"Made in UE". KE chce nowego wymogu. Na liście trzy branże
KE zaproponowała w środę wprowadzenie do zamówień publicznych i innych mechanizmów wsparcia publicznego wymogu "Wyprodukowano w UE" (Made in EU), zgodnie z którym komponenty zamawianych towarów mają być wytwarzane w UE. Będzie to dotyczyć sektora cementowego, samochodowego i technologii zeroemisyjnych.
Regulacje zaproponowane w środę w Akcie Przyspieszenia Przemysłu mają wzmocnić europejski przemysł, który traci na rzecz globalnych konkurentów. Propozycja Komisji Europejskiej ma też pomóc uniezależnić się Europie, zwłaszcza od Chin, które dominują w sektorach czystych technologii takich jak panele słoneczne, turbiny wiatrowe i baterie.
Obok "Wyprodukowano w UE" KE zaproponowała wprowadzenie także wymogu niskoemisyjności, co będzie dotyczyć zwłaszcza stali i aluminium.
Szkieletowy czy murowany? Daria wybudowała dom za 466tys. w 3 miesiące
Nowe wymogi mają nie blokować krajów trzecich, które pozostają otwarte na unijne rynki. Unijni urzędnicy wskazali Wielką Brytanię, Kanadę i Japonię, których programy finansowania zeroemisyjnych pojazdów elektrycznych nie nakładają żadnych ograniczeń na możliwość korzystania z komponentów europejskich.
Wykluczono możliwość udziału Chin, które są zamknięte na UE. - Przyjmując najbardziej ekstremalny scenariusz, nie mamy żadnych zobowiązań wobec Chin, co oznacza, że organy publiczne nie będą akceptować ofert od chińskich operatorów działających w Chinach w tym kontekście - powiedział przedstawiciel KE.