Według ekipy odwołanego w referendum 24 maja prezydenta Aleksandra Miszalskiego budowa metra miała rozpocząć się około 2030 r. Kracik w rozmowie z Radiem Kraków stwierdził jednak, że nie ma "cienia nadziei" na taki termin.
- Moje doświadczenie i moja praktyka wskazują na to, że to jest pierwszy realny termin — powiedział Stanisław Kracik, odnosząc się do lat 2040–2045.
WIDEOPolskie miasto chce zmian. "Nie zależy nam na tym, żeby było jak najwięcej turystów"
Kracik tłumaczył, że duże inwestycje infrastrukturalne w Krakowie wymagają bardzo długich przygotowań. Jako przykład podał trasę pychowicko-zwierzyniecką. Przypomniał, że już szósty rok trwa procedowanie decyzji środowiskowej dotyczącej tej inwestycji.
Metro w Krakowie. Oto plany
Obecnie metro działa w Polsce tylko w Warszawie, gdzie pasażerowie korzystają z dwóch linii podziemnej kolejki. Plany Krakowa zostały ogłoszone we wrześniu 2025 roku.
Rekomendowany wariant zakłada budowę dwóch linii metra: M1 i M2 o łącznej długości prawie 29 km. Obie linie mają się wzajemnie uzupełniać. Szacowany koszt budowy metra w Krakowie to 13-15 mld zł.
- Naszym głównym celem jest to, by za 10 lat krakowianie i krakowianki mogli pojechać pierwszą linią metra. To oczywiście cel ambitny, ale metro po prostu krakowianom się należy. Nasza metropolia nie uzyska dodatkowego impulsu rozwojowego bez metra - mówił w 2025 ówczesny prezydent miasta Aleksander Miszalski.
Linie krakowskiego metra mają rozpocząć się w okolicach Kombinatu w Nowej Hucie, a następnie pobiec równolegle przez centrum miasta w okolice ul. Brożka, gdzie się rozdzielą. Jedna z nich ma poprowadzić do Opatkowic, druga na osiedle Kurdwanów.
Źródło: Radio Kraków