Pensje będą rosły szybciej. Nawet kilkanaście procent rocznie

Zarobki w Polsce mogą rosnąć o kilkanaście procent rocznie. Tak jak stało się to na Węgrzech - twierdzą eksperci. Przyczyn jest wiele, ale wszystkie sprowadzają się do tego, że na rynku będzie mało pracowników.

Obraz
Źródło zdjęć: © PIOTR KAMIONKA/REPORTER/EAST NEWS
Jakub Ceglarz

Jak pisze poniedziałkowa "Rzeczpospolita", obniżka wieku emerytalnego, wyhamowanie napływu Ukraińców i utrzymanie szybkiego wzrostu gospodarczego odbije się na rynku pracy. Wzrost zarobków może wkrótce wyraźnie przyspieszyć.

Część ekonomistów wskazuje, że żądania płacowe nad Wisłą ograniczył nieco program "Rodzina 500+", który poprawił stan portfeli Polaków. Ale to już, jak zauważa "Rz", skonsumowany posiłek. Teraz znów apetyty rosną.

Ekonomiści wskazują, że może się powtórzyć scenariusz z Węgier. Tam płace rosną o kilkanaście procent w skali roku, kilkakrotnie szybciej niż w Polsce.

To w dużej mierze skutek znaczącej podwyżki pensji minimalnej z początku roku, a także podwyżek wynagrodzeń w sektorze publicznym. Najniższe wynagrodzenie wzrosło jednorazowo o 15 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem.

W Polsce również najniższa krajowa pójdzie w górę od 2018 r. 

Przede wszystkim jednak nad Balatonem ujawniają się - podobnie jak w Polsce - wyraźne skutki niedoboru pracowników wynikające ze starzenia się ludności.

- Możliwe, że ta dynamika w kolejnych kwartałach jeszcze wzrośnie - twierdzi Peter Virovacz, główny ekonomista ING na Węgrzech.

- Sytuacja na węgierskim rynku pracy, jeśli chodzi o niedobór wykwalifikowanych pracowników, wyprzedza mniej więcej o dwa lata sytuację na naszym rynku - mówi "Rz" Michał Dybuła, główny ekonomista ds. Europy Środkowo-Wschodzniej w BNP Paribas CIB.

Ile zarabiają Węgrzy? W tej chwili mniej więcej tyle samo co Polacy. Ale wynagrodzenia nad Balatonem rosną w tempie 14 proc. W naszym kraju - zaledwie o 6 proc.

Jak twierdzi Piotr Bujak, główny ekonomista PKO BP, jeszcze w tym roku przyspieszy on do 8 proc., a w przyszłym wzrośnie jeszcze bardziej.

Największy wzrost płac czeka nas w przemyśle i motoryzacji oraz transporcie i logistyce.

Wybrane dla Ciebie