Notowania

Protesty w Warszawie. Sadownicy wyjdą na ulice

Plantatorzy jabłek przyjadą do stolicy, aby przedstawić swoje racje. Chcą większego wsparcia rządu po wprowadzeniu przez Rosję embarga.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Money.pl/Tomasz Brankiewicz)

Plantatorzy jabłek przyjadą do stolicy, aby przedstawić swoje racje. Chcą większego wsparcia rządu po wprowadzeniu przez Rosję embarga na polskie jabłka. Decyzja Federacji Rosyjskiej powoduje, że właściciele sadów są w bardzo trudnej sytuacji - wyjaśnia prezes Związku Sadowników RP, Mirosław Maliszewski. Nagle nie ma gdzie sprzedać miliona ton jabłek, bo tyle planowano wyeksportować na wschód.

Prezes Związku Sadowników RP przypomina, że nie ma rynku zbytu na taką ilość owoców. Polacy rocznie zjadają około 750 tysięcy ton jabłek i krajowy rynek nie jest w stanie wchłonąć więcej. Inne kraje na wschodzie, nawet jeśli nie przyłączyły się do embarga, jak chociażby Kazachstan, też nie kupią naszych jabłek. _ - Rosja nie pozwala na tranzyt polskich ciężarówek _ - mówi Maliszewski.

Po wprowadzeniu rosyjskiego embarga Komisja Europejska opracowała mechanizm rekompensat dla sadowników. Alternatywą dla zakazu eksportu jabłek miało być na przykład przekazywanie ich organizacjom charytatywnym. _ Niewiele to jednak daje _ - tłumaczy prezes Maliszewski. Organizacje dostały w dwóch transzach znikomy procent tego, co jest w chłodniach. Poza tym nie poprawia to rynku, bo owoce za które ktoś miał zapłacić, są rozdawane za darmo. Sadownik dostaje pieniądze z Unii zamiast od konsumenta, ale problem przesyconego jabłkami rynku zbytu zostaje.

Przedstawiciele sadowników mają gotową receptę na kryzys na rynku jabłek. Wystarczy owoce przeznaczone na eksport sprzedać jako jabłka do celów przemysłowych. Firmy wytwarzające biopaliwa czy biogaz są tym zainteresowane. Trzeba tylko podjąć decyzję na szczeblu rządowym - uważa Maliszewski.

Swoją manifestację sadownicy rozpoczną przed Pomnikiem Piłsudskiego skąd przejdą przed Kancelarię Premiera. Protestujący chcą się też zatrzymać przed ministerstwem gospodarki i finansów oraz przed przedstawicielstwem Komisji Europejskiej. Zakończenie manifestacji zaplanowano przy ministerstwie rolnictwa.

Protesty mają się też odbyć w innych miejscach Polski. Sadownicy zamierzają między innymi blokować drogę krajową w Annopolu. Rosyjskie embargo na polskie jabłka obowiązuje od 1 sierpnia. Sankcje mają związek z kryzysem ukraińskim i wcześniejszymi restrykcjami nałożonymi przez Unię Europejską na Rosję.

Czytaj więcej w Money.pl
Poroszenko zwołuje Radę Bezpieczeństwa Rada rozpatrzy m.in. skasowanie ustaw o szczególnym statusie niektórych powiatów w obwodach donieckim i ługańskim.
"Wypowiedź Gorbaczowa - nieszczęśliwa" Szef MSZ uznał ocenił słowa byłego prezydenta Rosji jako niezręczną próbę wejścia w nurt obecnej polityki rosyjskiej przez osobę, która z tą polityką nie ma już żadnego związku.
Putin biadoli: Rosjanie mordowani na Ukrainie Putin oznajmił też, że _ Rosja sprzeciwia się agresjom i wojnom, ponieważ jest wielonarodowym państwem, w którym wrogość między narodami byłaby samobójstwem _.
Tagi: rosyjskie embargo na polską żywność, protesty w warszawie, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, gospodarka polska
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz