Robotników "podkrada się" już pod bramą zakładu. Wojna zaczęła się na dobre
Źródło zdjęć: © Goodluz
Pod bramami największego pracodawcy w Tczewie rozstawili się konkurenci o względy jego pracowników. Przez megafon namawiali do zmiany pracy. Szok? Trzeba się zacząć do tego przyzwyczajać. Problemy ze znalezieniem pracowników doszły do takiego poziomu, że w wielu branżach pracownicy śmiało mogą stukać do gabinetu dyrektora z prośbą o podwyżkę.