USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
Amerykańskie wojsko w najbliższych dniach może rozpocząć przejmowanie statków handlowych powiązanych z Iranem – donosi "Wall Street Journal". Działania na wodach międzynarodowych mają zmusić Teheran do ustępstw. To kolejny etap wywierania presji gospodarczej na ten kraj.
Jak informuje "Wall Street Journal", powołując się na przedstawicieli amerykańskich władz, siły zbrojne USA przygotowują się do przeprowadzenia abordażu na tankowce powiązane z Iranem. Operacja ma objąć jednostki handlowe znajdujące się na wodach międzynarodowych. To wyraźna eskalacja w porównaniu ze styczniowymi decyzjami o nałożeniu sankcji na tzw. flotę cieni, kiedy to Waszyngton ograniczał się jeszcze głównie do narzędzi finansowych.
Zwiększenie nacisku ma konkretny cel – administracja w Waszyngtonie chce w ten sposób skłonić reżim w Teheranie do ponownego otwarcia cieśniny Ormuz oraz pójścia na ustępstwa w kwestiach związanych z irańskim programem nuklearnym.
Zbudował potężną firmę. Mówi, czego potrzebuje polska gospodarka
Kontekst napięć na kluczowym szlaku handlowym
Sytuacja na strategicznych szlakach morskich pozostaje niezwykle dynamiczna. W ubiegły piątek władze w Teheranie zdecydowały się na otwarcie cieśniny Ormuz dla żeglugi handlowej. Krok ten był bezpośrednio związany z rozejmem w trwającym od końca lutego konflikcie zbrojnym z USA i Izraelem. Zawieszenie broni ma jednak charakter tymczasowy i wygasa w nocy z wtorku na środę.
Prezydent Donald Trump potwierdził odblokowanie szlaku, jednak stanowczo zastrzegł, że amerykańska blokada irańskich portów zostanie utrzymana aż do momentu wypracowania ostatecznego porozumienia. Tymczasem już w sobotę strona irańska ogłosiła powrót do stanu poprzedniego i przywrócenie ścisłej kontroli wojskowej nad cieśniną. Jak donoszą media, na wodach doszło do ataków na kilka jednostek handlowych.
Operacja "Gospodarcza Furia". USA uderzają w tankowce
Rozszerzenie amerykańskich działań militarnych, o którym pisze nowojorski dziennik, ma pozwolić na przejmowanie kontroli nad irańskimi statkami na całym świecie. Dotyczy to zarówno tankowców transportujących ropę naftową, jak i jednostek podejrzewanych o przewóz uzbrojenia wspierającego reżim. Gazeta zauważa w tym kontekście, że większość z około 1,6 miliona baryłek ropy eksportowanej każdego dnia z Iranu trafia na rynek chiński.
Nowa faza nacisków zyskała w Waszyngtonie miano operacji "Gospodarcza Furia". Przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów gen. Dan Caine zapowiedział, że Stany Zjednoczone będą aktywnie ścigać jednostki tak zwanej floty cieni, pomagające Iranowi w omijaniu restrykcji. Podkreślił przy tym, że działania te będą realizowane nawet wtedy, gdy statki będą operować poza wodami Zatoki Perskiej.
Kolejny etap uderzenia w irańską gospodarkę
Zwiększona presja militarna idzie w parze z działaniami sankcyjnymi. W ubiegłym tygodniu Amerykanie uderzyli w siatkę przemytniczą zarządzaną przez Mohamada Hosejna Szamkaniego. To syn byłego sekretarza generalnego irańskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego, który zginął podczas tegorocznych ataków amerykańsko-izraelskich na przełomie lutego i marca.
Obecne działania są kolejnym etapem szerszej strategii dławienia irańskiej gospodarki, która od wielu miesięcy znajduje się w głębokim kryzysie. Warto przypomnieć, że sytuacja w regionie zaostrzyła się na przełomie lutego i marca, gdy po amerykańskich i izraelskich uderzeniach militarnych irańska gospodarka znalazła się pod bezprecedensową presją słabnącej waluty i rosnącej inflacji. W odpowiedzi na te trudności wewnętrzne Teheran zaczął używać międzynarodowych szlaków handlowych jako karty przetargowej. Gdy na początku marca Cieśnina Ormuz została zablokowana przez Iran, Biały Dom otwarcie zapowiadał konieczność zbrojnego eskortowania statków przez marynarkę wojenną.
Amerykańska administracja od tamtego czasu konsekwentnie dokręca śrubę reżimowi. Zanim zdecydowano się na rozważanie bezpośredniego przejmowania obcych jednostek na wodach międzynarodowych, Waszyngton najpierw uderzył w system rozliczeń. Pod koniec lutego nałożono surowe sankcje na tankowce zaangażowane w pranie brudnych pieniędzy i nielegalną sprzedaż irańskiej ropy. Przejście od blokad dyplomatyczno-finansowych do bezpośrednich operacji abordażowych ma być ostatecznym ciosem w źródła dochodów Teheranu.
Administracja w Waszyngtonie liczy, że obrana strategia przyniesie ostatecznie wymierne efekty dyplomatyczne. Rzeczniczka Białego Domu Anna Kelly przekazała w rozmowie z "WSJ", że według prezydenta Trumpa blokada morska portów – w ramach której zawrócono już 23 statki – w połączeniu z dotkliwymi sankcjami gospodarczymi, doprowadzi do zawarcia porozumienia pokojowego z Teheranem.
Źródło: PAP