Ceny wystrzeliły. O ile? Wszystko już jasne

O północy wygasł pakiet "CPN", co spowodowało natychmiastowy wzrost cen na stacjach paliw. Sprawdziliśmy ich skalę. Eksperci ostrzegają, że to nie koniec podwyżek i odpowiadają na pytanie, czy wprowadzenie rozwiązania było warte swojej ceny.

Koniec obniżonych cen paliwKoniec obniżonych cen paliw
Źródło zdjęć: © money.pl | MG, PG
Marcin WalkówPaweł Gospodarczyk

1 września nastąpiło przywrócenie 23-proc. stawki VAT na paliwa, co automatycznie poskutkowało podwyżkami cen na stacjach. Ostatniego dnia funkcjonowania programu "CPN" litr benzyny Pb95 kosztował najwyżej 6,64 zł, Pb98 – 7,46 zł, a oleju napędowego – 7,31 zł. Po północy było już drożej o ok. 1 zł za litr, jednak zanim doszło do zmian na pylonach, kierowcy tłumnie ruszyli na stacje skorzystać z ostatnich chwil z niższymi cenami.

W money.pl pisaliśmy o kolejkach m.in. w Zakopanem, Oławie oraz w Warszawie i okolicach.


WIDEO
Ile powinno kosztować paliwo? Polacy zabrali głos


Na Orlenie przy Radzymińskiej w Warszawie różnica w cenie przed i po zmianie wyniosła: w przypadku diesla 1,08 zł za litr, benzyny 95 - 1 zł, a przy benzynie 98 to 1,03 zł. Podobnie kształtowały się różnice na pozostałych stacjach.

  • Ceny paliw na Orlenie przy ul. Radzymińskiej w Warszawie 31.08
  • Ceny paliw na Orlenie przy ul. Radzymińskiej w Warszawie 1.09
[1/2] Ceny paliw na Orlenie przy ul. Radzymińskiej w Warszawie 31.08 Źródło zdjęć: © money.pl | PG

Na BP przy ul. Łodygowej w Warszawie różnica wyniosła kolejno 1,08 zł (diesel), 1,02 zł (Pb95) i 1 zł (Pb98).

  • Ceny paliw na BP przy ul. Łodygowej w Warszawie 31.08
  • Ceny paliw na BP przy ul. Łodygowej w Warszawie 1.09
[1/2] Ceny paliw na BP przy ul. Łodygowej w Warszawie 31.08 Źródło zdjęć: © money.pl | PG

Cenowy wstrząs na stacjach paliw. "Wzrost będzie nawet wyższy"

Już w miniony piątek analitycy e-petrol.pl prognozowali następujące średnie ceny paliw na stacjach w pierwszych dniach września:

  • 7,38-7,51 zł za litr benzyny Pb95,
  • 8,36-8,49 zł za litr benzyny Pb98,
  • 8,19-8,33 zł za litr oleju napędowego ON,
  • 2,89-2,97 zł za litr autogazu LPG.

Przewidywali, że po północy 1 września ceny paliw wzrosną o 70-90 gr na litr.

– Ten wzrost będzie nawet wyższy, około 1 zł za litr benzyny i 1,1 zł dla oleju napędowego. Gdyby tego powrotu pakietu "CPN" nie było, wzrost cen paliw między połową sierpnia a początkiem września byłby stopniowy, bez tego efektu szoku cenowego. Nie ma dobrej odpowiedzi na pytanie, czy trzeba było ten pakiet przywracać czy nie – mówi money.pl Dawid Czopek, ekspert rynku paliw z Polaris FIZ.

Pakiet "CPN" został wprowadzony w następstwie kryzysu energetycznego, który wybuchł po tym, jak USA i Izrael zaatakowały Iran. Zablokowany został jeden z kluczowych morskich szlaków transportu ropy i oleju napędowego, czyli cieśnina Ormuz. Obniżona z 23 do 8 proc. stawka podatku VAT, minimalna akcyza oraz mechanizm cen maksymalnych obowiązywały od końca marca do końca lipca. Decyzją rządu "CPN" został przywrócony także na okres 17-31 sierpnia.

– Miała to być ulga dla portfeli kierowców podczas powrotów z wakacji. Moim zdaniem wielu Polaków wróciło z wakacji już przed 17 sierpnia. Przyjmując, że pakiet "CPN" pozwolił obniżyć ceny na stacjach paliw o 1 zł na litrze i każdy w tym czasie zatankował dwa razy, to udało się zaoszczędzić pewnie około 80 zł. Każdy musi sobie sam odpowiedzieć, czy to dużo. Nad morzem tyle kosztują trzy gofry – ocenia ekspert.

