Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. KRO
|

Zmora pracodawców. Dla nich "ciche odejście z pracy" jest gorsze od rzeczywistego

272
Podziel się:

Nowe zjawisko na rynku pracy, które dotyczy głównie młodych pracowników, spędza sen z powiek ich szefom. Z ich perspektywy "ciche odejście z pracy" jest czymś gorszym od rzeczywistego rzucenia papierami. Wystarczy jednak, że pracodawcy wprowadzą kilka zmian w swoim sposobie zarządzania, aby zmienić podejście zniechęconych pracowników.

Zmora pracodawców. Dla nich "ciche odejście z pracy" jest gorsze od rzeczywistego
Rzeczywista utrata pracowników, którzy psychicznie i tak są poza firmą, jest trudna, ale trwanie na stanowiskach osób "cicho rezygnujących" jest jeszcze gorsze dla biznesów - oceniają eksperci (Getty Images, PhotoAlto/Eric Audras)

"Ciche odchodzenie z pracy" (lub też "cicha rezygnacja") to coraz wyraźniej akcentujące się zjawisko na rynku pracy. Polega na mniejszym zaangażowaniu w wykonywanie obowiązków zawodowych i rezygnacji z dodatkowych czynności wykraczających poza to, na co szef i pracownik umówili się w kontrakcie. W money.pl pisaliśmy o nowym podejściu do pracy jako zjawisku dotyczącym głównie młodych osób, ale może ono być widoczne również wśród starszych pracowników.

"Cicha rezygnacja" to cios dla firmy

Profesor Anthony C. Klotz z University College London School of Management oraz profesor Mark C. Bolino z Price College of Business Uniwersytetu Oklahoma postanowili przyjrzeć się wpływowi "cichej rezygnacji" na dynamikę pracy w firmach. W swoim artykule w "Harvard Business Review" doszli do wniosku, że zrezygnowani pracownicy są zmorą pracodawców.

Naukowcy podkreślają, że większości stanowisk i obowiązków z nimi związanych nie da się w pełni zdefiniować w ofercie pracy lub w umowie. Dlatego tak istotni dla firm są pracownicy, którzy w razie potrzeby potrafią wyjść poza ramy i sprostać dodatkowym wymaganiom.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: "10 takich pracodawców jak ty czeka w mojej skrzynce mailowej". Młodzi zaskakują na rekrutacji
W ocenie profesorów im więcej w przedsiębiorstwie pracowników "cicho rezygnujących", tym mniejsza jest jego konkurencyjność.

Menedżerowie, z którymi rozmawiali badacze, podkreślali, że choć utrata pracowników, którzy psychicznie i tak są poza firmą, jest trudna, to ich trwanie na stanowiskach jest jeszcze gorsze dla biznesów. Ich zdaniem, jeżeli ktoś rezygnuje ze zrobienia nadmiarowych obowiązków, to tym samym sprawia, że będą musieli je wykonać ich koleżanki i koledzy, którzy już i tak prawdopodobnie są obciążeni dodatkową pracą.

Trzy metody przeciwdziałania "cichym odejściom z pracy"

W swojej analizie w "HBR" Anthony C. Klotz i Mark C. Bolino podkreślają, że przekraczanie własnych granic w pracy wiąże się z kosztami dla pracowników, jednak te zazwyczaj były równoważone przez korzyści, jakie oferował pracodawca. Dlatego też nasilenie się zjawiska "cichych odejść z pracy" sugeruje, że doszło do zaburzenia tej relacji. Szefowie wymagają dodatkowego wysiłku, lecz w zamian nie inwestują wystarczająco dużo w podwładnych, by im wynagrodzić nadmiar obowiązków.

