Rewolucja w motoryzacji w 2040 r.? Producenci aut mówią, co nas czeka

Samochody elektryczne są coraz łatwiejsze i tańsze w produkcji, ale przemysł motoryzacyjny nie wierzy, że za kilkanaście lat całkowicie zastąpią auta spalinowe - czytamy w "Pulsie Biznesu". Główne bariery przejścia na pełną elektryfikację to m.in. koszt transformacji i niewystarczający popyt na "elektryki".

Electric Car Production At Volkswagen Emden Plant
EMDEN, GERMANY - FEBRUARY 24: Volkswagen assembly worker perform final checks and corrections on ID line electric cars in the paint shop at the Volkswagen electric car factory on February 24, 2026 in Emden, Germany. Volkswagen rose in 2025 to first place in electric car sales in Europe, beating out rival Tesla. (Photo by Focke Strangmann/Getty Images)
Focke Strangmann
automotive, econoy
Źródło zdjęć: © getty images | FOCKE STRANGMANN
Katarzyna Kalus

Z badania AMS/ABB Automotive Manufacturing Outlook Survey, przeprowadzonego wśród prawie 500 przedstawicieli przemysłu motoryzacyjnego z Europy, obu Ameryk oraz Azji i Pacyfiku, wynika, że 53 proc. respondentów uważa całkowite odejście od produkcji samochodów spalinowych do 2040 r. za niemożliwe lub bardzo trudne.

W badaniu przeprowadzonym w 2022 r. - jak podaje "PB" - odsetek sceptyków wynosił 59 proc., a 28 proc. przedstawicieli branży dopuszczało taki scenariusz jedynie po pokonaniu poważnych przeszkód.


WIDEO
Rosjanie zbudowali robota. Podczas pokazu coś poszło nie tak


Obecnie 51 proc. przedstawicieli branży uważa auta elektryczne i ich główne komponenty za łatwiejsze w produkcji niż rok wcześniej. 41 proc. zwraca uwagę na spadek kosztów ich wytwarzania. Ponad dwie trzecie producentów spodziewa się zwiększenia produkcji samochodów na prąd w 2026 r. - czytamy w "PB".

Jako główne bariery przejścia na pełną elektryfikację w badaniu wskazano koszt tej transformacji (47 proc.), niewystarczający popyt na "elektryki" (38 proc.), niedobory i ceny surowców (32 proc.) oraz wysokość inwestycji potrzebnych do przebudowy fabryk (30 proc.).

Najwięcej sceptycyzmu przejawia europejska branża motoryzacyjna. Sześciu na dziesięciu jej przedstawicieli uznaje osiągnięcie pełnej elektryfikacji w zakładanym terminie lub bardzo trudne. To - jak czytamy w "PB" - szczególnie istotne w kontekście unijnych regulacji.

Coraz więcej elektryków i hybryd

Przepisy przewidują od 2035 r. stuprocentową redukcję emisji dwutlenku węgla z nowych samochodów względem poziomu bazowego, co w praktyce kieruje rynek ku autom bezemisyjnym. Komisja Europejska w grudniu 2025 r. zaproponowała jednak złagodzenie celu do 90 proc.

W pierwszym półroczu tego roku w UE zarejestrowano 1,22 mln nowych samochodów elektrycznych, a ich udział w rynku wzrósł do 20,7 proc. z 15,6 proc. w 2026 r. Jeszcze większą popularnością cieszą się klasyczne hybrydy. W pierwszej połowie roku odpowiadały za 37,3 proc. unijnego rynku.

Wybrane dla Ciebie