Wycinka drzew przy drogach. Ministerstwo stawia sprawę jasno

Blisko 6,7 tys. przydrożnych drzew na Warmii i Mazurach może trafić pod topór. Resort klimatu studzi jednak zapędy drogowców i podkreśla, że wycinka powinna być ostatecznością. Pierwsze wnioski w tej sprawie zostały negatywnie zaopiniowane.

Ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska
Ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska
Źródło zdjęć: © PAP | Albert Zawada
Malwina Gadawa

Od kilku tygodni Zarząd Dróg Wojewódzkich w Olsztynie oraz jego oddziały terenowe składają do lokalnych samorządów wnioski dotyczące usunięcia drzew rosnących w przydrożnych alejach. W sumie drogowcy, argumentując to bezpieczeństwem kierowców, chcą wyciąć 6678 drzew.

Tysiące drzew pod topór. Ministerstwo stawia warunek

Zgody na wycinki wydają samorządy, ale wcześniej muszą zasięgnąć opinii Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Olsztynie, a ta opinia jest wiążąca.

Była na budowie polskiej elektrowni. "Przerażająca szara pustynia"

"Bezpieczeństwo kierowców i ochrona alei nie wykluczają się. Współczesna inżynieria drogowa dysponuje środkami, które realnie ograniczają ryzyko: barierami ochronnymi, oznakowaniem, uspokojeniem ruchu i egzekwowaniem ograniczeń prędkości" - podkreśliło Ministerstwo Klimatu i Środowiska w oświadczeniu. Resort ocenia, że reakcją na wypadki powinno być projektowanie bezpiecznych dróg, a nie masowe usuwanie drzew rosnących przy nich od dziesięcioleci.

"W przypadku zadrzewień zasadą musi być: najpierw analiza wariantów oszczędzających drzewa, wycinka wyłącznie tam, gdzie nie ma alternatywy i pełna, egzekwowana kompensacja przyrodnicza" - dodało MKiŚ. W piśmie przedstawiciele resortu poinformowali też, że uzgadniają "wspólne podejście w tej sprawie" z Ministerstwem Obrony Narodowej i Ministerstwem Infrastruktury.

Jak podała PAP, rzeczniczka RDOŚ w Olsztynie Justyna Januszewicz przekazała, że dotychczas negatywnie zaopiniowano wnioski pierwszego samorządu, który zwrócił się o ocenę - gminy Barciany.

- Gmina ta złożyła do nas dwa wnioski. W pierwszym chodziło o wycięcie 23 drzew, z których w naszej opinii do wycinki nadawały się 2, a do pielęgnacji korony kolejnych 6 drzew - powiedziała Januszewicz. Z kolei drugi wniosek obejmował 93 drzewa, według RDOŚ do wycinki nadawało się dziewięć, a kolejne 14 kwalifikowało się do pielęgnacji korony.

Nie tylko krajobraz. Resort mówi o obronnej roli drzew

Pozostałe drzewa objęte tymi wnioskami były w bardzo dobrej i dobrej kondycji. W naszej ocenie nie powinno dochodzić do prewencyjnej wycinki - dodała Januszewicz.

"Ministerstwo Klimatu i Środowiska uważa, że ich ochrona jest inwestycją w bezpieczeństwo: klimatyczne, wodne i - co potwierdza Ministerstwo Obrony Narodowej - także militarne. Zadrzewienia przydrożne ograniczają możliwości obserwacji i rozpoznania z powietrza, w tym z użyciem dronów oraz zwiększają odporność infrastruktury na potencjalne zagrożenia" - przekonuje resort

Wybrane dla Ciebie