Pekao, PKO BP i BPH pod lupą UOKiK. Nieprecyzyjne zapisy w umowach kredytów walutowych

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowania przeciw bankom BPH, PKO BP i Pekao. To kolejne postępowania dotyczące spreadów. Wątpliwość UOKiK budzą postanowienia dotyczące sposobu określania wysokości kursów walut.

UOKiK sprawdza klauzule zawarte we wzorcach umów, aneksach do umów kredytów i pożyczek hipotecznych wyrażonych w walutach obcych.
Źródło zdjęć: © Lukasz Szelemej/East News Szczecin
Tomasz Sąsiada

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowania przeciw bankom BPH, PKO BP i Pekao.

UOKiK sprawdza klauzule zawarte we wzorcach umów, aneksach do umów kredytów i pożyczek hipotecznych wyrażonych w walutach obcych.

UOKiK uznał, że są one nieprecyzyjne i ustalane dowolnie. Na przykład w PKO BP jest to "dodanie/odjęcie marży o nie więcej niż 5 proc.", a w przypadku BPH - "kurs średni NBP minus marża kupna ustalana decyzją banku". Jednocześnie marża banków jest wyznaczana dowolnie i arbitralnie i w oparciu o niemożliwe do weryfikacji kryteria - uważa UOKiK.

Zdaniem Urzędu w rezultacie kredytobiorca nie może zweryfikować, czy marża została wyliczona prawidłowo.

Zobacz też: Mały druk w reklamach banków odchodzi do przeszłości

Z kolei Bank Pekao "określa kursy walut na podstawie 'rynkowych kursów kupna i sprzedaży', nie precyzując, gdzie konsument może je znaleźć" - wyjaśnia UOKiK. I dodaje, że konsumenci są odsyłani do płatnego serwisu Reuters i do tabel, które sporządzają eksperci banku. "Jednak nie wskazują, kiedy i ile razy dziennie będą opracowywane i publikowane. W rezultacie kredytobiorca nie może sam oszacować kursu, po którym bank przeliczy ratę" - dodaje Urząd.

"Postępowania przeciwko bankom mogą zakończyć się wydaniem decyzji, w której prezes może zakazać dalszego wykorzystywania danego wzorca umowy. Maksymalna kara może wynieść do 10 proc. obrotu banku" - podaje Urząd.

autor: Aneta Oksiuta

Wybrane dla Ciebie