Niemiecka gospodarka się zwija. Najgorsze dane od czterech lat
Po osiemnastu miesiącach wzrostów w Niemczech przyszedł czas kurczenia się gospodarki. Ekonomiści uważali, że może być jeszcze gorzej, niż to w środę podał niemiecki urząd statystyczny. Na razie nie wydaje się to mieć przełożenia na polską gospodarkę.
Prawie miesiąc temu pisaliśmy, że niemiecka gospodarka czasy wzrostu prawdopodobnie ma chwilowo za sobą,co widać było po szczątkowych informacjach z gospodarki. Okazuje się, że nasze przypuszczenia potwierdzają się w twardych danych.
PKB Niemiec spadł w trzecim kwartale o 0,2 proc. w porównaniu z kwartałem drugim. To pierwszy raz na minusie od drugiego kwartału 2014 roku i sytuacja, która w odniesieniu do Niemiec zdarza się bardzo rzadko.
Ostatni raz kiedy nasi zachodni sąsiedzi przeżywali dwa z rzędu kwartały spadkowe miał miejsce w 2009 roku. Niemcy mają jeszcze półtora miesiąca pracy na to, żeby do tego nie dopuścić.
Ekonomiści, obserwujący dane gospodarcze sądzili, że będzie jeszcze gorzej, tj. 0,3 proc. spadku. W skali roku, tj. w porównaniu z trzecim kwartałem 2017 wyszło zaledwie 1,1 proc. wzrostu i tu analitycy przestrzelili prognozy w górę, oczekując 1,3 proc. wzrostu.
Zobacz też: Angela Merkel odchodzi. Tomasz Siemoniak kreśli czarny scenariusz dla Polski
Po zamieszaniu na scenie politycznej wynikłego z wyników ubiegłorocznych wyborów oraz ostatniej deklaracji Angeli Merkel o rezygnacji z szefowania partii i funkcji kanclerza w przyszłym roku, to kolejne sygnały, które mogą budzić niepokój odnośnie przyszłości rozwoju naszego głównego partnera gospodarczego.
Na problemy gospodarcze wskazywało już zasygnalizowane 8 listopada obniżenie eksportu we wrześniu o 0,8 proc. spowodowane niższą konsumpcją w Chinach i spadkiem zakupów samochodów, m.in. tych niemieckich. Najbardziej na niemieckie dane wpłynęła jednak konsumpcja. We wrześniu sprzedaż detaliczna spadła o aż 2,6 proc. rok do roku, choć oczekiwano wzrostu.
Co więcej, sytuacja nie wydaje się poprawiać. W listopadzie najgorsze od września 2016 r. okazały się nastroje rynkowe mierzone indeksem bieżących warunków gospodarczych instytutu ZEW.
Do Niemiec kierowaliśmy w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy roku aż 28 proc. naszego eksportu, w porównaniu do 27,4 proc. przed rokiem. Nasz eksport przewyższa import z Niemiec o 0,9 mld euro miesięcznie.
Na polską gospodarkę i nasz eksport sytuacja w Niemczech nie wydaje się mieć wpływu, co widać po najnowszych danych GUS. To może oznaczać, że kosztem produkcji w kraju niemieckie firmy nie mają zamiaru wygaszać produkcji w Polsce. A to dobry prognostyk.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl