Zdjęcia satelitarne nie kłamią. Setki ciężarówek przekraczają nowy most

Katarzyna Kalus
mostSetki ciężarówek zaobserwowano w punkcie celnym przy nowym moście łączącym Koreę Płn. z Chinami
Źródło zdjęć: © getty images

Na terenie północnokoreańskiego urzędu celnego przy nowym moście łączącym Koreę Płn. z Chinami zaobserwowano setki ciężarówek – poinformował dziennik "Seoul Economic", powołując się na władze Korei Płd. Zdaniem Seulu niedawna wizyta Kim Dzong Una w ChRL mogła mieć charakter dyplomatyczny.

Jak wynika z raportu południowokoreańskiego ministerstwa ds. zjednoczenia, analiza zdjęć satelitarnych z 22 października wykazała, że rano w rejonie punktu odpraw na terenie Korei Płn. znajdowało się około 45 pojazdów, a po południu blisko 280. Zauważono też sześć ciężarówek kontenerowych jadących z Chin. Południowokoreański resort zapowiedział, że będzie "śledzić doniesienia o rosnącym handlu dwustronnym".

Oddany do użytku 15 października Nowy Most – czteropasmowa przeprawa drogowa nad rzeką Jalu o długości ponad 3 km – łączy chińskie miasto Dandong, będące głównym węzłem handlowym między oboma państwami, z północnokoreańskim miastem Sinŭidżu.

Budowę mostu ukończono już w 2014 r., ale jego oficjalne otwarcie przekładano, m.in. przez opóźnienia w budowie dróg dojazdowych oraz infrastruktury celnej po stronie północnokoreańskiej, a także z powodu pogorszenia się relacji między Pekinem a Pjongjangiem.

Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un przekroczył most po raz pierwszy 24 października, udając się z jednodniową wizytą do przygranicznego miasta Dandong. Wziął tam udział w uroczystościach upamiętniających 76. rocznicę udziału ChRL w wojnie koreańskiej oraz odwiedził zakład produkcji samochodów.

Niezapowiadane przybycie delegacji reżimu w Pjongjangu wzbudziło zainteresowanie Seulu ze względu na jej skład.

Jak podała agencja Yonhap, podczas parlamentarnego przesłuchania minister Korei Płd. ds. zjednoczenia Czung Dong Jung zauważył, że w czasie wizyty w Chinach o charakterze gospodarczym Kimowi towarzyszyli głównie urzędnicy odpowiedzialni za sprawy zagraniczne i bezpieczeństwo – w tym szefowa MSZ Czoe Son Hui oraz siostra przywódcy Kim Jo Dzong – nie było za to cywilnych urzędników pionu gospodarczego.

Fakt, że obie strony wysłały swoje zespoły ds. dyplomacji i bezpieczeństwa, zasługuje na uważną analizę – ocenił minister.

Szef resortu nazwał wizytę Kima "bezprecedensową", wskazując, że odbyła się ona bez oficjalnego spotkania z chińskim przywódcą Xi Jinpingiem, co świadczy o szerszym kontekście dyplomatycznym tej podróży.

Wybrane dla Ciebie