Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Tej branży nie cieszy niskie bezrobocie. Brakuje im rąk do pracy

221
Podziel się:

Pracodawcy mają coraz większy problem ze znalezieniem wykwalifikowanych pracowników fizycznych. IPF Group szacuje, że niedobór kadr wynosi ok. 15-20 proc.

Tej branży nie cieszy niskie bezrobocie. Brakuje im rąk do pracy
(ANDRZEJ STAWINSKI/REPORTER)

Pracodawcy mają coraz większy problem ze znalezieniem wykwalifikowanych pracowników fizycznych. IPF Group szacuje, że niedobór kadr wynosi ok. 15-20 proc. Braki uzupełniają obcokrajowcy, głównie z Ukrainy, których oczekiwania finansowe w ostatnim czasie wzrosły. Na najwyższe wynagrodzenia mogą liczyć osoby zatrudnione w przemyśle mięsnym i drzewnym.

- Mamy bardzo duży problem z pozyskaniem pracowników fizycznych, taka sytuacja utrzymuje się już około pół roku. Jeszcze w ubiegłym roku pracownicy walili do nas drzwiami i oknami. Mogliśmy wybierać, ponieważ na jedno miejsce zgłaszało się po trzech kandydatów. W tej chwili notujemy około 15–20 proc. niedobory. Z informacji, które docierają do nas z rynku, wynika, że w takiej samej sytuacji są też inne firmy, które zajmują się rekrutowaniem pracowników do pracy tymczasowej - mówi Jan Starzyk, dyrektor generalny IPF Group.

Według GUS stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła we wrześniu 8,4 proc. i spada nieprzerwanie od kilku miesięcy. Bezrobocie w Polsce jest obecnie na poziomie najniższym od 25 lat, co sprawia, że pracodawcy muszą coraz energiczniej szukać rąk do pracy. Zdaniem minister pracy Elżbiety Rafalskiej, która skomentowała wrześniowe dane GUS, rynek pracy przekształcił się w rynek pracownika, a wielu pracodawców ma problem ze znalezieniem wykwalifikowanej kadry, posiłkując się pracownikami ze Wschodu.

- Ściągamy pracowników z Ukrainy do wykonywania prac, których Polacy niekoniecznie chcą się już podejmować. Z drugiej strony oferujemy pracę dla Polaków we Francji. Tam, gdzie mogą zarobić więcej - potwierdza Jan Starzyk.

Tu brakuje pracowników

Najbardziej poszukiwani są pracownicy w przetwórstwie mięsnym i przemyśle drzewnym oraz spawacze i tokarze. Brak odpowiedniej kadry sprawił, że pracodawcy są gotowi przyjmować nawet osoby bez wymaganych kwalifikacji, za to dobrze zmotywowane i chętne do pracy oraz do przyuczania się nowego zawodu.

- Nasi klienci w przemyśle mięsnym oferują nawet niewykwalifikowanym osobom możliwości rozwoju, bo na rynku jest ogromne zapotrzebowanie. Podobnie jest w przemyśle drzewnym, tutaj również trudno znaleźć pracownika wykwalifikowanego, a nawet takiego bez kwalifikacji, który będzie zmotywowany i będzie chciał efektywnie pracować - mówi Jan Starzyk. - Analogiczna sytuacja jest we Francji w przemyśle mięsnym. Tu też obsługujemy zakłady zajmujące się przetwórstwem drobiu i mamy większe zapotrzebowanie na pracowników, niż jesteśmy w stanie zaspokoić.

Jak podkreśla, widoczny jest też bardzo duży wzrost zapotrzebowania na spawaczy, tokarzy, osoby zajmujące się obróbką skrawaniem. IPF Group notuje około 30-proc. wzrost rok do roku i wciąż pojawiają się nowe zamówienia.

Niska podaż wykwalifikowanej kadry przekłada się na wzrost wynagrodzeń. Zdaniem dyrektora IPF Group dotyczy to także pracowników z Ukrainy, których oczekiwania finansowe wzrosły w ostatnim czasie o około 10 proc. Wobec braku innych możliwości pracodawcy muszą się godzić na wyższe stawki.

Muszą płacić więcej

- Jeżeli mamy problem ze znalezieniem w Polsce pracowników do pracy we Francji, wtedy wracamy do klientów z informacją o wyższych stawkach i zazwyczaj są skłonni zgodzić się na nie, bo po prostu nie mają wyboru. Mogą albo zapłacić odrobinę więcej, albo nie zrealizować swojej produkcji - narzeka Jan Starzyk.

Z danych agencji IPF Group wynika, że na największe zarobki mogą liczyć pracownicy fizyczni zatrudnieni w przemyśle mięsnym i drzewnym. Poziom zarobków zależy od specyfiki i intensywności danej pracy.

- Najwyższe zarobki notujemy w przemyśle mięsnym dla pracowników niewykwalifikowanych. Również w przemyśle drzewnym na produkcji, ponieważ to jest bardzo ciężka praca. Jeżeli chodzi o zakłady produkcyjne czy magazyny to sytuacja jest trochę lepsza, bo ta praca nie jest aż tak wymagająca fizycznie. Co do zasady wynagrodzenie zależy zazwyczaj od tego, na ile intensywna fizycznie jest praca, którą wykonuje pracownik - mówi Jan Starzyk.

Grupa IPF jest certyfikowaną agencją doradztwa personalnego i pracy tymczasowej, która działa od 2008 roku. Jej roczne przychody przekraczają 60 mln zł. Zajmuje się koordynacją i pozyskiwanie specjalistycznego personelu dla klientów w Polsce, we Francji oraz w Niemczech.

wiadomości
gospodarka
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(221)
xxx
6 lat temu
Ukraińcy są potrzebni w Polsce w ilości 300-400tyś ale w normalnej zdrowo rozwijającej się gospodarce do prac których nie podejmie się Polak lub wysoko specjalistycznych -na wzór państw zachodnich do których Polacy emigrują a nie wygnać młodego Polaka a zastąpić go Ukraińcem . Przede wszystkim należy podnieść pensje ale nie kosztem pracodawcy tylko państwo musi się zrzec części swojej daniny czyli ZUSu i podatków zwłaszcza dla osób najmniej zarabiających tak by poczuły skok wynagrodzenia o 400-500zł a pracodawca nie odczuł żadnego ciężaru.
bert
6 lat temu
Dostali 500 + to po co pracować?
żart
6 lat temu
zatrudnię za miskę ryżu. oferuję: ciężką pracę po 12 godzin na dobę włącznie z niedzielami i świętami, noclegi (płatne w rozliczaniu pensji) w przyczepie, nieziemską atmosferę w pracy. wymagam: chęci do pracy, znajomości minimum 2 języków obcych w stopniu komunikatywnym (na wypadek zagranicznej delegacji na placu budowy - która i tak pewnie nigdy się nie odbędzie), ukończonej szkoły zawodowej lub bez, elokwencji (robotnik budowlany musi ładnie się wysławiać). oczywiście oferta fikcyjna majaca na celu pokazanie poziomu dzisiejszej pracy której nikt o zdrowych zmysłach nie weźmie a o których jest mowa we wszystkich brukowcach ostatnimi latami.
Eva
6 lat temu
Ukrainiec chce 2400 na rękę. I najlepiej jeszcze zakwaterowanie lub 1 posiłek w ciągu dnia. Ale za to zrobi wszystko i pracuje do 12 godzin.
rys
6 lat temu
polskiego pracownika zwalniaja ,by zatrudnic ukraińca -zenada
...
Następna strona