Kolejki do stacji paliw

W poniedziałek opisywaliśmy kolejki do przynajmniej części stacji paliw w ostatnich godzinach obowiązywania pakietu. Ekspert nie jest nimi zdziwiony.

– Za pierwszym razem kolejek przed wygaśnięciem "CPN" nie było, bo jeszcze konsumenci nie wiedzieli, jak to działa. Teraz już wiedzą, więc kolejki do tankowania w poniedziałek były w wielu miejscach – stwierdza Dawid Czopek.

Na tej samej stacji paliw po północy tankowanie będzie droższe
Kolejka do tankowania na stacji Orlenu przy ul. Wiejskiej w Oławie (woj. dolnośląskie) © money.pl | Malwina Gadawa

Co zrobi Orlen? Może złagodzić efekt szoku w kolejnych dniach

– Prawdopodobnie będziemy obserwować spłaszczenie poziomu marż detalicznych na rynku paliw, poniżej średnich poziomów rynkowych, niższych niż w trakcie "CPN". To jednak nie rozwiązuje problemu, bo sytuacja na rynkach ropy naftowej przyniesie kolejne podwyżki o 20-30 gr na litrze w końcówce tygodnia – mówi money.pl Rafał Zywert, dyrektor Działu Prognoz i Analiz w firmie Reflex.

– Pytanie, co zrobi Orlen? Największy gracz na rynku może zdecydować się na cenę diesla na poziomie na przykład 7,99 zł za litr, spłaszczając marże do znów jakiegoś niskiego poziomu. Ale notowania ropy naftowej rosną, ceny diesla na świecie też rosną, co oznacza, że wiecznie marż spłaszczać nie będzie można, bo z czego? – dodaje Zywert.

Będą kolejne paliwowe "prezenty" od rządu? "Bez sensu"

Decyzja o powrocie pakietu "CPN" na koniec wakacji była dość nieoczekiwana. Mimo apeli branży paliwowej, rząd i tym razem nie zdecydował się na zróżnicowanie cen maksymalnych dla stacji przy autostradach i drogach ekspresowych ani na rozróżnienie cen diesla i diesla premium.

Czy można wykluczyć, że – jeśli sytuacja na światowych rynkach paliw się nie zmieni, a na razie nic tego nie zapowiada – rząd będzie przywracał "CPN" na przykład przed wzmożonymi wyjazdami na Wszystkich Świętych albo Boże Narodzenie?

Nie spodziewam się, że tego typu akcje będą jeszcze wracać. Robienie "prezentów" podatnikom nie jest dobrze odbierane przez choćby agencje ratingowe. Rząd obiecuje im, że będzie dbał o budżet, o deficyt, a tu nagle puszcza "bokiem" 5 mld zł, bo tyle to kosztowało. Z drugiej zaś strony rząd nie zdobył na ten cel pieniędzy, które miał dać nowy podatek m.in. od nadmiarowych zysków Orlenu – mówi Dawid Czopek w rozmowie z nami.

Również Rafał Zywert uważa, że pakiet "CPN" nie będzie wracał jak bumerang. – Gdyby tak miało być, to byłoby to bez sensu. Zresztą, gdyby rząd mógł cofnąć się w czasie, to pewnie wolałby przywrócić ten pakiet od 1 września. Bo dziś znów ceny rosną i ceny diesla pewnie wrócą grubo powyżej 8 zł – stwierdza.

– Okazja zawsze się znajdzie – jak nie początek wakacji, to koniec wakacji, początek roku szkolnego, jedne święta albo drugie. Ale pamiętajmy, że ten program jest po prostu bardzo kosztowny. Dlatego trudno, żeby rząd tak długo ten mechanizm utrzymywał i po prostu do niższych cen paliw na stacjach dopłacał. Musimy się oswoić z wyższymi cenami paliw, nie da się zaklinać rzeczywistości – podsumowuje Zywert.

Według Ministerstwa Finansów dotychczasowy koszt programu "CPN" wyniósł około 4,7 mld zł. Samo przywrócenie obniżonej stawki VAT na ostatnie dwa tygodnie sierpnia miało kosztować budżet państwa około 495 mln zł.

Wybrane dla Ciebie