Wydawca "Wprost" i "Do Rzeczy" usłyszał zarzuty

Śledczy oskarżają Michała Lisieckiego o spowodowanie szkody w wysokości 1 mln 300 tys. złotych, udział w zorganizowanej grupie przestępczej i przestępstwa skarbowe – dowiedziało się RMF FM.

Pomimo zatrzymania Michał Lisiecki chce, by jego nazwisko pozostało jawne.
Źródło zdjęć: © PAP | Marcin Obara
Marcin Łukasik

Założyciel i prezes PMPG Polskie Media jest wśród czterech osób zatrzymanych w sprawie wyłudzeń blisko 29 mln zł z firmy zajmującej się remontami linii kolejowych. Michał Lisiecki, jak wynika z oświadczenia jego prawniczki, zgadza się na podawanie jego nazwiska i wizerunku.

Według CBA zatrzymani wystawiać fikcyjne faktury VAT i na ich podstawie wyprowadzić pieniądze z masy upadłości spółki.

ZOBACZ: Wydawca "Wprost": "Decyzja o publikacji materiałów na temat Durczoka była słuszna"

Łącznie w sprawie jest 22 podejrzanych. Pierwsze zatrzymania były w kwietniu 2017 roku. Śledczy zatrzymali wtedy pięć osób, w tym syndyka działającego na szkodę upadłych spółek.

Kim jest Michał Lisiecki? To przedsiębiorca i wydawca m.in. tygodników "Wprost" i "Do Rzeczy". Na początku swojej kariery na rynku medialnym w 1997 r. założył magazyn studencki „?dlaczego”. Równolegle pracował nad rozwojem usług promocyjnych i eventowych. Do tego też celu powołał do życia agencję Point Promotion (po zmianie nazwy BTL Point Group).

Ciekawostką jest, że "Wprost" i "Do Rzeczy" są w trójce magazynów, w których najchętniej reklamy kupują spółki Skarbu Państwa - tak wynika z raportu, do którego dotarł portal Wirtualnemedia.pl.

W 2016 r. było to 73,6 mln zł, w 2017 r. – 84,49 mln zł, w 2018 r. ponad 111 mln zł.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie