Zmiana wizji państwa czy puste hasła? Ekonomiści podzieleni w sprawie planu Morawieckiego

Zobacz, jak "Plan Morawieckiego" komentują ekonomiści, czego zabrakło im w wystąpieniu wicepremiera i co realizacja programu może oznaczać dla statystycznego Kowalskiego i polskiej gospodarki.

Obraz
Źródło zdjęć: © PAP/Rafał Guz

Zbiór ogólników i pięknych haseł, czy całkowita zmiana wizji państwa? Zobacz, jak plan Morawieckiego komentują ekonomiści, czego zabrakło im w wystąpieniu wicepremiera i co realizacja programu może oznaczać dla statystycznego Kowalskiego oraz polskiej gospodarki.

- Jeśli chodzi o hasła, które usłyszeliśmy w wystąpieniu, to trzeba powiedzieć, że jest to pewne novum w polskiej gospodarce - komentuje w rozmowie z money.pl ekonomista prof. Witold Orłowski. - Po paru latach mówienia o strategii ciepłej wody w kranie, wreszcie nie cieszymy się już z tego co jest, ale walczymy o więcej. Zebranie w jeden spójny program zdiagnozowanych już dawno problemów jest na pewno warte rozważenia - stwierdza.

Jeszcze dalej idzie prof. Witold Modzelewski, ekonomista i współautor ustawy o VAT. - To zasadnicza zmiana wizji państwa, które zamiast wycofywać się z gospodarki, ma na nią silnie wpływać - mówił Polskiemu Radiu. W jego ocenie "rządzący po raz pierwszy od 25 lat stworzyli wizję długofalowej polityki ekonomicznej, zakładającą aktywny udział państwa w gospodarce". - W tym podejściu państwo ma nie tylko nadzorować, ale również inicjować niektóre procesy gospodarcze - mówił prof. Modzelewski. - Przy tym jest to odejście od nieco archaicznych już stereotypów "leseferyzmu".

Mniej optymistycznie program komentuje prof. Jan Winiecki, jeszcze do niedawna członek Rady Polityki Pieniężnej i przyznaje, że jest przeciwnikiem tego typu planów i programów. - Doświadczenia pokazują, że im strategia bardziej złożona, tym gorzej się to kończy. Nie da się niczego przyspieszyć w gospodarce rynkowej - twierdzi prof. Winiecki w rozmowie z money.pl. - Trzeba mozolnie rozwijać się krok za krokiem. Strategie, gdzie zapowiada się przyśpieszenie, z reguły kończą się źle.

- Moim zdaniem dzisiejsze wystąpienie nieco kłóci się z dotychczasową linią rządu - zauważa prof. Orłowski, mówiąc, że gabinet Beaty Szydło do tej pory koncentrował się głównie na stronie wydatkowej. - Słyszeliśmy przecież, że powinniśmy zwiększyć konsumpcję, a dziś wicepremier mówi, że podstawą jest wzrost oszczędności. No to albo jedno, albo drugie.

Pierwszym filarem planu ma być reindustrializacja. Nie rozumie tego prof. Winiecki. - Przecież u nas przez ostatnie 15 lat udział przemysłu w wytwarzaniu PKB rósł w przeciwieństwie do Europy Zachodniej - zauważa. - Nie ma zatem czego tu zmieniać. Reindustrializacja oznaczałaby ponadto powrót do tego, co było w PRL, a tego chyba nie chcemy.

Były członek RPP jest ponadto przeciwnikiem "sztucznego podkręcania konkretnych branż" i uważa, że należy się skupić przede wszystkim na poluzowaniu regulacji w niektórych gałęziach gospodarki.

"Bilion? A cóż to jest ten bilion?"

Na prof. Winieckim, nie robi wrażenia kwota biliona złotych, która ma zostać przeznaczona na inwestycje. - Cóż to jest ten bilion? Przez ostatnich kilka lat wydaliśmy więcej - ocenia. - Problemem nie jest znalezienie pieniędzy, bo ich na świecie jest w nadmiarze. Rzecz w tym, by wiedzieć, jak ich użyć, a tego nie wiedzą do końca nawet globalne firmy.

