"Nie jest to zbyt przemyślane". Prezes Enter Air o unijnej regulacji ws. paliwa lotniczego
Linie lotnicze mają obowiązek tankować niezbędne paliwo na lotniskach UE, nie mogą przewozić go w zbiornikach "na zapas". – To taka "wrzutka", która uniemożliwia nam racjonalne wykorzystanie różnic w cenach paliwa na rynku – powiedział Marcin Kubrak, prezes Enter Air.
– Unijne rozporządzenie ReFuel EU Aviation ma wpływ na nasze operacje lotnicze. To taki trochę zakaz tankowania tańszego paliwa lotniczego w różnych portach i wożenia go w zbiornikach samolotu ze względu na ekologię. Nie jest to zbyt przemyślane rozwiązanie – stwierdził Marcin Kubrak, prezes linii lotniczej Enter Air.
ReFuel EU Aviation to rozporządzenie będące częścią unijnego pakietu regulacyjnego "Fit for 55". Od 1 stycznia 2025 r. przewoźnicy lotniczy w UE mają obowiązek stosowania 2 proc. domieszki zrównoważonego paliwa lotniczego SAF, którego udział ma sukcesywnie rosnąć (do 70 proc. w 2050 r.). Ponadto wprowadzono zakaz fuel tankeringu, czyli przewożenia w zbiornikach paliwa na zapas. "Niezbędną" dla rejsu ilość paliwa muszą tankować w portach lotniczych Unii Europejskiej.
– Z jednej strony daje nam to oszczędności, bo samoloty są lżejsze. Z drugiej strony nasze koszty są wyższe, bo tankujemy tam, gdzie musimy, a nie tam, gdzie paliwo lotnicze jest tańsze. To jest taka "wrzutka" operacyjna i kosztowa, która uniemożliwia nam racjonalne wykorzystanie różnic w cenach paliwa na rynku – dodał.
LOT ma nowe Boeingi 737 MAX 8. Zmieniono wnętrze samolotów
Tak, jakby państwo mogli tankować tylko na Orlenie, a na żadnej innej stacji paliw już nie. I na tym Orlenie paliwo byłoby droższe niż gdziekolwiek indziej. Tak to dzisiaj wygląda i musimy sobie z tym radzić. Te przepisy obowiązują już drugi rok, uważam, że radzimy sobie z nimi dość skutecznie. Mimo tych wszystkich ograniczeń udaje nam się oszczędzać na kosztach paliwa – podkreślił prezes Enter Air.
Rozporządzenie ReFuel EU jako element pakietu "Fit for 55" ma wymusić na liniach lotniczych większe wysiłki na rzecz dekarbonizacji tej gałęzi transportu. Według wyliczeń Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Powietrznych IATA koszty paliwa lotniczego stanowią średnio od 20 do 30 proc. wszystkich kosztów operacyjnych. Jednak w warunkach wyższych cen paliwa lotniczego, udział ten przekracza nawet 40 proc.
"UE cały czas przykręca śrubkę"
Dlatego linie lotnicze podejmują wysiłki na rzecz osiągnięcia niższego zużycia paliwa lotniczego nie tylko ze względów środowiskowych.
– Od lat mocno pracujemy nad tym, aby zmniejszać ilość zużywanego paliwa lotniczego w przeliczeniu na każdą godzinę lotu. W 2025 r. wprowadziliśmy specjalne oprogramowanie dla pilotów, które pozwala im analizować sposób latania samolotem i oszczędzać paliwo. Widzimy tego efekty – ocenił Kubrak.
Podkreślił, że to sposób na to, by "bardziej racjonalnie zarządzać kosztami paliwa". – Robimy więc dużo, aby koszty środowiskowe miały jak najmniejszy wpływ na naszą działalność. Musimy jednak pogodzić się z tym, że one po prostu będą. Nie widzimy zmian, które prowadziłyby do odkręcania śrubki, raczej Unia Europejska ją nam cały czas przykręca – stwierdził.
Wyniki finansowe Enter Air
W tym tygodniu Enter Air opublikował sprawozdanie finansowe za ubiegły rok. W 2025 r. spółka osiągnęła 2,952 mld zł przychodów. W ujęciu złotówkowym pozostały na stabilnym poziomie względem roku poprzedzającego, jednak w przeliczeniu na dolary (w której to walucie prowadzi 75 proc. przychodów), byłoby to ponad 790 mln dol., czyli o 7 proc. więcej niż rok wcześniej.
Zysk brutto ze sprzedaży wyniósł ponad 280 mln zł, a zysk netto Grupy Enter Air wyniósł 223 mln zł, co jest dotychczas najwyższym wynikiem w historii. Spółka zarekomendowała dywidendę w wysokości 2,5 zł na akcję,
Liczba zrealizowanych operacji lotniczych była o 3 proc. wyższa niż w 2024 r. Na koniec 2025 r. Enter Air dysponował flotą 33 samolotów Boeing 737-800NG oraz Boeing 737 MAX 8. Na sezon lato 2026 i zima 2027 wartość zaraportowanych umów z kluczowymi klientami przewoźnika czarterowego, czyli biurami podróży i touroperatorami, wynosi ponad 630 mln dol.
Marcin Walków, dziennikarz i wydawca money.pl