Drożejące paliwa czy łagodniejsze sankcje na Rosję? Polacy odpowiedzieli w sondażu
Stany Zjednoczone na 30 dni poluzowały sankcje na rosyjską ropę z tankowców, żeby ograniczyć wpływ blokady Cieśniny Ormuz na ceny surowca. Sondaż SW Research dla "Rzeczpospolitej" pokazuje jednak, że w Polsce przeważa sprzeciw wobec takiego ruchu administracji Donalda Trumpa.
Decyzja Waszyngtonu dotyczy rosyjskiej ropy, która 13 marca była na tankowcach tzw. floty cieni. Handel ma być możliwy do 11 kwietnia. Ruch ten ma związek z rynkową nerwowością po wzroście cen ropy wskutek blokady Cieśniny Ormuz. Najpopularniejsze gatunki surowca (Brent i WTI) po ataku Izraela i USA na Iran przebiły poziom 100 dol. za baryłkę.
W badaniu SW Research dla "Rzeczpospolitej" pytanie brzmiało, czy USA powinny złagodzić sankcje na rosyjską ropę, aby powstrzymać wzrost cen. Odpowiedź "nie" wskazała 44,6 proc. ankietowanych, "tak" - 29,9 proc., a 25,5 proc. nie miało zdania.
W komentarzu do sondażu Adam Jastrzębski z SW Research podaje, że sprzeciw częściej deklarują mężczyźni (53 proc.) niż kobiety (37 proc.). Podobną opinię wyraża 54 proc. badanych po 50. roku życia oraz sześciu na dziesięciu respondentów z dochodem powyżej 7000 zł netto.
Nie ma telefonu komórkowego. Kieruje majątkiem wartym 600 mln zł
Jasny kierunek cen paliw w Polsce
Drożejąca ropa to jedna z głównych przyczyn drożejących cen paliw w Polsce. A te, jak pisaliśmy w money.pl, są coraz bliżej poziomów notowanych po dokonaniu inwazji na Ukrainę przez Rosję.
– Nie zdziwię się, jeśli gdzieś już teraz będzie można zatankować diesla po 8 zł za litr. To są jeszcze sytuacje jednostkowe, a nie średnia dla całego rynku. Obawiam się jednak, że w takim kierunku zmierzają ceny paliw w Polsce, biorąc pod uwagę to, co dzieje się na rynku hurtowym – mówi money.pl dr Jakub Bogucki, analityk rynku paliw z e-petrol.pl.
W poniedziałek rano cena ropy Brent znów przekroczyła poziom 100 dol. za baryłkę. Jak donosiła m.in. agencja Reutera, już teraz cena fizycznie sprzedawanej ropy w Dubaju sięga 140 dol. za baryłkę, czyli o niemal 40 dol. więcej niż w przypadku ropy "papierowej", czyli kontraktów futures. Rzecznik Kwatery Głównej armii Iranu Ebrahim Zolfakari zapowiedział, że świat powinien liczyć się z ceną ropy na poziomie 200 dolarów za baryłkę.
Źródło: Rzeczpospolita