Jak podają media, uchwałę Rady Miasta zaskarżył wojewoda małopolski Krzysztof Klęczar, a sąd przyznał mu rację - relacjonuje RMF24. Klęczar ocenił, że przepisy przyjęto wadliwie, przekraczały kompetencje rady i były niewykonalne w praktyce, a wyrok nazwał dla siebie satysfakcjonującym.
Wojewoda argumentował również, że zakaz naruszał swobodę działalności gospodarczej i uderzał w branżę pirotechniczną.
Jest najbogatszym Polakiem. Tak zarobił pierwszy milion
Po decyzji sądu przedstawiciele rynku mogą mówić o korzystnym rozstrzygnięciu, bo lokalne ograniczenie sprzedaży i używania materiałów pirotechnicznych w mieście przestało obowiązywać.
Równolegle trwa dyskusja o regulacjach ogólnokrajowych: w parlamencie toczą się prace nad ustawą, która ma ujednolicić zasady używania fajerwerków w Polsce. Krakowski magistrat nie przesądza jeszcze dalszych kroków i ma zdecydować o ewentualnej skardze kasacyjnej po analizie pisemnego uzasadnienia wyroku.