Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Julia Grzesiek
|
aktualizacja

Od zera do fortuny w pięć lat. Taką drogą szedł amerykański milioner

16
Podziel się:

Grant Sabatier to amerykański przedsiębiorca i autor, który samodzielnie dorobił się fortuny przekraczającej milion dolarów. W swoim bestsellerze "Financial Freedom" przedstawia siedmioetapowy plan działania, którego realizacja ma prowadzić do osiągnięcia wolności finansowej.

Od zera do fortuny w pięć lat. Taką drogą szedł amerykański milioner
Zgodnie z koncepcją Granta Sabatiera można byłoby przyjąć, że duży procent Polaków nie osiągnął jeszcze trzeciego z siedmiu poziomów swobody finansowej (Adobe Stock, Wikimedia Commons, Grant Sabatier, JackF)

Oszczędzanie nie jest głównym priorytetem Polaków. Według badania przeprowadzonego przez firmę ubezpieczeniową Wiener, którego wyniki opublikowała "Rzeczpospolita", aż 31 proc. respondentów żyje z dnia na dzień, nie zostawiając sobie żadnych oszczędności na wypadek nieprzewidzianych zdarzeń losowych. 27 proc. Polaków, którzy zadeklarowali posiadanie oszczędności, byłoby w stanie utrzymać się dzięki swojej "poduszce finansowej" zaledwie przez dwa miesiące. Zgodnie z koncepcją Granta Sabatiera można byłoby przyjąć, że duży procent Polaków nie osiągnął jeszcze trzeciego z siedmiu poziomów swobody finansowej.

Wolność finansowa według Granta Sabatiera

W przetłumaczonej na 12 języków książce "Financial Freedom" (pol. "Wolność finansowa") Grant Sabatier opisuje siedem poziomów, które są kolejnymi etapami w planie prowadzącym do osiągnięcia wolności finansowej. Strategię tę sprawdził na sobie samym, przechodząc drogę od niemal pustego konta do przeszło miliona dolarów w ciągu zaledwie pięciu lat.

Sabatier — jak czytamy na stronach serwisu CNBC, który opisuje całą tę teorię — kieruje swoje rady do osób, które, podobnie jak on, traktują pieniądze nie jako środek płatniczy, a raczej narzędzie, dzięki któremu są w stanie swobodnie modyfikować swój sposób życia.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Pętla na szyi Polaków. "Biorą pożyczkę, by spłacić pożyczkę. Często droższą od poprzedniej"

Siedem poziomów swobody finansowej

1.    Samoświadomość

Pierwszym krokiem jest rzetelna ocena własnej sytuacji finansowej. Na tym etapie powinno się określić zarówno swój majątek, jak i wartość długów, które należy spłacić, oraz ustalić swoje cele finansowe.

2.    Samowystarczalność

Poziom drugi zakłada osiągnięcie większej samodzielności finansowej. Ma to miejsce wówczas, gdy pracujący jest w stanie zarobić na własne utrzymanie bez pomocy osób trzecich, np. członków rodziny. Na tym etapie żyje się często "od wypłaty do wypłaty".

3.    Złapanie finansowego oddechu

Osoba plasująca się na trzecim z siedmiu poziomów swobody finansowej jest, według amerykańskiego milionera, w stanie oszczędzić część swoich dochodów, przeznaczając pozostałe pieniądze z pensji na samodzielnie wygospodarowany fundusz rezerwowy lub inwestycje z myślą o emeryturze. Osiągnięcie poziomu trzeciego zakłada koniec z życiem "od wypłaty do wypłaty".

4.    Stabilność finansowa

Poziom czwarty oznacza osiągnięcie pewnego rodzaju stabilności finansowej, która opiera się na braku większego zadłużenia oraz posiadaniu oszczędności, które, w przypadku sytuacji kryzysowej, pozwolą na przeżycie sześciu miesięcy. Sabatier wskazuje, że osoba sklasyfikowana na tym poziomie, w razie nagłej utraty pracy lub konieczności przeprowadzki do innego miasta, nie powinna zanadto przejmować się swoją sytuacją finansową. Jak informują eksperci, kluczowym elementem osiągnięcia stabilności finansowej jest uwzględnienie w swoim planie finansowym właśnie takich szczególnych okoliczności.

5.    Elastyczność finansowa

Oszczędności osoby sklasyfikowanej na piątym z siedmiu poziomów swobody finansowej pozwalają na pokrycie co najmniej dwuletnich kosztów życia. Jak sugeruje Sabatier, zgromadzenie majątku, który pozwala na osiągnięcie tego stopnia elastyczności finansowej, zostawia osobie pracującej wolną rękę w kontekście np. zrobienia sobie rocznej przerwy w życiu zawodowym.

6.    Finansowa niezależność

Zgodnie z książką Amerykanina, na przedostatnim, szóstym poziomie swobody finansowej znajduje się osoba, której dochody generowane są dzięki posiadanym inwestycjom. Zebrana w ten sposób suma powinna być na tyle duża, by pozwalała na komfortowe warunki życia. Aby osiągnąć ten etap, należy wcześniej zainwestować wysoki procent swoich dochodów, co w wielu przypadkach wymaga wielkich wyrzeczeń.

7.    Bogactwo

Podczas gdy osoba sklasyfikowana na szóstym poziomie swobody finansowej wciąż musi monitorować swoją sytuację finansową, poziom siódmy: bogactwo, zakłada posiadanie większej ilości pieniędzy, niż będzie to kiedykolwiek potrzebne. To właśnie na tym etapie niezależni finansowo polegają na tzw. regule 4 procent, zakładającej coroczne wypłacanie 4 procent wartości wszystkich inwestycji i oszczędności. Jak czytamy na stronie CNBC, postępowanie według tej zasady daje pewność, że kapitał będzie nadal rósł i nie wyczerpie się.

Oprac. Julia Grzesiek

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(16)
C-4
2 miesiące temu
Jak zarobić 1 mln w 5 lat? Wydać i sprzedać 500 tys. egzemplarzy książki za 2 dolary sztuka pt. Jak zarobić milion :-) Moje uciułane latami oszczędności właśnie zżera glapińska inflacja. Oszczędzajmy na emerytury. Kupimy za to paczkę zapałek...
buhahaha
2 miesiące temu
Warunki korzystne dla samo dorobionych miliarderow amerykanskich sie wlasnie na naszych oczach koncza, Wiec przekladanie madrosci tych osobnikow na Polska glebe jest nieporozumieniem Nawet gdyby sie ÜPolacy czuli juz amerykanami
Paradox
2 miesiące temu
Czlowiek bogaty to taki ktory juz niczego nie laknie.
jasii
2 miesiące temu
zrobili z nas i robią dziadów ale utrzymujemy 6 milionów gości i powinniśmy być z tego dumni
Emeryt
2 miesiące temu
Z tego wynika że 7 poziom to dalej Bolek, może niezbyt cienki, ale Bolek. Według tej klasyfikacji to ja jestem co najmniej na 9 poziomie. Robotę rzuciłem mając 55 lat i przez kolejne 10 lat moje konto nadal rosło. Teraz to nawet nie sprawdzam, bo co rusz to jakieś nowe wpływy na konto, a to 13 emerytura, teraz ma być 14 - co ja z tą kasą zrobię sam nie wiem, chyba trza coś do Torunia wysłać.