Włosi wyciągają wnioski z błędu Francuzów. Nie chcą powtórki z Luwru
Po spektakularnej kradzieży w paryskim Luwrze, we Włoszech podczas targów systemów bezpieczeństwa w Mediolanie podkreślono konieczność zatrudnienia w muzeach menedżerów ds. bezpieczeństwa dóbr kultury. Według Interpolu, na świecie figuruje aktualnie 57 tysięcy nieodzyskanych dzieł sztuki.
Podczas targów systemów bezpieczeństwa w stolicy Lombardii zaprezentowano rozwiązania technologiczne dedykowane instytucjom muzealnym, w tym kamery zintegrowane ze sztuczną inteligencją, umożliwiające identyfikację i śledzenie podejrzanych zachowań w tłumie, a także systemy autonomicznie reagujące na próby włamania.
Obok nowoczesnych technologii, wskazano na rosnącą potrzebę zatrudniania nowej kategorii profesjonalistów – menedżerów ds. bezpieczeństwa dóbr kultury, czyli ekspertów łączących wiedzę informatyczną z umiejętnościami strategicznymi i wrażliwością na kwestie ochrony dziedzictwa artystycznego.
Takie kwalifikacje można uzyskać na jedynym w kraju kursie doskonalącym, uruchomionym na Uniwersytecie w Pawii.
"Piękna i tragiczna". Przypomina historię polskiej firmy
Tysiące skradzionych dzieł
Dyrektor generalny muzeów w Ministerstwie Kultury w Rzymie, Luca Mercuri, cytowany przez agencję Adnkronos, podkreślił: – Włochy są wzorem w dziedzinie bezpieczeństwa, również dzięki współpracy z karabinierami z jednostki zajmującej się ochroną dziedzictwa kultury.
W Mediolanie przypomniano statystyki Interpolu, zgodnie z którymi na świecie figuruje aktualnie 57 tysięcy nieodzyskanych dzieł sztuki.
Klejnoty koronne warte ok. 88 mln euro skradziono 19 października z Luwru - najczęściej odwiedzanego muzeum świata. Złodzieje zrabowali osiem klejnotów, a jeden zgubili podczas ucieczki. Po tej kradzieży Luwr przekazał niektóre ze swoich najcenniejszych klejnotów do przechowania Bankowi Francji.