Źródło wideo: © money.pl
Zaczynali przed Facebookiem, dlaczego nie podbili świata? Prezes tłumaczy
Serwis Fotka.pl wystartował w 2001, a Facebook na szeroką skalę dopiero w 2006 roku. Jeszcze później Instagram. Dlaczego to nie Fotka jest dziś na miejscu firmy Marka Zuckerberga? - Jest kilka przyczyn. To było nastawienie właścicieli, żeby nie szukać kapitału na zewnątrz, ponieważ w Polsce dopiero od niedawna można w łatwy sposób pozyskiwać kapitał. Wtedy mieliśmy rynek kapitałowy niezbyt rozwinięty. Szukanie inwestora itd. byłoby zbyt problematyczne. Poza tym przekleństwo polskiego rynku jest takie, że polski rynek jest na tyle duży, że daje dobrze zarobić, a na tyle mały, że w skali globalnej jesteś mrówką. I jeżeli zbyt wpasowujesz się w rynek polski, to takie dostosowanie firmy do tego, co jest za granicą, jest po prostu trudne i czasem wydaje się niemożliwe, bo świat nie śpi i twoje rozwiązanie pojawiło się gdzieś indziej i tam już jest konkurencja, rynek jest zabetonowany i bardzo trudno wejść w taki rynek - mówił w "Biznes Klasie" Marek Kołosiński, prezes i członek zarządu serwisu Fotka.pl. Firma w szczycie miała 80 pracowników, a obecnie ośmiu. - Mieliśmy pik, ale potem pojawiła się Nasza Klasa, Facebook, inne serwisy. Liczba użytkowników zaczęła nam spadać, wraz z tym spadały przychody. I zamiast iść drogą redukowania zespołu, to podjęliśmy decyzję, że skoro mamy sprawdzonych ludzi, to znajdujemy dla nich inne zajęcie. Co to oznacza w praktyce? Mieliśmy np. bardzo duży dział reklamy w Warszawie. On pozyskiwał reklamy dla Fotki, ale skoro nie ma miejsca, żeby emitować reklamy na Fotce, to zaczęli sprzedawać reklamy dla innych serwisów. I w pewnym momencie sprzedawaliśmy reklamy dla Kwejka, dla Grona. I w ramach takiego poukładania biznesu wydzieliliśmy osobną spółkę, która zajmowała się właśnie tą sprzedażą i automatycznie część zespołu nam tam odeszła. Takich projektów pobocznych mieliśmy bardzo dużo - wyjaśnił Kołosiński.
Źródło artykułu: money.pl