Notowania

wybory prezydenckie 2015
15.04.2015 09:05

Wyborcze obietnice za ponad 100 mld złotych

Zwiększenie kwoty wolnej od podatku, dodatki na dziecko, cofnięcie reformy emerytalnej, refundacja składek. Eksperci nie pozostawiają na politykach suchej nitki.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Lukasz Ostalski/REPORTER)

Zwiększenie kwoty wolnej od podatku, dodatki na dziecko, cofnięcie reformy emerytalnej, refundacja składek dla firm zatrudniających byłych pracowników kopalń - tylko te pomysły kandydatów na prezydenta, jak szacują ekonomiści, to koszt dla budżetu kilkakrotnie wyższy niż deficyt w 2015 r. W programach kandydatów na prezydenta przeważają kwestie społeczno-gospodarcze.

Główny analityk Domu Inwestycyjnego Xelion Piotr Kuczyński zaznaczył, że obietnice kandydatów są nie tylko kosztowne, ale w większości przypadków nie zahaczają nawet o kompetencje prezydenta.

- Choćby to niemądre rzucenie przez jednego z kandydatów tematu wejścia Polski do strefy euro. Prezydent nie ma kompletnie nic do powiedzenia w tej kwestii, bo decyzję podejmuje szef banku centralnego, minister finansów, KE, parlament. To jest typowy przykład mieszania ludziom w głowach - podkreślił.

Jak dodał, takich przykładów jest znacznie więcej. Na przykład obniżenie wieku emerytalnego. Prezydent może oczywiście złożyć projekt, ale realizacja tego postulatu nie zależy od niego, ale od parlamentu. Kolejna sprawa - członkostwo Polski w G20 - zupełnie nie od nas zależy - dodał.

Kuczyński podkreślił, że kandydaci nie podają też źródeł finansowania swoich propozycji. Jest tylko pomysł, jak wydać pieniądze; brakuje informacji, skąd zamierzają wziąć te, które chcieliby przeznaczyć na wsparcie określonej grupy osób, która ma na nich zagłosować - powiedział.

Główna ekonomistka Konfederacji Lewiatan Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek wyliczyła na przykład, że koszt cofnięcia reformy wieku emerytalnego, co proponuje kandydat PiS, to wydatek rzędu ok. 15 mld zł (przy założeniu, że co najmniej 50 proc. osób w wieku powyżej 60 i 65 lat zdecydowałaby się na pozostanie na rynku pracy).

Według Kuczyńskiego pomysł Andrzeja Dudy powołania rzecznika klientów banków jest wart rozważenia, jednak - zaznaczył - powinien on funkcjonować w formie niewielkiej, kilkuosobowej komórki przy KNF, a nie dużej instytucji z filiami w całym kraju, bo to oznaczać będzie mnóstwo urzędników, mało efektów.

Komentując kolejną propozycję kandydata PiS, dotyczącą pięciusetzłotowych dodatków na dziecko, zwrócił uwagę, że obecnie funkcjonuje już ulga podatkowa na dziecko, która jest dużo bardziej sensowna". - Przy czym byłaby jeszcze bardziej sensowna, gdyby PIT płacili rolnicy, bo w tej chwili skoro nie płacą, nie mają odliczeń, a dzieci mają - powiedział ekonomista.

Jak oszacowała Starczewska-Krzysztoszek, spełnienie tej obietnicy Dudy kosztowałaby rocznie budżet państwa ponad 46 mld zł rocznie. To prawie tyle, co zapisany w tegorocznej ustawie budżetowej deficyt - 47,5 mld zł.

Kuczyński odnosząc się do propozycji Dudy dotyczącej programu mieszkaniowego dla młodych małżeństw, stwierdził, że propozycja miałaby sens, gdyby chodziło o budowanie mieszkań czynszowych, na wynajem. W Polsce rynek mieszkań na wynajem leży i pomoc państwa bardzo by się tutaj przydała. Myślę, że to by się zwróciło, bo tu nie chodzi o rozdawanie, ale budowanie czegoś, z czego ma się potem przez lata zyski - ocenił.

Starczewska-Krzysztoszek na około 85 mld zł oszacowała koszt jednej z propozycji Dudy zawartej w Pakcie dla Śląska, polegającej na refundacji z budżetu państwa ubezpieczenia społecznego przedsiębiorcom zatrudniającym osoby odchodzące z kopalń.

Odnosząc się do propozycji Bronisława Komorowskiego, aby przedsiębiorcy, niezależnie od wyniku działalności badawczo-rozwojowej, mogli odliczać nakłady poniesione na badania i rozwój Kuczyński ocenił, że mogą one prowokować nadużycia i wyciąganie pieniędzy.

- Będę próby uzasadniania, że zrobiono prace badawczo-rozwojowe i teraz należy się ulga. Ale później okaże się, że te działania są mało poważne, mało wartościowe. Poza tym bardzo wątpię, że zgodzi się na to Ministerstwo Finansów, bo oni często mają do czynienia z podobnym nabieraniem. Chyba nie tędy droga - cenił.

Jednocześnie dodał, że sama idea wspierania innowacyjności jest pożądana, szczególnie, że po 2020 roku nie będzie już transferu unijnych pieniędzy do Polski. Ruch prezydenta jest w słusznym kierunku. Pytanie, czy środki właściwe - zaznaczył Kuczyński.

Komorowski zapowiedział też w kampanii, że w przyszłej kadencji powoła w kancelarii zespół, który będzie zajmował się monitorowaniem wykorzystania środków unijnych. Według Starczewskiej-Krzysztoszek ten pomysł to nieporozumienie. Jak mówiła, obecnie istnieje kilka instytucji, które zdobyły niezłe kompetencje dot. zarządzania środkami europejskimi.

- Dane wskazują, że wykorzystaliśmy środki unijne w blisko 100 proc. MIiR publikuje raz w tygodniu informację o stanie wykorzystania funduszy unijnych. Czy prezydencki zespół będzie to robił codziennie, czy też będzie sprawdzał, czy informacje MIiR są prawdziwe? Trudno zrozumieć - powiedziała.

Kuczyński krytykuje propozycję kandydat PSL Adama Jarubasa, który chciałby wprowadzić wakacje podatkowe dla osób powracających z zagranicy i chcących założyć firmę w Polsce. - A dlaczego nie dla tych, którzy zostali w kraju, patriotycznie się męczą i też chcą założyć firmę? Pomysł jest od czapy zupełnie - ocenił.

Jak dodał, takie rozwiązanie w sposób nieuzasadniony preferowałby pewną grupę, a do tego byłoby nieskuteczne. - Gdyby ci ludzie mieli możliwość zakładania firmy w Polsce, to i tak by ją założyli, bez względu na te ulgi; dla samych ulg nie wrócą do kraju - dodał.

Starczewska-Krzysztoszek wyliczyła z kolei, że koszt tej propozycji rocznie wyniósłby około 120 mln zł. Zakładając, że spośród osób pracujących zagranicą (ok. 2 mln) 2 proc. (40 tys.) wracałoby co roku, aby założyć w Polsce firmę, a proponowana ulga w składkach na FUS wynosiłaby 50 proc.

Kuczyński odnosząc się do kolejnej propozycji Jarubasa dot. zwolnienie z PIT rodzin z trójką i więcej dzieci podkreślił, że kandydat PSL oczywiście nie podał, ile to będzie kosztowało. Jak dodał, nieuwzględnianie w tego typu pomysłach poziomu dochodu rodziny, jest absurdalne.

- Mamy na przykład rodzinę ministra finansów Mateusza Szczurka, który ma piątkę dzieci. Załóżmy, że pan Szczurek wraca z nędznej pensji ministra finansów na godziwą pensję finansisty w banku. Czy wtedy też ma być zwolniony z podatku dochodowego zarabiając na przykład 200 tys. zł miesięcznie? Przecież to bezsens - powiedział. Według Starczewskiej-Krzysztoszek koszt takiego pomysłu to ok. 70 mln zł.

Komentując postulat Janusza Palikota dotyczący likwidacji ZUS i KRUS i wprowadzenia w zamian emerytury obywatelskiej, Kuczyński stwierdził, że pomysł nie jest zły. Jest znany na świecie - np. w Kanadzie, gdzie wszyscy dostają taką samą emeryturę od państwa, plus dodatkowo ubezpieczają się prywatnie - jednak w Polsce jest on niemożliwy do zrealizowania, chyba że po wojnie albo rewolucji, gdyby wszystkie instytucje i mechanizmy państwa miały być tworzone od nowa.

