Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie

PILNE. Tak rynek reaguje na expose Morawieckiego

Koniec bajecznych pensji w PZU. Decyzja zapadła w czwartek

Koniec bajecznych pensji w PZU. Decyzja zapadła w czwartek

Fot. east news

Walne zgromadzenie akcjonariuszy PZU w czwartek zajęło się obniżeniem wynagrodzenia członków zarządu spółki. Poprzedni prezes zarabiał 1,3 mln zł rocznie. Nowy dostanie znacznie mniej.

aktualizacja 17:50

Do obniżki pensji zarządu zmusza akcjonariuszy nowa ustawa kominowa. Jak poinformowało PZU w komunikacie, w środę Skarb Państwa - ma 34 proc. akcji - zgłosił propozycje zmian w uchwale, nad którą głosowali akcjonariusze.

Czego chce Skarb Państwa?

Po pierwsze wynagrodzenie stałe dla poszczególnych członków zarządu będzie mieścić się w przedziale od siedmiokrotności do piętnastokrotności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw. Chodzi o pensje bez wypłat nagród z zysku w czwartym kwartale ub. r.

Po drugie wynagrodzenie zmienne, czyli różne premie i nagrody, będzie uzależnione od poziomu realizacji celów zarządczych i nie może przekroczyć 100 proc. wynagrodzenia stałego w poprzednim roku obrotowym.

Po trzecie, wypłata 40 proc. wynagrodzenia zmiennego odroczona będzie na okres do 36 miesięcy. Z tego 1/3 płatna ma być sukcesywnie z upływem odpowiednio 12, 24 i 36 miesięcy.

Niezależnie od wynagrodzenia rada nadzorcza może dodatkowo przyznać członkom zarządu prawo do świadczeń takich samych jak należne innym pracownikom PZU. Chodzi m.in. o szkolenia, pakiet opieki medycznej, czy ubezpieczenie.

Za uchwałą głosowali akcjonariusze, którzy mają 317 899 173 głosów, co stanowiło 61 proc. głosów na zgromadzeniu. Oprócz Skarbu Państwa za byli akcjonariusze dysponujący prawie 23 mln głosów, czyli prawie 3 proc. udziałów w spółce. Reszta była przeciw, lub wstrzymała się od głosu.

Co więcej, przegłosowano też, że zgoda rady nadzorczej wymagana jest przy zawieraniu umów na usługi prawne, marketingowe czy public relations oraz doradztwa, jeżeli łączne wynagrodzenie za nie przekracza pół miliona złotych, lub nie określono górnej granicy. Akcept od rady wymagany też będzie przy darowiznach powyżej 20 tys. zł i zwolnieniu z długu powyżej 50 tys. zł.

Walne zgromadzenie musi wydać zgodę na nabycie, lub zbycie aktywów trwałych, lub spółek powyżej 100 mln zł.

Nie więcej niż 792 tys. zł

Wynagrodzenia w PZU miały zostać obniżone już 8 lutego. Jednak wtedy rada nadzorcza nie przyjęła takiej uchwały, a spółka poinformowała, że nadal pracuje nad nowymi zasadami wynagrodzeń.

Warto przypomnieć, że poprzedni prezes PZU, Michał Krupiński, w rok zarobił 1,3 mln zł.

Ile będzie zarabiał jego następca? To dokładnie określa nowa ustawa kominowa, do której muszą dostosować się spółki Skarbu Państwa. W przypadku spółek największych, zatrudniających co najmniej 1251 osób o rocznym obrocie netto powyżej 250 mln euro, będzie to 7-15-krotność przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw. W czwartym kwartale 2016 r. to wynagrodzenie wyniosło 4403,78 zł. To oznacza, że członkowie zarządu nie mogą zarabiać więcej niż 30 826 zł - 66 056 zł. Rocznie daje to kwoty 370 tys. zł i 792,7 tys. zł.

Przypomnijmy, że limity wynagrodzeń w spółkach Skarbu Państwa wprowadza nowa ustawa kominowa. Zakłada ona, że wynagrodzenie członków za ma być podzielone na część stałą i zmienną. Część zmienna nie będzie mogła przekroczyć 50 proc., a w największych spółkach 100 proc. wynagrodzenia podstawowego członka organu zarządzającego w poprzednim roku obrotowym.

Dodatkowo zmienna część ma zależeć od osiągniętych celów inwestycyjnych spółki.

Jak zapowiadała niedawno spółka, dopiero po ustaleniu nowych zasad wynagradzania PZU, ustalone zostanie wynagrodzenie Małgorzaty Sadurskiej, nowego wiceprezesa PZU, której przejście z Kancelarii Prezydenta do PZU wywołało dużo szumu.

Zobacz również: Sadurska drugim Misiewiczem? Publicyści nie dowierzają


 

Budżet zaoszczędzi miliony

Co, jeśli na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy znowu nie zostanie przyjęta uchwała obniżająca wynagrodzenia członków zarządu? Zupełnie nic, bo choć nowe przepisy ustawy kominowej weszły w życie 9 września 2016 r., ustawodawca nie przewidział żadnych kar.

Nowa ustawa kominowa to jedna z obietnic PiS o ograniczeniu wielomilionowych pensji prezesów spółek z udziałem Skarbu Państwa i bajecznych odpraw.

Ile dzięki niej uda się zaoszczędzić? Jak pisaliśmy tuż po wejściu w życie ustawy, w 2015 roku dziesięć największych spółek z udziałem Skarbu Państwa notowanych na GPW wypłaciło swoim prezesom ponad 20 mln zł wynagrodzeń wraz z premiami.

Gdyby założyć optymistycznie, że każdy z prezesów otrzyma najwyższe możliwe wynagrodzenie przewidziane przez nową ustawę wraz z odprawą, te same dziesięć spółek wypłaci swoim prezesom maksymalnie tylko 15,4 mln zł – o prawie 5 mln zł mniej.

Ówczesny minister skarbu Dawid Jackiewicz, zapowiadał nawet oszczędności rzędu 60 mln zł rocznie, biorąc pod uwagę wszystkie spółki, których ustawa dotyczy.

Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
Feliks D.
2017-09-22 17:00
Szlag człowieka trafia czytając.Gdzie te obietnice większej sprawiedliwości spolecznej.Byle cymbał dobrze ustawiony partyjnie zarabia kolosalne pieniądze.
mar
2017-07-12 22:47
Tak. tak. Najlepsi fachowcy pchają się do PZU żeby tylko tam pracować dla idei. To nic , że gdzie indziej gają im wiele więcej. Budżet zaoszczędzi ale efekt będzie za 2 lata
Pagi
2017-07-01 11:23
Jasne...tylko niech podadzą tzw. dochody dodatkowe, tj. premie miesięczne, kwartalne, roczne,, dodatki za przyjście do pracy, dodatki wyrównawcze, nagrody z każdej mozliwej okazji...itp.
Pokaż wszystkie komentarze (20)