Ceny paliw na świecie. Tyle płacą kierowcy m.in. w Czechach, Niemczech i USA
Wojna na Bliskim Wschodzie i blokada Cieśniny Ormuz sprawiły, że ceny paliw na świecie skokowo wzrosły. Polska Agencja Prasowa zebrała stawki, jakie kierowcy płacą m.in. na stacjach w Czechach, Niemczech, Francji, Wielkiej Brytanii, Japonii czy USA.
Od rozpoczęcia ataków Izraela i Stanów Zjednoczonych na Iran notowania ropy wzrosły (wczoraj wieczorem trend się nieco odwrócił), co przełożyło się na podwyżki na stacjach w wielu krajach.
W Niemczech, według danych automobilklubu ADAC, benzyna kosztowała w poniedziałek przed południem 2,043 euro za litr (8,69 zł), czyli ok. 26 centów więcej od początku wojny z Iranem. Olej napędowy zdrożał o ok. 43 centy do 2,177 euro za litr (9,26 zł).
Wyższe ceny uruchomiły też tzw. turystykę paliwową. Jak opisywał portal rozgłośni Deutschlandfunk, w weekend na stacjach w Polsce i Czechach tworzyły się kolejki kierowców z Niemiec, a część z nich tankowała również kanistry.
"Jesteśmy w szczęśliwej sytuacji". Mówi, jak będzie wyglądało życie naszych wnuków
Służby celne w przygranicznych landach Brandenburgii, Saksonii i Bawarii prowadzą wyrywkowe kontrole na przejściach granicznych. Przewóz paliwa jest zasadniczo zwolniony z cła, ale kierowca może wwieźć do Niemiec paliwo w pełnym baku oraz maksymalnie 20 litrów w kanistrze. Przekroczenie limitu oznacza dodatkowe opłaty.
Włochy rozważają obniżki akcyzy, Francja kontroluje stacje
W Czechach cena najpopularniejszej benzyny E95 przekroczyła 37 koron za litr (ok. 6,50 zł), a przy autostradach sięga ponad 40 koron. Od początku nalotów na Iran litr benzyny zdrożał tam o 2,50 korony, a diesla o 5 koron.
Na Słowacji ceny na wielu stacjach wzrosły, miejscami przekraczając 1,50 euro za litr (6,38 zł). Cytowani przez media eksperci wskazywali, że podwyżki mają się utrzymać, ale - według tych relacji - na stacjach nie widać paniki.
We Włoszech na wielu stacjach ceny przekroczyły 2 euro, a w niektórych miejscach wzrosły nawet do 2,40 euro. Resort ds. Firm i Made in Italy wyliczył, że w pierwszym tygodniu wojny diesel podrożał średnio o 21 eurocentów (z 1,74 do 1,95 euro, czyli 8,29 zł), a benzyna o 10 eurocentów (z 1,67 do 1,77 euro, czyli 7,53 zł) za litr.
- Rozważamy uruchomienie mechanizmu tzw. ruchomych akcyz - ogłosiła w wystąpieniu wideo premier Włoch Giorgia Meloni.
We Francji ruszyły kontrole na stacjach benzynowych, które mają zapobiec nieuzasadnionym podwyżkom. Rząd informował, że benzyna 95 E10 zdrożała o 10 eurocentów wobec okresu sprzed wojny, co przy baku 50 litrów oznacza koszt wyższy o 5 euro. Olej napędowy podrożał jeszcze mocniej, o ok. 15 proc.
W Wielkiej Brytanii od początku konfliktu litr benzyny zdrożał o 5 pensów do 1,37 funta (6,74 zł), a oleju napędowego o 9 pensów do 1,51 funta (7,43 zł). Royal Automobile Club prognozuje, że do końca tygodnia benzyna może osiągnąć średnio 1,40 funta za litr, a diesel co najmniej 1,60 funta.
W Hiszpanii, według danych organizacji konsumenckiej FACUA, średnia cena oleju napędowego wzrosła o ok. 30 eurocentów, a benzyny o ok. 15 eurocentów. Sektor energetyczny nie wyklucza, że cena litra benzyny ponownie przekroczy 2 euro (czyli około 40-50 eurocentów więcej niż obecnie), tak jak miało to miejsce po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 r. Dziennik "El Pais" zwracał uwagę, że to najwyższe poziomy od trzech miesięcy.
W Portugalii przez weekend utrzymywały się kolejki, a w poniedziałek rano ceny oleju napędowego i benzyny wzrosły odpowiednio o 19 i 7 centów.
W Holandii, według UnitedConsumers, średnia krajowa cena rekomendowana wynosiła w poniedziałek 2,461 euro za litr diesla (10,47 zł) i 2,396 euro za litr Euro95 (10,19 zł). - Na razie nie widzę powodu, by ponownie obniżać akcyzę na paliwa - powiedział jednak premier Rob Jetten w programie telewizyjnym "Nieuwsuur".
USA i Azja: podwyżki, zapowiedzi limitów i kontrole cen
W Stanach Zjednoczonych średnia cena benzyny przed wojną wynosiła 3 dol. za galon (10,98 zł za ok. 3,785 litra), a w poniedziałek było to ok. 3,48 dol. Trzeba przy tym zwrócić uwagę na różnice regionalne: w weekend w Kalifornii kierowcy płacili 5,20 dol., a w Kansas 2,92 dol. Na części stacji w Kalifornii ceny sięgnęły nawet 8 dol.
Prezydent USA Donald Trump, odnosząc się do ropy droższej niż 100 dol. za baryłkę, oświadczył, że droższa ropa w krótkim terminie jest bardzo niską ceną do zapłaty za bezpieczeństwo i jedynie głupcy mogą myśleć inaczej. Administracja przekonywała też, że spadek cen to kwestia "tygodni, a nie miesięcy".
W Japonii, według serwisu Gogo.gs, średnia cena benzyny 9 marca 2026 r. wyniosła 156,7 jena za litr (3,64 zł), a tygodniowy wzrost o 2,7 jena opisano jako efekt subwencji rządowych.
W Korei Płd. tempo wzrostu jest - jak wskazano - wyraźnie szybsze niż w Japonii. W poniedziałek średnia krajowa cena benzyny sięgnęła 1901 wonów za litr (4,72 zł), zbliżając się do bariery 2000 wonów. Władze w Seulu rozważają wprowadzenie górnego limitu cenowego po raz pierwszy od 29 lat.
W Chinach detaliczne podwyżki pozostają pod kontrolą państwowej komisji NDRC, która zarządza stałymi limitami. Pod koniec ub. tygodnia rynki obiegła informacja – dotąd oficjalnie niepotwierdzona przez Pekin – jakoby władze zakazały największym rafineriom eksportu paliw w celu priorytetowego zabezpieczenia rynku wewnętrznego.
Limit cenowy może wprowadzić Tajlandia, a na Filipinach zapowiedziano stopniowe podwyżki od wtorku. Jak podaje BBC, władze Mjanmy ograniczyły ruch pojazdów, a komunistyczny Wietnam zniósł cła na paliwa, aby "przyczynić się do stabilizacji" cen na rynku krajowym.
Od 28 lutego Izrael i USA prowadzą naloty na Iran, a Iran odpowiada ostrzałem Izraela i innych państw Bliskiego Wschodu. W pierwszej fazie ataków zginął m.in. najwyższy przywódca kraju, ajatollah Ali Chamenei. W efekcie Teheran zablokował kluczową dla światowego handlu ropą Cieśninę Ormuz.
Źródło: PAP