Kilku kandydatów chce podniesienia kwoty wolnej od podatku - Janusz Palikot do 6 tys. zł, Andrzej Duda do 8 tys. zł, Magdalena Ogórek do 20 tys. zł. Według Kuczyńskiego jest to sensowna propozycja, tyle tylko, że nie podają oni, jak sfinansować ten pomysł. - Jeśli wprowadzimy trzeci próg podatkowy, ja powiem - słusznie. Jeżeli powiedzą - zwiększymy składkę rentową do poprzedniej wartości, powiem - słusznie. Ale niech coś powiedzą. Komuś trzeba coś podnieść, żeby te brakujące miliardy wygospodarować - powiedział.

Analityk skrytykował też pomysł Magdaleny Ogórek, by obniżyć podatki tak, by nikomu nie opłacało się zatrudniać na czarno. Nie ma takiej możliwości. W każdym systemie, w każdym kraju jest te 20-30 proc. szarej gospodarki. Metoda obniżania podatków bez przerwy po to, by zwalczyć szarą strefę jest metodą prowadzącą donikąd. Obniżymy podatki, żeby zwalczyć szarą strefę, która w efekcie zmniejszy się minimalnie, a wpływy do budżetu zmniejszą się w sposób znaczny i zabraknie na edukacje, zdrowie itd.

Według niego inny pomysł Ogórek, by przez dwa lata nie karać młodych przedsiębiorców za wykroczenia gospodarcze, to szaleństwo, zaproszenie do tego, żeby wynajmować młodego przedsiębiorcę i na jego konto robić przekręty.

Najważniejsze, ekonomiczne i socjalne postulaty kandydatów na prezydenta. Czytaj na drugiej stronie

Oto najważniejsze postulaty kandydatów

W programach kandydatów na prezydenta przeważają kwestie społeczno-gospodarcze. Ubiegający się o prezydencki fotel mówią m.in. o zwiększeniu konkurencyjności polskiej gospodarki i zapewnieniu startu młodym ludziom. Zabierają też głos w sprawach bezpieczeństwa.

Ubiegający się o reelekcję prezydent Bronisław Komorowski przekonuje, że im mniej bezpiecznie jest na Wschodzie, tym bardziej Polska chce być cząstką bezpiecznego świata UE, silnego Zachodu. Jest za utrzymaniem profesjonalnej armii i uzbrojeniem jej w najnowocześniejsze systemy w stopniu maksymalnie możliwym.

Komorowski deklaruje, że jednym z jego priorytetów jest wzrost gospodarczy, który można osiągnąć m.in. dzięki zwiększeniu innowacyjności gospodarki. Dlatego skierował do Sejmu projekt zmian w prawie dotyczący wspierania innowacyjności. Zakłada on m.in. zwolnienie z podatku dochodowego od osób prawnych CIT przedsiębiorstw inwestujących wyłącznie w innowacyjne przedsięwzięcia. W projekcie znalazła się też propozycja, by przedsiębiorcy, niezależnie od wyniku działalności badawczo-rozwojowej, mogli odliczać nakłady poniesione na badania i rozwój - w przypadku dużych firm prezydent proponuje 120 proc.; małe i średnie będą mogły odliczyć do 150 proc. Projekt ma na celu uzbrojenie gospodarki w zdolność skutecznego konkurowania ze światem.

Pytany o kwestię wejścia do strefy euro odpowiada, że nie ma planów szybkiego wchodzenia Polski do strefy euro i nie jest to dzisiaj tematem, ale jest problem uczestnictwa w pogłębionym procesie integracji europejskiej i naszego lepszego członkostwa w UE. Komorowski uważa, że warto o tym dyskutować.

Jak poinformował, w prezydenckiej kancelarii powstał zespół, który w następnej kadencji będzie zajmował się głównie monitorowaniem, ale też promowaniem rozwiązań, które powinny przygotować do maksymalnego wykorzystania środków unijnych. Od tego, jak wykorzystamy środki finansowe z UE, także w obszarze rolnictwa, będzie zależało to, czy w przyszłości będziemy sobie lepiej radzić w świecie skazanym na konkurencję - tłumaczył.

Jego zdaniem potrzebny jest dobry start dla młodych Polaków, którego podstawą powinny być dobra praca, samodzielne mieszkanie i warunki do założenia oraz rozwoju rodziny. Zadeklarował, że będzie zabiegał o polityczny konsensus wokół strategii dla młodych.

Prezydent przygotował też projekt ustawy rodzinnej, która ma ułatwić rodzicom łączenie pracy zawodowej z obowiązkami rodzinnymi, m.in. dając możliwość łączenia urlopu rodzicielskiego z pracą w niepełnym wymiarze czasu aż do 64 tygodni. Pracodawca miałby obowiązek zaakceptować wniosek pracownika np. o zmniejszenie wymiaru czasu pracy, ruchomy czy indywidualny czas pracy oraz skrócony tydzień pracy - chyba, że nie pozwalają mu na to organizacja pracy i rodzaj pracy wykonywanej przez pracownika.

Prezydent ocenia, że potrzebne jest ustawowe uporządkowanie kwestii in vitro. Podkreśla, że opowiada się za życiem, a metoda in vitro uporządkowana w sensie prawnym to jest opowiedzenie się za życiem, za szansą na posiadanie dzieci.

Ratyfikując konwencję Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, Komorowski podkreślił, że w tej sprawie nie można kierować się kalkulacją polityczną, ale trzeba stać po stronie ofiar, po stronie osób słabszych.

Działania na rzecz podniesienia konkurencyjności polskiej gospodarki zapowiada także kandydat PiS Andrzej Duda, który zadeklarował m.in. powołanie Narodowej Rady Rozwoju przy Kancelarii Prezydenta. Duda mówi o działaniach na rzecz odbudowy polskiego przemysłu oraz modernizacji polskiego przemysłu energetycznego i wydobywczego ze środków unijnych. Wśród jego postulatów znalazł się też program "Polska mój dom" dający preferencje młodym przedsiębiorcom oraz wsparcie dla tych, którzy chcą założyć własną działalność.

Kandydat PiS zapowiada też inicjatywę ustawodawczą w sprawie cofnięcia reformy podnoszącej wiek emerytalny do 67. roku życia. Obiecuje także wsparcie dla rodzin: m.in. 500 zł miesięcznie na każde dziecko w biedniejszej rodzinie i 500 zł na drugie dziecko w zamożniejszej oraz uprawnienia emerytalne dla rodziców, którzy zajmowali się przez wiele lat domem. Chce też likwidacji VAT na ubranka dziecięce.

Duda zapowiada program mieszkaniowy dla młodych małżeństw, mieszkania miałyby powstawać na gruntach Skarbu Państwa i być realizowane pod nadzorem rządu przez polskie firmy budowlane. Zadeklarował też m.in. podwyższenie - do 8 tys. zł - kwoty wolnej od podatku.

Kandydat PiS chciałby także podjąć inicjatywę legislacyjną przeciwdziałającą spekulacyjnemu wykupowi przez cudzoziemców polskiej ziemi, której obrót w maju 2016 roku zostanie uwolniony. Obiecał też rozwiązanie kwestii braku realnych rekompensat za skutki rosyjskiego embarga na polską żywność.

W polityce zagranicznej kandydat PiS stawia na "suwerenną i podmiotową politykę" ukierunkowaną na polskie interesy. Oznaczać to ma m.in. sprzeciw wobec dekarbonizacji. Duda mówi też o zapewnieniu dopłat z Brukseli dla polskich rolników na takim samym poziomie jak rolników w innych krajach europejskich. Kandydat jest zdania, że wprowadzenie euro absolutnie nie powinno mieć miejsca do czasu zrównania poziomu życia w naszym kraju ze średnią w krajach unijnych.

W jego ocenie podstawą bezpieczeństwa jest NATO, a zdolności obronne Europy powinny być tworzone wyłącznie w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego; Polska powinna też dążyć do coraz ściślejszych relacji z USA. Duda będzie dążył, by do czasu szczytu Sojuszu w Warszawie w 2016 roku pojawiły się w Polsce silne bazy i infrastruktura NATO.

Duda był przeciwny ratyfikacji konwencji Rady Europy przeciwdziałającej przemocy wobec kobiet jako sprzecznej z polską kulturą. W sprawie in vitro podkreślał, że państwo polskie powinno postawić na skuteczne metody leczenia niepłodności i to je powinno dofinansowywać.

Kandydat PiS opowiada się także za zmianami w sądownictwie - jest za zwiększeniem kompetencji prokuratora generalnego oraz przywróceniem kontroli rządu nad prokuraturą.

Kandydatka SLD Magdalena Ogórek zapowiada napisanie prawa od nowa. W tym celu Ogórek powołałaby komisję kodyfikacyjną. Ogórek chce też obniżyć podatki tak, by nikomu nie opłacało się zatrudniać na czarno. Postuluje również zwiększenie kwoty wolnej od podatku do 20 tys. zł.

Kandydatka SLD zapowiada pomoc dla młodych przedsiębiorców w postaci m.in. zniesienia karalności wykroczeń gospodarczych przez pierwsze dwa lata działalności gospodarczej dla osób poniżej 25. roku życia. Chce też zniesienia wszelkich możliwych zakazów prowadzenia działalności gospodarczej. Do zmiany jest też kwestia indywidualnej interpretacji podatkowej często dokonywanej przez urzędników.

Ogórek opowiada się za rozdziałem Kościoła od państwa. Chce szybkiego przyjęcia ustawy o in vitro, opowiadała się także za ratyfikowaniem przez prezydenta Komorowskiego konwencji antyprzemocowej.

W zakresie polityki zagranicznej Ogórek zapowiada dążenie do normalizacji stosunków z Rosją. Postuluje zorganizowanie rodzaju Gwardii Narodowej - obrony terytorialnej złożonej z obywateli oraz dofinansowanie wywiadu.

Kandydat PSL Adam Jarubas chce więcej żołnierzy pod bronią, bazy NATO we wschodniej Polsce oraz programu płatnych staży dla młodych ludzi w ramach struktur wojskowych. Staże, trwające od sześciu do 24 miesięcy, mieliby odbywać chętni, którzy nie ukończyli 34 lat. Byłyby one finansowane ze środków Funduszu Pracy lub z budżetu państwa w wysokości najniższego wynagrodzenia krajowego.

Jarubas jest zdania, że Polska nie powinna angażować się zbrojnie w konflikt na Ukrainie - powinna być rozjemcą, a nie stroną konfliktu; może natomiast angażować się w szkolenia wojskowe na Ukrainie.

Przedsiębiorcom Jarubas proponuje wakacje podatkowe oraz ulgi w składkach na ubezpieczenie społeczne dla Polaków powracających z zagranicy i chcących założyć firmę w kraju. W jego opinii system ulg i udogodnień dla młodych przedsiębiorców powinien dotyczyć głównie sfery ubezpieczeń społecznych. Wiceszef PSL zaznaczył, że jego konkretna propozycja polega na rozłożeniu na 5 lat dojście do pełnej składki ZUS dla młodych przedsiębiorców.

Kandydat PSL zapowiedział, że nie podpisze żadnej ustawy podwyższającej podatki w Polsce, a docelowo CIT i PIT powinny być obniżane.

Zapowiada szybkie zakończenie prac nad ustawą chroniącą polską ziemię przed wykupem przez obcokrajowców, by była dla Polaków, polskich rolników, którzy wiedzą, jak ją uprawiać.

Według niego rodziny z trójką i większą liczbą dzieci w ogóle nie powinny płacić podatku dochodowego. Chciałby też wprowadzenia na wzór Karty Wielkiej Rodziny także Karty Samotnej Matki.

Kandydat PSL postuluje dualny system kształcenia, w ramach którego uczeń połowę czasu nauki będzie spędzał w szkole, a drugą połowę w zakładzie pracy.

Jarubas postuluje wyposażenie samorządów w jeszcze większą podmiotowość, zwłaszcza w aspekcie finansowym. Jarubas chce też przekształcenia Senatu w izbę samorządowo-gospodarczą.

Wybrany na prezydenta kandydat Twojego Ruchu Janusz Palikot przeprowadziłby reformę emerytalną, w ramach której postuluje likwidację ZUS i KRUS oraz zastąpienie ich emeryturą obywatelską wypłacaną - zamiast ze składek - z podatków PIT, CIT, VAT.

