Orlen zdecydował się na redukcję marży detalicznej na olej napędowy z 25 groszy do niemal zera. To odpowiedź na gwałtowny wzrost cen paliw wywołany działaniami zbrojnymi w Zatoce Perskiej, które doprowadziły do zablokowania Cieśniny Ormuz. Koncern poinformował, że obniżka jest wynikiem światowych zawirowań na rynku paliw.
Orlen wprowadza rabat na paliwo. Oto szczegóły
Ponadto spółka przekazała, że od 12 marca do 3 maja każdy kierowca korzystający z aplikacji ORLEN Vitay przez kolejnych osiem weekendów kupi do 50 litrów benzyny lub oleju napędowego w cenie obniżonej o maksymalnie 35 groszy.
WIDEOTrzy prace, trzy klęski. Trudne początki Patrycjusza Wyżgi II Pierwsza Praca #1
Warunkiem skorzystania z pełnego rabatu jest aktywacja kuponu i zakupy za przynajmniej 5 zł z oferty pozapaliwowej na stacji. Bez dokonania zakupów cena będzie niższa o 20 groszy na litrze.
- Działamy, by łagodzić skokowy wzrost cen. Dlatego niemal do zera zredukowaliśmy naszą marżę detaliczną. I dlatego uruchamiamy specjalną promocję, by każdy kierowca w Polsce mógł zaoszczędzić - przekazał prezes Orlenu Ireneusz Fąfara.
Wzrost cen ropy na świecie jest wynikiem konfliktu na Bliskim Wschodzie. Przed rozpoczęciem ataków Izraela i USA na Iran cena baryłki ropy Brent była niższa niż 70 dolarów, obecnie osiąga ponad 100 dolarów, co przekłada się na ceny na stacjach w Polsce. Orlen uspokaja, że dostawy ropy do rafinerii przebiegają zgodnie z planem i koncern monitoruje sytuację.
Premier Donald Tusk zapewnił, że wojna w Iranie nie zagraża dostawom paliwa w Polsce, choć zwrócił uwagę na nieprzewidywalność długotrwałych konsekwencji konfliktu.