WAŻNE
TERAZ

Bułgaria: są wyniki exit poll

Białas: wybory największym wrogiem funta

Funt runął po tym, jak wstępne wyniki wyborów wskazały, że Partia Konserwatywna straciła większość w parlamencie. Jednak reszta globalnych rynków finansowych na razie pozostaje spokojna, nie widząc w wyborach istotnego powodu do zmiany sentymentu. Ale ponieważ waluty nie lubią niestabilnych rządów, to może nie być koniec rynkowych perturbacji i problemów funta.

Obraz
Źródło zdjęć: © TMS Brokers S.A.

Funt runął po tym, jak wstępne wyniki wyborów wskazały, że Partia Konserwatywna straciła większość w parlamencie. Jednak reszta globalnych rynków finansowych na razie pozostaje spokojna, nie widząc w wyborach istotnego powodu do zmiany sentymentu. Ale ponieważ waluty nie lubią niestabilnych rządów, to może nie być koniec rynkowych perturbacji i problemów funta.

Wielka Brytania stoi przed scenariuszem tzw. ,,zawieszonego parlamentu", gdzie żadna partia nie posiada samodzielnej większości. Dotychczas rządzący Torysi są najbliżej wygranej, choć do spokojnej kontynuacji brakuje im kilku miejsc. Premier Theresa May poniosła porażkę w realizacji swojego ,,przebiegłego" planu zwołania przyspieszonych wyborów, by wzmocnić swój mandat.

Teraz ryzykiem jest, że May może zrezygnować i rozpocznie się żmudny proces formowania nowego rządu. Taki rezultat ustawia Wielką Brytanię w politycznym chaosie, co jest szczególnie niebezpieczne na zaledwie 11 dni przed oficjalnym startem negocjacji Brexitu, które teraz mogą się opóźnić nawet o kilka miesięcy.

"Zawieszony parlament" zwiększa szansę na "łagodny Brexit" (bardziej ugodowy, pod wpływem woli Laburzystów), ale też nie wyklucza ,,chaotycznego Brexitu", gdyż może zabraknąć czasu na ustalenie wszystkich warunków (np. uczestnictwa w jednolitym rynku). Jako że rynki finansowe preferują mocniej reagować na strach niż nadzieje, GBP ma podstawy do dalszej przeceny.

Ani gołębie zacięcie komunikatu ECB, ani przesłuchanie byłego szefa FBI Comeya nie wywołało znaczących ruchów na rynku, mimo że konsekwencje tych wydarzeń mogą być odczuwalne w kolejnych tygodniach. Europejski Bank Centralny podniósł ocenę bilansu ryzyka dla wzrostu gospodarczego do neutralnej i usunął z komunikatu opcję dalszych obniżek stóp procentowych.

Pomimo jednak braku zagrożenia deflacji, nasilenia presji inflacyjnej także nie widać, więc zawiedzione zostały oczekiwania tych, którzy liczyli na przyspieszenie procesu normalizacji. Bank przypomniał o sekwencyjności polityki monetarnej i podkreślił, że stopy na obecnym poziomie utrzymane będą jeszcze długo po wygaszeniu programu QE.

Rynkowa wycena pierwszej podwyżki w 2018 r. jest coraz bardziej wypychana na odległy termin, a EUR zostało pozbawione paliwa do dalszych wzrostów i stoi przed ryzykiem realizacji zysków z nagromadzonych pozycji. Kolejna wizyta EUR/USD przy 1,11 nie jest wykluczona.

Mimo to unijna waluta wciąż pozostaje pupilem inwestorów, gdyż trudno znaleźć coś lepszego, kiedy GBP jest pogrążony w powyborczym chaosie, JPY nie znajdzie popytu w generalnie pozytywnym klimacie rynkowym, a USD wciąż ma balast w postaci skandalu wokół Trumpa.

Wczorajsze przesłuchanie byłego szefa FBI Comeya dotyczące jego wiedzy na temat powiązań sztabu Trumpa z Rosjanami nie przyniosło niezbitych dowodów, że prezydent utrudniał prowadzenie śledztwa (Trump miał namawiać Comeya do porzucenia śledztwa w sprawie byłego prezydenckiego doradcy do spraw bezpieczeństwa narodowego. Choć to dobra wiadomość dla USD (i perspektyw polityki gospodarczej), tak z drugiej strony wątpliwe, aby temat niejasnych kontaktów z Rosją odszedł na dobre i dolar musi się liczyć z premią za ryzyko polityczne. Teraz uwaga przenosi się na przyszłotygodniowe posiedzenie FOMC.

Złoty w piątek bierze przykład z generalnej stabilizacji klimatu inwestycyjnego i EUR/PLN dryfuje blisko 4,20. GBP/PLN z oczywistych powodów jest niżej o 8 groszy i pod 4,77 szlifuje nowe tegoroczne minima. Ponieważ Brexit jest ważnym tematem dla całej Europy, jego gospodarcze konsekwencje nie są do zignorowania także w kontekście fundamentów złotego, ale jeszcze za wcześnie, by stały się kluczowym motorem zmienności. EUR/PLN kontynuuje dryf do góry, a na rynku widać, że popyt na złotego się wyczerpuje i czynniki techniczne mogą wywindować EUR/PLN pod 4,25.

Kalendarz w piątek nie zawiera dużo publikacji, więc tym łatwiej będzie utrzymać uwagę na implikacjach brytyjskich wyborów. W efekcie dane o produkcji przemysłowej z Wysp, czy raport z rynku pracy Kanady zostaną zapomniane w 15 minut po publikacji.

Wybrane dla Ciebie
Zapasy gazu w UE najniższe od lat. Będzie presja na ceny
Zapasy gazu w UE najniższe od lat. Będzie presja na ceny
Nagły zwrot w Białym Domu. To on będzie negocjował z Iranem
Nagły zwrot w Białym Domu. To on będzie negocjował z Iranem
Europejski kraj ma zapas paliw tylko na 20 dni. Wyślą ludzi z biur do domów?
Europejski kraj ma zapas paliw tylko na 20 dni. Wyślą ludzi z biur do domów?
Ruch statków w cieśninie Ormuz znów zamarł. Ożywienie było chwilowe
Ruch statków w cieśninie Ormuz znów zamarł. Ożywienie było chwilowe
Słowacy porównali ceny diesla w całej Europie. Co im wyszło?
Słowacy porównali ceny diesla w całej Europie. Co im wyszło?
Trump za bardzo się spieszy? Europa obawia się skutków negocjacji z Iranem
Trump za bardzo się spieszy? Europa obawia się skutków negocjacji z Iranem
40 porwań związanych z kryptowalutami. Francja bije na alarm
40 porwań związanych z kryptowalutami. Francja bije na alarm
MON wzywa kierowców na ćwiczenia. Branża boi się paraliżu
MON wzywa kierowców na ćwiczenia. Branża boi się paraliżu
CPK wybrało inżyniera kontraktu. Oferta na 1,6 mld zł
CPK wybrało inżyniera kontraktu. Oferta na 1,6 mld zł
Będą badać jakość życia. GUS apeluje do Polaków
Będą badać jakość życia. GUS apeluje do Polaków
Rozbudowa autostrady A2. Krytyczny moment dla terminu rozpoczęcia prac
Rozbudowa autostrady A2. Krytyczny moment dla terminu rozpoczęcia prac
Wiercenie za ścianą. Polacy planują remonty. Ruszą wiosną i latem
Wiercenie za ścianą. Polacy planują remonty. Ruszą wiosną i latem