WAŻNE
TERAZ

Dotarliśmy do dwóch rządowych dokumentów. Wnioski są niepokojące

Decyzja EBC kluczowa dla rynku

W środę na obu wykresach złoty boleśnie tracił. Wynikało to, jak można mniemać, z ogólnej atmosfery rynkowej.

Obraz

Dotychczas pisaliśmy o tym, że sytuację na EUR/USD można postrzegać od 3 grudnia jako konsolidację – z grubsza w zakresie 1,08 – 1,10. Niektórzy doszukują się na wykresie także kanału spadkowego, ale jeśli mowa o ostatnich kilku sesjach, to istotnie miały one mocno konsolidacyjny charakter – i to w węższym zakresie.

To prawda, że wczoraj czy 15 stycznia zdarzały się wybicia cen dość wysoko, w okolice 1,0980. Korpusy świec lokowały się jednak dużo niżej. Z drugiej strony, do 1,08 wciąż jest daleko. Innymi słowy, notowania skupiły się w pobliżu 1,09. Rynek zdaje się nie być pewny, co do tego, w którą stronę pójdą EBC (czy Mario Draghi zasugeruje, że luzowanie ilościowe będzie pogłębione) oraz Fed (czy Amerykanie w marcu podniosą stopy).

Dane makro ze Strefy Euro nie były w ostatnich tygodniach czy miesiącach bardzo złe, a niektóre nawet dobre. Możliwe, że Draghi nie będzie miał powodu (albo – pretekstu, jak kto woli), by ogłaszać np. powiększenie skali operacji QE. Niewykluczone jednak, że rzuci parę słów, które trochę osłabią euro, bo przecież EBC generalnie nastaje na to, by euro nie było zbyt mocne. W takim układzie moglibyśmy przesunąć się właśnie w stronę 1,08 czy nawet 1,0715-20.

W drugiej wersji, gdyby Draghi zaprezentował się względnie jastrzębio (a jego konferencja zacznie się o 14:30), możemy pójść w stronę 1,10 – ale chyba nie wyżej.

Co się tyczy danych makro, to o 14:30 poznamy indeks Fed z Filadelfii i tygodniową liczbę wniosków o zasiłek, złożonych w USA. Jako ciekawostkę (a może – jako lampkę alarmową, która powinna się już wstępnie zapalić) można odnotować fakt, że pojawiło się nowe napięcie w Grecji. Na drogi wyjeżdżają rolnicy protestujący przeciwko rządowemu projektowi zmian w systemie emerytalnym oraz podatkach. Według rolników zmiany te są dla nich bardzo szkodliwe. Dochodzi już do drobnych starć z policją. Naturalnie to za mało, by sądzić, że premier Cipras wycofa się z kompromisowego kursu względem żądań Zachodu – ale zawsze warto od czasu do czasu zerknąć do Grecji, bo w dłuższym terminie wcale nie jest powiedziane, że sytuacja tam została całkowicie zażegnana.

Sprawy krajowe

Marek Belka nie ustaje w krytyce niektórych pomysłów rządowych. Jego zdaniem podatek bankowy nie zniszczy bynajmniej sektora bankowego w Polsce, ale doprowadzi np. do podwyższenia marż kredytowych. Znacznie ostrzej Belka ocenia pomysł przewalutowania kredytów denominowanych w CHF. Jego zdaniem frankowicze nie mają aż takich problemów ze spłatą, jak się mówi, a jednocześnie projektowana ustawa może zwiększyć ryzyko w sektorze bankowym.

Belka wyraził też pewne obawy co do możliwości realizacji założeń budżetowych, opracowanych przez rząd. My natomiast powinniśmy wspomnieć słówko o sytuacji par, które tradycyjnie omawiamy – EUR/PLN i USD/PLN.

Otóż wczoraj na obu wykresach złoty boleśnie tracił. Wynikało to, jak można mniemać, z ogólnej atmosfery rynkowej (spadki na giełdach, ucieczka od ryzyka), jak też i z faktu, że wcześniej na obu parach dobiliśmy do lokalnych, korekcyjnych dołków, tzn. dokonała się korekta piątkowego szoku. Teraz więc przyszła pora na korektę korekty i powrót do szczytów.

EUR/PLN jest aktualnie przy 4,4865. Wczoraj otarł się o 4,50 – ale jeśli sytuacja nie będzie zbyt dramatyczna, to jest jeszcze szansa na delikatne umocnienie złotego. Wątpliwe jednak (choć nie całkiem niemożliwe), by doszło ono dziś lub jutro do 4,43 – tj. do minimów wtorkowych.

USD/PLN lokuje się przy 4,1140, a wczoraj zaliczył już wartości wyższe niż 4,13. Tu, podobnie jak na EUR/PLN, nowa świeca dzienna rysuje się na razie na czarno, ale oczywiście to dopiero początek zmagań. Nawiasem mówiąc, wczoraj oprócz szczytów notowano też minima przy 4,0615 (mniej więcej). A zatem wahania były siedmiogroszowe, czyli zmienność jest naprawdę duża.

Z danych ekonomicznych poznamy wskaźniki dość istotne. Oto bowiem godzina 14:00 przyniesie nam wieści o grudniowej produkcji przemysłowej, produkcji budowlano-montażowej i sprzedaży detalicznej w Polsce.

Wybrane dla Ciebie
"Czas ucieka". Zegar naftowy tyka. Ceny ropy rosną
"Czas ucieka". Zegar naftowy tyka. Ceny ropy rosną
Problemy z "Czystym Powietrzem". Ministra odpowiada
Problemy z "Czystym Powietrzem". Ministra odpowiada
Pentagon będzie mógł wykorzystywać AI Google’a. Do "wszelkich legalnych celów rządowych"
Pentagon będzie mógł wykorzystywać AI Google’a. Do "wszelkich legalnych celów rządowych"
Trzy emerytalne warianty. Ekspert z ZUS podpowiada, jak zwiększyć świadczenie
Trzy emerytalne warianty. Ekspert z ZUS podpowiada, jak zwiększyć świadczenie
Takiej sytuacji nie było od początku wojny. Gazowiec z LNG opuszcza Ormuz
Takiej sytuacji nie było od początku wojny. Gazowiec z LNG opuszcza Ormuz
Gdzie Polacy spędzą majówkę? Na czele dwa kierunki
Gdzie Polacy spędzą majówkę? Na czele dwa kierunki
Wezwania ws. PPK. Rząd chce wrócić do rozwiązania z pandemii
Wezwania ws. PPK. Rząd chce wrócić do rozwiązania z pandemii
Kolejny pożar rafinerii w Tuapse. Ukraina uderza w ważny czarnomorski port Rosji
Kolejny pożar rafinerii w Tuapse. Ukraina uderza w ważny czarnomorski port Rosji
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 28.04.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 28.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 28.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 28.04.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 28.04.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 28.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 28.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 28.04.2026