Na kwestie finansowania programu zwraca również uwagę prof. Dariusz Filar, także były członek Rady Polityki Pieniężnej. - Finansowanie planu Morawieckiego opiera się na dość chwiejnych założeniach. Przypomina dzielenie skóry na niedźwiedziu. Wliczono w niego środki, które realnie nie są w gestii rządu, albo dostęp do nich jest wysoce problematyczny - wylicza ekonomista specjalnie dla money.pl. I jako przykład podaje pieniądze zdeponowane przez prywatne firmy. - To przecież przedsiębiorstwo ocenia, czy warto sięgnąć po te środki, czy warto je inwestować w jakiś program czy nie. Dziwi więc, że ktoś angażuje takie niepewne środki we własny program.

Zabrakło konkretów

To, na co zwracają uwagę ekonomiści, to przede wszystkim brak konkretów w planie Morawieckiego. - Zabrakło mi szczegółów tam, gdzie o nie najtrudniej, czyli w kwestii pozyskiwania kapitału. To bardzo pięknie brzmi, ale nie usłyszeliśmy odpowiedzi na pytanie, jak i gdzie te pieniądze oszczędzić, a przecież to jest podstawą programu - twierdzi prof. Orłowski.

Podobnego zdania jest prof. Filar. - Program Morawieckiego jest zbiorem ogólników, szczytnych i ambitnych celów, które wciąż są jedynie hasłami, a nie konkretnymi rozwiązaniami, które poprawią sytuację w Polsce - powiedział były członek RPP.

- Być może premier ma w zanadrzu cały szereg rozwiązań szczegółowych, ale póki co ich nie usłyszeliśmy - zastanawia się prof. Orłowski i wymienia, że zabrakło mu przede wszystkim wspomnienia o kwestiach emerytalnych czy też edukacji. - Ponadto, gdy Jerzy Hausner przedstawiał swój plan, mówił przede wszystkim o reformie wydatków sektora publicznego. Dziś nie usłyszeliśmy na ten temat ani słowa.

Na pytanie, co program oznacza dla statystycznego Kowalskiego, Orłowski nie chce jednak jednoznacznie odpowiadać i ponownie zarzuca wicepremierowi brak konkretów. - Wszystko zależy od tego, czy plan zostanie zrealizowany. Póki co mamy do czynienia tylko z pięknie brzmiącymi hasłami - twierdzi ekonomista.

Z kolei prof. Winiecki dodaje, że w krótkim okresie efektów nie będzie, a w dłuższym "gospodarka się usztywni i czeka nas spowolnienie". - Jak się nie będzie gospodarce przeszkadzać, to utrzymamy tempo 3,5 proc. wzrostu PKB - twierdzi były członek RPP. - Jednak im większa będzie ingerencja, tym wolniej będziemy się rozwijać.

Wybrane dla Ciebie
Zondacrypto w kryzysie. Rada nadzorcza składa rezygnację
Zondacrypto w kryzysie. Rada nadzorcza składa rezygnację
Zapasy gazu w UE najniższe od lat. Będzie presja na ceny
Zapasy gazu w UE najniższe od lat. Będzie presja na ceny
Nagły zwrot w Białym Domu. To on będzie negocjował z Iranem
Nagły zwrot w Białym Domu. To on będzie negocjował z Iranem
Europejski kraj ma zapas paliw tylko na 20 dni. Wyślą ludzi z biur do domów?
Europejski kraj ma zapas paliw tylko na 20 dni. Wyślą ludzi z biur do domów?
Ruch statków w cieśninie Ormuz znów zamarł. Ożywienie było chwilowe
Ruch statków w cieśninie Ormuz znów zamarł. Ożywienie było chwilowe
Słowacy porównali ceny diesla w całej Europie. Co im wyszło?
Słowacy porównali ceny diesla w całej Europie. Co im wyszło?
Trump za bardzo się spieszy? Europa obawia się skutków negocjacji z Iranem
Trump za bardzo się spieszy? Europa obawia się skutków negocjacji z Iranem
40 porwań związanych z kryptowalutami. Francja bije na alarm
40 porwań związanych z kryptowalutami. Francja bije na alarm
MON wzywa kierowców na ćwiczenia. Branża boi się paraliżu
MON wzywa kierowców na ćwiczenia. Branża boi się paraliżu
CPK wybrało inżyniera kontraktu. Oferta na 1,6 mld zł
CPK wybrało inżyniera kontraktu. Oferta na 1,6 mld zł
Będą badać jakość życia. GUS apeluje do Polaków
Będą badać jakość życia. GUS apeluje do Polaków
Rozbudowa autostrady A2. Krytyczny moment dla terminu rozpoczęcia prac
Rozbudowa autostrady A2. Krytyczny moment dla terminu rozpoczęcia prac