Kredyty we frankach. Sąd oddalił pozew szefa stowarzyszenia "Pro Futuris" przeciwko Raiffeisen Bank

Oddalając pozew, sąd uznał, że osoba wykształcona powinna mieć rozeznanie w warunkach umowy, jaką podpisuje.

Obraz
Źródło zdjęć: © Maciej Goclon/East News

Krakowski sąd oddalił we wtorek pozew Tomasza Sadlika, prezesa stowarzyszenia "Pro Futuris", o unieważnienie umowy kredytu we frankach szwajcarskich. Sąd uznał, że nie ma podstaw do unieważnienia, ponieważ kredytobiorca zaakceptował warunki umowy i potwierdził podpisem ostrzeżenie o możliwości zmiany kursu waluty.

Sąd obciążył powoda kosztami procesu w wysokości 7,2 tys. zł. Wyraził także opinię, że sytuacja, w jakiej znalazły się osoby, które zaciągnęły kredyt we frankach, winna być rozstrzygnięta nie na szczeblu władzy sądowniczej, ale na szczeblu władzy ustawodawczej.

W pozwie Tomasz Sadlik, prezes oraz inicjator powstania Stowarzyszenia na Rzecz Obrony Praw Konsumenta i Obywatela "Pro Futuris", podnosił, iż nie został prawidłowo poinformowany o ryzyku walutowym i że kredytobiorca naruszył zasady współżycia społecznego.

Wnosił o stwierdzenie nieważności umowy kredytowej, zasądzenie od pozwanego banku kosztów sądowych oraz wstrzymanie prowadzenia egzekucji bankowej z nieruchomości objętej kredytem i innych składników majątkowych do czasu zakończenia postępowania sądowego. Na rozprawie zmodyfikował roszczenia, dopuszczając także możliwość przewalutowania umowy na złotówki.

Z kolei przedstawiciel pozwanego Raiffeisen Bank Polska wnosił o oddalenie pozwu w całości. Według banku wszyscy klienci, którzy mieli zamiar skorzystać z kredytów walutowych, byli informowani o ryzyku walutowym. Proces w tej sprawie rozpoczął się w styczniu ub.r.

Sadlik we wrześniu 2007 r. wraz z ówczesną żoną wziął w Raiffeisen Bank Polska kredyt mieszkaniowy na kwotę ponad 290,3 tys. franków szwajcarskich z przeznaczeniem na zakup nieruchomości w Krakowie. Spłata kredytu miała się zakończyć w czerwcu 2037 r. Jak podał Sadlik, pracownik banku zapewniał go, iż wzięcie kredytu jest bezpieczne, bowiem bank posiada wystarczające zabezpieczenia na wypadek braku możliwości spłaty kredytu przez kredytobiorców.

Tymczasem w styczniu 2013 r. bank rozwiązał umowę kredytu mieszkaniowego informując, że prowadzić będzie egzekucję z nieruchomości obciążonej hipotekami, a ponadto z innych źródeł majątku kredytobiorców, w tym wynagrodzenia za pracę jednego z małżonków. Wynikało to z faktu, iż wartość kredytowanej nieruchomości jest mniejsza niż wysokość zadłużenia wobec banku.

Zdaniem powoda, zawarta umowa kredytu winna zostać uznana za nieważną w całości, bo gdyby kredytobiorcy nie pozostawali w błędzie co do istotnych elementów umowy, w ogóle nie doszłoby do jej zawarcia. Jak podkreślił, chociaż podpisał z ówczesną żoną oświadczenie o świadomości ryzyka walutowego, to jednak klauzule te były bardzo ogólne i nie wskazywały, na czym to ryzyko miałyby polegać, a takiej informacji kredytobiorcy nie otrzymali od pracownika banku. Do podpisania klauzul doszło też bez zaznajomienia się z nimi, w sytuacji stresu i pośpiechu.

Sąd oddalając we wtorek pozew podkreślił m.in., że powód jako osoba wykształcona, inteligentna i o ponadprzeciętnej wiedzy ekonomicznej, powinien mieć rozeznanie w warunkach umowy, jaką podpisuje. Wskazał, że zaistnienie błędu, który skutkowałby unieważnieniem umowy, kredytobiorca powinien zgłosić do roku od zawarcia umowy, a nie po sześciu latach.

