Z ochroniarza na asystenta? Ruch w najbliższym otoczeniu Jarosława Kaczyńskiego

Według ustaleń dziennika "Rzeczpospolita" w gabinecie politycznym Jarosława Kaczyńskiego pojawiła się nowa twarz. To Waldemar Stańczak, który wcześniej pracował w firmie ochroniarskiej Grom Group świadczącej całodobowe usługi ochrony dla lidera PiS.

Ochroniarz Jarosława Kaczyńskiego został teraz jego asystenem politycznym Ochroniarz Jarosława Kaczyńskiego został teraz jego asystenem politycznym
Źródło zdjęć: © East News | Andrzej Iwanczuk/REPORTER

Jak czytamy, Grom Group ochrania Kaczyńskiego co najmniej od 2010 r. Tymczasem po tym, jak prezes PiS powrócił na stanowisko wicepremiera, zgodnie z przepisami powinna ochraniać go Służba Ochrony Państwa.

W sierpniu w KPRM został zatrudniony Waldemar Stańczak. To obecnie jeden z dwóch asystentów politycznych obok Mariana Strudzińskiego i szefa gabinetu Michała Moskala. Asystenci muszą podawać miejsce zatrudnienia w ciągu ostatnich trzech lat. W przypadku Stańczaka była to praca w PiS, Grom Group i spółce Orlen Ochrona.

Od ochroniarza do asystenta politycznego

"Rzeczpospolita" chciała się dowiedzieć, czy ochroniarz wicepremiera Kaczyńskiego nadal wykonuje takie obowiązki, ale już za wynagrodzenie z Kancelarii Premiera jako asystent polityczny. Dziennikarze nie otrzymali odpowiedzi ani z Centrum Informacyjnego Rządu, ani z gabinetu wicepremiera.

To sytuacja wyjątkowo dziwna. Moim zdaniem to nagięcie procedur i złamanie dobrych obyczajów – mówi "Rz" Marek Biernacki, poseł KP, były szef MSWiA, który wielokrotnie podnosił problem korzystania z usług prywatnej firmy ochroniarskiej Grom Group

"Ochrona prezesa Kaczyńskiego przez Grom Group kosztowała PiS w 2018, 2019 i 2020 r. po 1,6 mln zł rocznie. To środki z subwencji – PiS otrzymuje 23,3 mln zł każdego roku" – czytamy w "Rzeczpospolitej".

Wybrane dla Ciebie