Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
W sobotę władze w Teheranie ponownie wprowadziły ograniczenia w przepływie przez strategiczną cieśninę Ormuz. Na te działania szybko zareagował prezydent Stanów Zjednoczonych. Przemawiając w Gabinecie Owalnym, Donald Trump stanowczo odniósł się do prób zablokowania kluczowego szlaku handlowego.
Stanowi to wyraźną zmianę w porównaniu z sytuacją sprzed kilku dni, gdy w ciągu jednej doby szlak bez przeszkód pokonało ponad 20 statków handlowych.
Chcieli zamknąć znowu cieśninę, tak jak robili przez lata. Nie mogą nas szantażować – powiedział amerykański przywódca, cytowany w depeszy Polskiej Agencji Prasowej.
Mimo stanowczej retoryki, gospodarz Białego Domu przekazał dziennikarzom, że jest optymistą w kwestii wypracowania kompromisu. Zaznaczył, że obecnie trwają "bardzo dobre rozmowy", a postawę drugiej strony określił mianem "zgrywania twardziela", co jego zdaniem jest stałą taktyką Iranu od kilkudziesięciu lat. Donald Trump zapowiedział również, że kolejne informacje w tej sprawie zostaną przekazane wkrótce.
Blokada irańskich portów i groźby Teheranu
Sytuacja na Bliskim Wschodzie pozostaje wysoce niestabilna. Zaledwie dzień wcześniej, w piątek, Iran ogłosił otwarcie cieśniny dla wszystkich statków handlowych. Krok ten miał obowiązywać na czas trwania rozejmu w trwającym od końca lutego konflikcie z USA i Izraelem. Zawieszenie broni ma ostatecznie wygasnąć w nocy z wtorku na środę.
Donald Trump potwierdził otwarcie szlaku wodnego, ale jednocześnie zapowiedział, że amerykańska blokada irańskich portów zostanie utrzymana aż do momentu zawarcia ostatecznego porozumienia dyplomatycznego.
Incydenty w cieśninie Ormuz uderzają w szlaki handlowe
Utrzymanie morskiej blokady przez Waszyngton spotkało się z natychmiastową reakcją Teheranu, który zagroził ponownym zamknięciem cieśniny. Irańska armia poinformowała w sobotę rano o przejęciu ścisłej kontroli nad tym obszarem.
Z danych amerykańskiego Dowództwa Centralnego (CENTCOM) wynika, że od momentu rozpoczęcia blokady na początku tygodnia, siły USA zawróciły ponad dwadzieścia statków próbujących wejść do irańskich portów lub je opuścić. Z każdym dniem liczba interwencji rośnie.
Obecna eskalacja to kolejny etap głębokiego kryzysu, który od kilku miesięcy destabilizuje globalne rynki. Już w marcu analitycy ostrzegali, że przedłużający się konflikt zbrojny wokół Iranu i zaburzenia w cieśninie Ormuz mocno uderzą w międzynarodowe szlaki handlowe, co ostatecznie przełoży się na koszty ponoszone przez konsumentów na całym świecie.
Trudna sytuacja w regionie budzi szczególny niepokój armatorów i państw uzależnionych od importu ropy. Wiosną ten newralgiczny szlak, odpowiadający za transport niemal jednej piątej światowych dostaw surowców, był areną drastycznych incydentów, w tym bezpośrednich ataków na flotę transportową. Dalsze przeciąganie amerykańskiej blokady irańskich portów i wzajemne retorsje mogą tylko pogłębić logistyczny paraliż.
Rosnące napięcie przekłada się na bezpośrednie zagrożenie dla międzynarodowej żeglugi. Jak podała agencja Reutera, powołując się na własne źródła, co najmniej dwie jednostki handlowe zgłosiły, że znalazły się pod ostrzałem podczas próby przekroczenia spornej cieśniny.
Źródło: PAP