Sąd poinformował także, że nie dopatrzył się błędu, który skutkowałby unieważnieniem umowy. Zwrócił przy tym uwagę, że w przypadku zaistnienia takiego błędu umowa musiałaby być unieważniona w całości, a przecież dwa pierwsze lata jej obowiązywania były do powoda wyjątkowo korzystne.

Jak stwierdził, nie wykazano także naruszenia zasad współżycia społecznego przez bank. - Nikt nie był w stanie przewidzieć zmiany kursu franka, nie wykazano, by któraś ze stron, a szczególnie pozwany bank, manipulował kursem franka - podkreślił sąd. Te słowa sądu wywołały komentarze wśród innych kredytobiorców zgromadzonych na sali rozpraw.

- Sytuacja, w jakiej znalazł się powód oraz inne osoby, które zaciągnęły kredyt we frankach, winna być zdaniem sądu rozstrzygnięta nie na szczeblu władzy sądowniczej, ale na szczeblu władzy ustawodawczej. Nie ma bowiem w tym zakresie regulacji prawnych, które rozstrzygałyby taką sytuację i mogłyby być zastosowane przez sąd. Sąd bowiem stosuje istniejące prawo i nie jest instytucją powołaną do tworzenia prawa - podkreśliła sędzia w ustnym uzasadnieniu wyroku w wskazując, iż "co najwyżej może to zrobić Sąd Najwyższy w ramach nadzoru judykacyjnego".

- Sąd wyraźnie i jednoznacznie wskazał, że dopiero Sąd Najwyższy może rozstrzygnąć tak naprawdę te skomplikowane kwestie, które wynikają z czegoś więcej niż z litery prawa. Oczywiście złożymy apelację, chcemy dojść do Sądu Najwyższego, być może do Strasburga - powiedział dziennikarzom po ogłoszeniu wyroku powód Sadlik.

- Naszym zdaniem sąd dogłębnie i wszechstronnie rozważył materiał dowodowy i wydał wyrok zgodnie ze stanem faktycznym - powiedział dziennikarzom pełnomocnik pozwanego banku Radosław Łopiński.

Czytaj więcej w Money.pl

Wybrane dla Ciebie
USA dają czas serbskiemu gigantowi. Gazprom musi odejść
USA dają czas serbskiemu gigantowi. Gazprom musi odejść
Azja wraca do węgla. Blokada Ormuzu juz wywołała kryzys
Azja wraca do węgla. Blokada Ormuzu juz wywołała kryzys
Zondacrypto bez dostępu do potężnych pieniędzy. Polacy ucierpieli na "handlu wiatrem" [OPINIA]
Zondacrypto bez dostępu do potężnych pieniędzy. Polacy ucierpieli na "handlu wiatrem" [OPINIA]
Nowe fakty ws. Zondy. Nie pokazali kluczowego dokumentu
Nowe fakty ws. Zondy. Nie pokazali kluczowego dokumentu
Ponad 2 mld zł strat, dziesiątki tysięcy pokrzywdzonych. Raport ws. kryptowalut
Ponad 2 mld zł strat, dziesiątki tysięcy pokrzywdzonych. Raport ws. kryptowalut
Znów nagły zwrot ws. Ormuzu. Iran ogłosił decyzję. "Ścisła kontrola armii"
Znów nagły zwrot ws. Ormuzu. Iran ogłosił decyzję. "Ścisła kontrola armii"
Orlen znów obniżył hurtowe ceny paliw. Ekodiesel potaniał o 143 zł
Orlen znów obniżył hurtowe ceny paliw. Ekodiesel potaniał o 143 zł
Nowy wpis ws. Zondy. Tusk krótko
Nowy wpis ws. Zondy. Tusk krótko
Stosunek do Ukraińców i Białorusinów. Polacy wbrew propagandzie Kremla
Stosunek do Ukraińców i Białorusinów. Polacy wbrew propagandzie Kremla
Cieśnina Ormuz chwilowo odblokowana. Tak zareagował rynek ropy
Cieśnina Ormuz chwilowo odblokowana. Tak zareagował rynek ropy
USA negocjują z Iranem. Strony postawiły ultimatum. Ale pierwsze tankowce już płyną
USA negocjują z Iranem. Strony postawiły ultimatum. Ale pierwsze tankowce już płyną
Drony uderzyły w rosyjską rafinerię w obwodzie samarskim. Wybuchł pożar
Drony uderzyły w rosyjską rafinerię w obwodzie samarskim. Wybuchł pożar