Giganci motoryzacji nie chcą chińskich aut. Żądają zakazu wjazdu do USA

Alliance for Automotive Innovation, organizacja reprezentująca największych producentów aut w USA, zaapelowała do Kongresu o uchwalenie stałego zakazu importu chińskich samochodów – podaje agencja Reutera. Amerykański przemysł motoryzacyjny boi się konkurencji z Chin.

Chevrolet należy do General Motors. Zdj. ilustracyjneChevrolet należy do General Motors. Zdj. ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Bloomberg via Getty Images | KYLE GRILLOT
Piotr Bera

Alliance for Automotive Innovation z siedzibą w Waszyngtonie zrzesza niemal wszystkich dużych producentów działających w Stanach Zjednoczonych. W ramach stowarzyszenia i grupy lobbystycznej działają m.in.: General Motors, Ford, Toyota, Volkswagen, Hyundai, Honda i Stellantis. Organizacja twierdzi, że chiński import może zwiększać ryzyko szpiegostwa i osłabiać firmy od lat inwestujące w amerykańskie społeczności.

John Bozzella, szef organizacji, zaapelował o reakcję ze względu na bezpieczeństwo narodowe oraz zarzucane chińskim firmom nieuczciwe praktyki.

Kongres powinien uniemożliwić chińskim producentom samochodów robienie w USA tego, co uchodzi im w Europie – ogłosił Bozzella, którego cytują "České noviny".

WIDEO
Warszawiacy ruszyli na pole rolnika. "Sąsiadów chyba też zaskoczyło"

Reuters podkreśla, że chińskie auta rozpychają się w Europie, uderzając jednocześnie w rodzimych producentów. Volkswagen, do którego należy Škoda Auto, prowadzi obecnie restrukturyzację, ogranicza koszty i planuje redukcję zatrudnienia. Według związkowców zamrożenie płac może objąć także Škodę Auto.

Polacy stawiają na Chiny

Również w Polsce rośnie sprzedaż chińskich aut. Ich udział, zgodnie z czerwcowymi statystykami, wynosi 14,9 proc. rynku – informował latem instytut Samar. Chiński model jest średnio o 25 tys. zł tańszy od zachodniego lub azjatyckiego odpowiednika. Pół roku wcześniej różnica wynosiła 20 tys. zł, co oznacza pogłębianie się przewagi cenowej mimo reakcji konkurencji.

O zagrożeniu ze strony chińskich aut informował Ośrodek Studiów Wschodnich. Think tank ocenił, że inteligentne samochody z Chin mogą stanowić narzędzie masowej inwigilacji i dywersji. Problem dostrzegają polskie służby, w tym minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak, który mówił rok temu, że "sprawa jest poważna".

Źródło: Reuters, České noviny

Wybrane dla Ciebie