Diesel przebił 8 zł. Takich cen nie było od dawna

Po niespełna dwóch tygodniach od przekroczenia bariery 7 zł za litr diesel przebił kolejną psychologiczną granicę. W środę 29 lipca na stacji Circle K przy ul. Woronicza 19 w Warszawie olej napędowy kosztował już 8,03 zł za litr. W górę poszły także ceny benzyny.

Diesel przebił 8 zł. Takich cen nie było od dawnaDiesel przebił 8 zł. Takich cen nie było od dawna
Źródło zdjęć: © Getty Images, money.pl | ZipZapic.com
Magda Żugier

Na stacji Circle K przy ul. Jana Pawła Woronicza 19 w Warszawie kierowcy muszą zapłacić już 8,03 zł za litr oleju napędowego. To pierwsza zaobserwowana cena z "ósemką z przodu" od początku ostatniej fali podwyżek. Benzyna Pb95 kosztuje tam 7,59 zł za litr, a LPG 3,29 zł.

To kolejna psychologiczna granica przekroczona w ciągu kilkunastu dni. Jeszcze 17 lipca na stacji BP na warszawskiej Ochocie diesel kosztował 7,19 zł za litr, a benzyna Pb95 – 7,09 zł. Od tego czasu ceny paliw konsekwentnie rosły wraz z pogorszeniem sytuacji na światowym rynku ropy.


WIDEO
Tusk obiecywał benzynę po 5,19 zł. Już znaleźli winnego. "Nieprzewidywalny"


Bliski Wschód ponownie winduje ceny

Za wzrostami stoją przede wszystkim wydarzenia na światowym rynku ropy. Po krótkim okresie spadków wywołanych sygnałami deeskalacji konfliktu między USA a Iranem notowania surowca ponownie ruszyły w górę.

W środę baryłka amerykańskiej ropy WTI drożała o ponad 3 proc., do 81,91 dol., a ropa Brent kosztowała 87,11 dol. za baryłkę. Inwestorzy reagują na kolejne walki na Bliskim Wschodzie i obawy o możliwe zakłócenia dostaw energii z regionu.

Jeszcze przed wcześniejszym spadkiem cen analitycy wskazywali, że w razie eskalacji konfliktu baryłka Brent mogłaby kosztować nawet 120 dol.

Rząd nie wyklucza interwencji

Rosnące ceny paliw sprawiają, że rząd ponownie rozważa działania osłonowe. Premier Donald Tusk zapowiedział, że jeśli sytuacja pozostanie niestabilna i ceny będą dalej rosły, możliwe będzie wprowadzenie regulowanych cen paliw na ostatnie dwa tygodnie wakacji.

Rozmawiałem z ministrem finansów. Jeśli się okaże, że sytuacja znowu jest niestabilna, że ceny znowu mogą pójść w górę, to zaproponujemy takie rozwiązanie, żeby przynajmniej na ostatnie dwa tygodnie wakacji - a więc wtedy, kiedy zaczną się powroty z wakacji - wprowadzić regulowane ceny paliw - zapowiedział premier Donald Tusk podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Głuchołazach.

Rząd analizuje także sytuację na rynku ropy, dostępność diesla oraz marże rafineryjne. Minister finansów Andrzej Domański wskazywał wcześniej, że szczególnie rynek oleju napędowego pozostaje pod presją ze względu na problemy z dostępnością tego paliwa w części Europy.

Wybrane dla Ciebie