicy II Śniadania Centrum im. Adama Smitha (CAS) i ISBnews na temat ograniczenia handlu w niedzielę. Eksperci są skłonni przyjąć pewne rozwiązania pod warunkiem, że ostateczną decyzję o ograniczaniu handlu w niedziele będą podejmowały same samorządy.

Obraz
Źródło zdjęć: © Wojciech Strozyk/REPORTER

Ograniczenie handlu w niedziele wpłynie negatywnie na poziom zatrudnienia w branży, w której pracuje ponad 2,2 mln osób i funkcjonuje ponad milion przedsiębiorstw, spadną także wpływy z podatku CIT i PIT, uważają uczestnicy II Śniadania Centrum im. Adama Smitha (CAS) i ISBnews na temat ograniczenia handlu w niedzielę. Eksperci są skłonni przyjąć pewne rozwiązania, pod warunkiem że ostateczną decyzję o ograniczaniu handlu w niedziele będą podejmowały same samorządy.

Zdaniem ekspertów, wprowadzenie nowej ustawy ograniczającej handel w niedziele spowoduje reperkusje nie tylko dla konsumentów, ale również dla klientów, jak i całej gospodarki.

- Jest to bardzo niedobry okres do wprowadzania takich zmian. W tej branży zatrudnionych jest około 2,2 mln osób, do tego trzeba doliczyć 350 tys. osób pracujących w sekcji transportowej i magazynowej. Mamy ponad milion przedsiębiorstw, które jednocześnie są bardzo elastyczne i szybko reagują na zachodzące zmiany - powiedziała prof. Urszula Kłosiewicz-Górecka z Instytutu Badań Rynku, Konsumpcji i Koniunktur.

Jej zdaniem, aspekty ekonomiczne są bardzo istotne, ponieważ przy aspektach społecznych trudno jest jednoznacznie ocenić, jak ustawa wpłynie na zachowania ludzi. - Polskie firmy handlowe radzą sobie coraz lepiej, a taka zmiana może im bardzo zaszkodzić - dodała.

Według niej, najwięcej mogą stracić centra handlowe, gdzie spadnie ilość odwiedzin klientów, stracą również inne placówki, takie jak gastronomia zlokalizowane w tych centrach.

- W Polsce w centrach handlowych zatrudnionych jest ok. 400 tys. osób. Niedziele są aktywnym dniem pod kątem wydarzeń i obsługi marketingowo-serwisowej. Zapotrzebowanie na tego typu usługi w niedziele zupełnie spadnie i przełoży się na zatrudnienie. Warto dodać, że właśnie w weekendy sklepy bardzo często zatrudniają studentów czy osoby po 50. roku życia. Po wejściu ustawy ich praca stanie się zbędna - powiedział dyrektor generalny w Polskiej Radzie Centrów Handlowych Radosław Knap.

Według badań PRCH, w niedziele najczęściej odwiedzamy outlety (25,71 proc.), RetailParki (17,94 proc.) czy duże centra (15,59 proc.). - W większości przebadanych grup mimo efektu jednostkowego występowania oraz przygotowania klientów do wolnej niedzieli wzrost odwiedzalności w sobotę przed wolną niedzielą oraz w poniedziałek po wolnej niedzieli nie rekompensuje spadku odwiedzalności, spowodowanej wolną niedzielą - dodał Knap.

Zdaniem Adama Abramowicza z Prawa i Sprawiedliwości, przewodniczącego zespołu na rzecz wspierania przedsiębiorczości i patriotyzmu ekonomicznego, właściciele małych sklepów, których jest ok. 328 tys., będą mogli otworzyć je w niedziele. - Ograniczeniu nie podlegają ustawie także stacje benzynowe czy piekarnie. Właściciele małych sklepów będą mogli poświęcić czas rodzinie - dodał poseł.

Jego zdaniem, jeśli za pracę w niedziele stawki byłyby 2-3 krotne wyższe, to wtedy zapewne sytuacja byłaby inna i wtedy potrzeba zmian nie byłaby tak jednoznaczna. - Pracownicy sieci handlowych chcą ograniczenia handlu w niedziele - wskazał.

Zdaniem posła Marka Jakubiaka, jeżeli pracownik nie odbiera dnia wolnego, to ma 100-proc. stawkę "ekstra płatną" za pracę w niedziele, zgodnie z obowiązującym Kodeksem pracy. - Ograniczenie handlu w niedziele spowoduje, że otworzą się te małe sklepy. Ta ustawa wymusi bowiem otwarcie sklepów przez innych właścicieli - dodał Jakubiak.

- Teraz pracownicy mają możliwość wyboru dnia wolnego w zamian za pracę w niedziele. Z kolei właściciele małych sklepów zaczną otwierać w niedziele sklepy, skoro inni je będą zamykać. Poza tym - dlaczego stacje benzynowe są uprzywilejowane? - zastanawiał się także prezes FMCG - Business Consulting Andrzej Wojciechowicz.

Według niego, pierwszym efektem zmian będzie spadek obrotów w handlu o 5-10 proc., a także spadek zatrudnienia. - My nie jesteśmy w stanie teraz przewidzieć tego efektu, na pewno będą mniejsze wpływy z podatku CIT i PIT do budżetu państwa - dodał Wojciechowicz.

- Zamknięcie mniejszych i dużych sieci spowoduje wzrost cen jednostkowych o 20 proc. Jaki będzie zysk dla rodzin? Grupa docelowa niewiele zyska, natomiast reszta mniej lub więcej straci - uważa członek zarządu CAS Ireneusz Jabłoński.

Eksperci sądzą, że z jednej strony rząd negocjuje i jest gotowy dopłacać do miejsc pracy np. przy takich projektach jak budowa zakładu Mercedesa, a w innych przypadkach ryzykuje utratę wielu tysięcy miejsc pracy przez polskich pracowników handlu.

Według prezydenta CAS Andrzeja Sadowskiego, przedsiębiorcy w Polsce, a takimi są m.in. małe sklepy, poświęcają dwa miesiące w roku na wypełnienie wszelkiego rodzaju zobowiązań biurokratycznych wobec państwa. Jego zdaniem, o ograniczeniu handlu w niedziele państwo powinno przyjąć inną koncepcję. - W Hiszpanii na przykład to samorządy decydują o ewentualnym zamknięciu handlu w niedziele. Proszę również zwrócić uwagę, że w Polsce w niektórych rejonach ze względu na zamieszkaną tam mniejszość religijną niektóre święta wypadają w innych dniach. Niech samorządy decydują o takich sprawach, gdyż najlepiej znają specyfikę lokalną - dodał Sadowski.

Wybrane dla Ciebie
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem