Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Zakaz handlu to duże zmiany dla sieci. Pracownicy Biedronki dostaną 50 zł za dojazd na nocne zmiany

Nowe przepisy nadal wywołują dezorientację klientów, a sieci wydłużyły godziny otwarcia sklepów. W zmian muszą stosować zachęty, aby znaleźli się chętni do pracy w nietypowych godzinach. Biedronka wprowadziła ryczałt dla tych, którzy na zmianie muszą pojawić się w środku nocy.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Lech Gawuc/Reporter)
W całej Polsce w niedzielę 18 marca Biedronka otworzy siedem swoich sklepów.

Sieci handlowe w związku z niedzielą bez handlu są otwarte dłużej w sobotę. Żeby znaleźli się chętni do pracy w nietypowych godzinach, stosują zachęty dla pracowników. Biedronka wprowadziła ryczałt dla tych, którzy na zmianie muszą pojawić się w środku nocy.

Sklepy zamknięte w niedzielę to problem dla branży handlowej - nie ma czasu na rozładowanie towaru i przygotowanie placówki na kolejny tydzień. Dlatego m.in. Biedronka wprowadziła zmianę, w ramach której zatrudnieni zaczynają pracę w poniedziałki, kwadrans po północy.

Konieczność pojawienia się w sklepie w środku nocy wiąże się dla niektórych z utrudnieniami: przykładowo w mniejszych miastach zwykle o tej porze nie działa już komunikacja miejska. Dlatego Jeronimo Martins Polska zdecydowało o wypłacie ryczałtu dla tych, którzy będą musieli rozpocząć zmianę w nietypowych godzinach - między północą a 4 rano. Chodzi o poniedziałki zaraz po niedzieli lub świętach, kiedy obowiązuje zakaz handlu.

Kwota ryczałtu za dojazd wynosi 50 złotych brutto i jest doliczana do przychodu pracownika.

Zobacz: * *Pierwsza niedziela bez handlu za nami. Stanisław Szwed: Jesteśmy zadowoleni

Jak wynika z dokumentu, do którego dotarł portal money.pl, zatrudnieni, którzy nie muszą korzystać z ryczałtu, powinni wypełnić oświadczenie o rezygnacji z dopłaty. Wypłaty mają być dokonywane pod koniec miesiąca kalendarzowego, razem z pensją.

WP

WP

Na razie sieć zadecydowała, że kwota dodatku będzie wypłacana w okresie od 1 marca do 31 grudnia br.

Biedronka korzysta z wyjątków w ustawie, co pozwala jej na otwarcie w najbliższą niedzielę – 18 marca – już siedmiu placówek. To sprawia, że zatrudnieni tam pracownicy muszą pracować tak, jak w każdy inny dzień tygodnia.

Propozycja sieci miała spotkać się jednak z dużą niechęcią i mało kto był zainteresowany rezygnacją z wolnej niedzieli. Jak się dowiedzieliśmy – Jeronimo Martins Polska proponuje więc pracownikom dodatkowe 125 złotych brutto za dzień pracy w niedziele objęte zakazem.Dotyczy to Biedronek zlokalizowanych przy stacjach kolejowych, m.in. na dworcu Warszawa Centralna.

To nie podoba się związkowcom z „Solidarność '80”, którzy już zapowiedzieli, że zgłoszą sprawę do Państwowej Inspekcji Pracy. Ta miałaby sprawdzić, czy na pewno przepisy nowej ustawy są przestrzegane.

Tagi: zakaz handlu w niedziele, Biedronka, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
18-03-2018

KleksZakupy mogę zrobić w tygodniu, sklepy są otwarte wystarczająco dlugo. Ale żeby załatwić coś w urzędzie (np.wymiana dowodu ) muszę brać urlop. Jestem … Czytaj całość

17-03-2018

LisAkurat na nocne taxi starczy do pracy :)

17-03-2018

biesTa ustawa to zwykła hipokryzja wypierdków solidarności. Czy tylko sprzedawcy i kasjerki w hipermarketach pracują w niedziele? A reszta służb i … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (32)