Naukowcy proponują trzy strategie dla szefów, które mogą pomóc poprawić atmosferę w firmie i z powrotem "natchnąć" pracowników. Pracodawcy powinni:

  1. Zdefiniować na nowo podstawowe zadania zawodowe. Ponad dwa i pół roku od wybuchu pandemii to dobry moment na ponowne przedyskutowanie obowiązków z zatrudnionymi. Choć stopniowe poszerzanie zakresu podstawowych obowiązków pracownika to naturalny proces, to w trakcie pandemii koronawirusa uległ on znacznemu przyspieszeniu. Teraz zatem, kiedy prawie cały świat najprawdopodobniej na dobre wyszedł z lockdownu, jest doskonały moment na ustalenie z zatrudnionymi, które zadania trzeba kwalifikować jako te podstawowe, a które – jako dodatkowe.
  2. Słuchać potrzeb oraz inwestować w ludzi. Pracownicy potrzebują poczucia, że firma o nich dba. Aby im je zapewnić, trzeba najpierw wiedzieć, czego oni tak naprawdę potrzebują. Zatrudnieni w końcu nie są jednolitą grupą: dla jednego istotny może być przede wszystkim elastyczny grafik, dla drugiego – możliwość rozwoju i awansu, a trzeci zadowoli się po prostu podwyżką. Ważne jest, aby liderzy wiedzieli, kogo mają na pokładzie, jakimi ludźmi się otoczyli. To poprawi atmosferę i pozwoli pracownikom poczuć się docenionymi.
  3. Wprowadzać mniej "kultury zgiełku", a więcej "adresowanych" obowiązków. Liderzy powinni zrezygnować z wymuszania na pracownikach bycia w ciągłej gotowości, bo doprowadza to do wypalenia zawodowego. Jeżeli jednak będą znali swój zespół, to będą wiedzieć, do kogo kierować konkretne zadania, tak, żeby nie było to dla nich nadmiernie uciążliwe. Jeżeli np. zatrudnionego "napędza" pomaganie innym, to chętniej podejmie się dodatkowego obowiązku, jeżeli będzie on mieć charakter prospołeczny.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
praca
rynek pracy
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(272)
Kamila6
2 tyg. temu
Dlatego postawiłam na edukacje, aby mieć pracę, w której świetnie się odnajduje i uniknę wyżej opisanej sytuacji. Podjęłam decyzję o zmianie branży i rozpoczęciu nauki w Studium Pracowników Medycznych i Społecznych na kierunku technik masażysta. Branża medyczna jest ponadczasowa i ciągle w niej brakuje rąk do pracy.
Jeszcze Polsk...
miesiąc temu
Tylko cytat Kazika odzwierciedla sedno sprawy: "cala jego ciezka praca, wszystko bylo wyja warte, gdyby lezal cale zycie mniejsza czynilby on strate". :>
Patriotka
miesiąc temu
Zawsze trafi się jakiś Ernest, Dawid czy inna konfitura.
Luki
2 miesiące temu
Jak to się kiedyś mawiało jaka płaca taka praca. Przy szalejącej inflacji i państwowemu rozdawnictwu nikomu nie chce się naginać jak to miało miejsce w 90' nie doceni Cię nikt a za klepanie prezesa po ramieniu nie opłacisz rachunków
Tomasz
2 miesiące temu
Winny jest rząd !!! Dlaczego? A no dla tego, że robi wszystko, aby ludzi (do tej pory) przedsiębiorczych i jeszcze chętnych do pracy "zrównać do dołu"! Dowalić podatkami, wysokimi ZUSami, astronomicznymi mandatami, okraść inflacją... Ludzie, którzy do tej pory brali los w swoje ręce (bo wiedzieli, że ten los od nich zależy) w tej chwili tego tak nie widzą. Lepiej mają ci, którzy nic nie robią i wyciągają rękę do Państwa po: wsparcie, zasiłek, tarcze, zapomogę, dofinansowanie do węgla, do tego i tamtego..., 500+, 600+, 13*,14*... To (niestety) doprowadzi do wielkiego kryzysu na własne życzenie, a właściwie NASZYCH RZĄDZĄCYCH !! Tyle w temacie...
...
Następna strona