Wśród jego postulatów gospodarczych znalazły się program "firma na próbę" przewidujący zwolnienie od podatków przez pierwszych kilka miesięcy, podwojenie środków przeznaczanych na inkubatory przedsiębiorczości, obniżenie kosztów energii, obniżenie kosztów ponoszonych przez państwo na górnictwo. "Rozruszać" polską gospodarkę miałyby też ułatwienia dla rolników, którzy chcą sprzedawać swoje przetworzone wyroby. Palikot postulował też podniesienie kwoty wolnej od podatku do 6 tys. zł.

Palikot w ramach projektu "przyjazne państwo" wprowadziłby odpowiedzialność urzędników za podejmowane przez nich decyzje. Projekt ten zakłada także równość wierzących i niewierzących, homoseksualistów i heteroseksualistów, mężczyzn i kobiet, wykształconych i niewykształconych, biednych i bogatych.

Kandydat TR chce też podziału NFZ na sześć odrębnych podmiotów, w ramach nowego systemu obywatelom przyznawana byłaby określona liczba punktów, które byłyby przelewane do lekarza po wizycie i byłyby postawą do wypłacenia mu należności.

Palikot postuluje też przywrócenie możliwości odpisywania przez twórców - niezależnie od dochodu - 50 proc. kosztów uzyskania przychodu. Chce opodatkowania Kościoła oraz wycofania religii za szkół.

W ocenie Palikota gwarantem polskiego bezpieczeństwa jest wprowadzenie euro oraz pogłębienie integracji europejskiej i współpracy gospodarczej z Niemcami. Jego zdaniem pieniądze przeznaczone na wojsko lepiej wydać na przygotowanie Polski do przyjęcia euro.

Palikot zapowiada także wprowadzenie demokracji bezpośredniej - jako prezydent za pośrednictwem internetowego referendum miałby konsultować z obywatelami podpis pod przedłożoną mu ustawą.

Muzyk i radny sejmiku dolnośląskiego Paweł Kukiz postuluje wprowadzenie jednomandatowych okręgów wyborcze. Chcę ludziom wbić do głowy: bez zmiany ustroju politycznego Polski, bez polityka odpowiedzialnego przed obywatelem, nie ma szans na zreformowanie państwa. Jeśli Konstytucja służy klanom partii urzędniczych, jest interpretowana przez ich sługi jednocześnie, jeśli sądy i prokuratury są uzależnione również od partyjnych klanów, nie ma szans na wprowadzenie jakichkolwiek proobywatelskich reform - przekonuje kandydat.

Startujący z ramienia ugrupowania KORWiN Janusz Korwin-Mikke uważa, że Polska powinna prowadzić politykę niezależną od Unii Europejskiej i zachowywać się tak, by chciano nas wyrzucić w UE. Przykładem prowadzenie niezależnej polityki w UE jest dla niego premier Węgier Viktor Orban. W jego ocenie Polska powinna ogłosić neutralność w konflikcie ukraińsko-rosyjskim.

Zdaniem Korwin-Mikkego, rośnie jego elektorat wśród rolników; jak twierdzi, to wynik rozczarowania działaniami PiS i PSL. Według niego należy znieść podatki dochodowy i od kupna sprzedaży, bo hamują rozwój gospodarczy i są motorem bezrobocia.

Zapowiedział, że po wygraniu wyborów będzie stosował ułaskawienia skazanych na szeroką skalę; ułaskawienia powinny dotyczyć skazanych za palenie trawki, niepłacenie alimentów, jazdę po pijanemu na rowerze i działanie w obronie koniecznej. Zastrzegł, że ułaskawienia nie dotyczyłyby dilerów, którzy sprzedają narkotyki nieletnim dorośli nie powinni być skazywani za używanie narkotyków zgodnie z rzymską zasadą chcącemu nie dzieje się krzywda. Zaznaczył, że jest ciągle zwolennikiem kary śmierci dla morderców. Jego zdaniem deregulacja powinna dotyczyć wszystkich zawodów.

Czytaj więcej w Money.pl
Oto majątki kandydatów na prezydenta Od bezrobotnego narodowca i byłego instruktora fitness po milionera. Tyle zgromadzili.
Deficyt w budżecie mniejszy o 18,5 mld zł Ministerstwo finansów podało szacunkowe dane o wykonaniu budżetu a okres styczeń - grudzień 2014 r.
Tagi: wybory prezydenckie 2015, kandydaci, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz