WAŻNE
TERAZ

Trump: ajatollah Chamenei nie żyje

Zaczęła od brudnych butów. Pierwszego dnia przyszło 500 klientów

Gdy postanowiła czyścić buty w kawalerce na Gocławiu, wszyscy pukali się w czoło. Dziś Martyna Zastawna ma za sobą 10 lat prowadzenia WoshWosh - firmy, która odnowiła ponad pół miliona par obuwia, a w szczytowym momencie osiągała 5 mln zł przychodu rocznie. Zobacz najnowszy odcinek "Biznes Klasa Young".

Martyna Zastawna, założycielka woshwoshMartyna Zastawna, założycielka woshwosh
Źródło zdjęć: © money.pl
Łukasz Kijek

"Biznes Klasa Young" to program money.pl dostępny na YouTube. Szef redakcji Łukasz Kijek prowadzi w nim rozmowy z młodymi przedsiębiorcami - o ich życiu, budowaniu biznesu, kryzysach i wielu innych sprawach. Gościem pierwszego odcinka jest Martyna Zastawna, założycielka marki Wosh Wosh, która po 10 latach działalności sprzedała swoje udziały (kwota transakcji jest owiana tajemnicą) i otwarcie opowiada o drodze, którą musiała przejść.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Jak czyszczenie butów stało się milionowym biznesem? Martyna Zastawna w Biznes Klasa Young

Pomysł, który nie mieścił się w głowach

Zimą 2015 roku Martyna Zastawna chciała oddać swoje buty do pralni - i ze zdziwieniem odkryła, że taka usługa nie istnieje. - Wpisałam w wyszukiwarkę frazę "czyszczenie butów Warszawa" i nie znalazłam nic na ten temat. Były tylko porady, jak wyczyścić je samodzielnie - wspomina.

Pomysł tak ją zaintrygował, że po kilku tygodniach zaczęła sama czyścić obuwie w domowych warunkach. Opinie znajomych były entuzjastyczne, więc Zastawna rzuciła dobrze płatną pracę w agencji marketingowej i założyła firmę.

Totalny chaos na początku i policja w biurze

Zaczynała z 20 tys. zł oszczędności, bez doświadczenia w biznesie. Miała 24 lata, studiowała dziennikarstwo, a jej mama i babcia próbowały ją odwieść od "szalonego" pomysłu. - Naprawdę, chyba nigdy tak się z mamą i babcią nie pokłóciłam jak wtedy - przyznała. W pierwszym miesiącu działalności do jej kawalerki trafiło ponad 500 par butów. - Pierwszego dnia po ogłoszeniu otwarcia lokalu na Powiślu przyszło 500 osób - opowiada.

Ta skala okazała się prawie nie do udźwignięcia, bo firma Zastawnej nie wyrabiała się z obsługą klientów. - Pewnego dnia dziewczyna z lokalu zadzwoniła i powiedziała: Martyna, przyjeżdżaj, policja czeka, bo jedna z klientek oskarżyła mnie o kradzież butów - dodaje.

Skala przerosła oczekiwania

Zastawna pracowała po 18 godzin dziennie, rekrutowała na szybko dziesiątki osób, traciła kontrolę nad jakością usług i... klientami. - Nie mieliśmy żadnego systemu znakowania. Wkładaliśmy kartki do butów i zapisywaliśmy dane w Excelu. Czasem te kartki wypadały. Były sytuacje, że 30 osób oddało Timberlandy w tym samym kolorze i rozmiarze - dodaje.

Po trzech miesiącach firma była bliska bankructwa, a Zastawna - fizycznego i psychicznego wyczerpania. - Schudłam 10 kg, bo nie miałam czasu jeść. Zaczęło brakować pieniędzy, klienci byli niezadowoleni, a ja nie wiedziałam, co robić. Wtedy podjęłam decyzję, że zamykam firmę - opowiada.

Nowy plan, kredyt, restrukturyzacja

Jednak firmy nie zamknęła. Zamiast tego napisała ponad 80-stronicowy plan naprawczy. Zawierał m.in. nowy cennik (ceny wzrosły dwukrotnie), standardy obsługi klienta i szkolenia. - Zdałam sobie sprawę, że pierwszy raz od założenia firmy naprawdę analizuję, co się wydarzyło - opowiada.

Zredukowała zespół o połowę, przeniosła pracownię z Warszawy do Łodzi i wzięła kredyt w wysokości 40 tys. zł. W lutym 2016 roku Wosh Wosh po raz pierwszy wyszło na plus. - Zarobiłam wtedy 2700 zł. Byłam przeszczęśliwa. Reklamacji było kilka, buty wracały na czas. Wszystko zaczęło działać - dodaje.

W szczytowym okresie firma miała 5 mln zł przychodu rocznie i 200 tys. zł zysku. Woshwosh działało w modelu B2C (business to client, czyli dla konsumentów), ale Zastawna zaczęła też szukać sposobu na wejście w B2B (business to business). Impulsem była rozmowa z pracownicą sklepu spożywczego, która miała zniszczone buty robocze. - Okazało się, że w wielu firmach takie buty po prostu się wyrzuca. A przecież można je wyczyścić. To były tony odpadów - dodaje. Tak narodził się pomysł na ofertę dla firm.

Martyna Zastawna nie miała MBA ani doświadczenia w zarządzaniu, ale miała ideę i determinację. Jak podsumowała w rozmowie: "Myślę, że to było lepsze niż MBA na London School of Economics. To była prawdziwa lekcja biznesu, zarządzania, marketingu - wszystkiego naraz".

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Tankowce zawracają z Cieśniny Ormuz. Orlen wydał oświadczenie ws. ropy
Tankowce zawracają z Cieśniny Ormuz. Orlen wydał oświadczenie ws. ropy
LOT zawraca samolot. ZEA zamykają przestrzeń
LOT zawraca samolot. ZEA zamykają przestrzeń
Napięcie w Cieśninie Ormuz. "Żaden statek nie przepłynie"
Napięcie w Cieśninie Ormuz. "Żaden statek nie przepłynie"
Ataki pogłębiają kryzys Iranu. Gospodarka pod rosnącą presją
Ataki pogłębiają kryzys Iranu. Gospodarka pod rosnącą presją
Ropa po 150 dol.? Skandynawia kreśli czarne scenariusze
Ropa po 150 dol.? Skandynawia kreśli czarne scenariusze
Ataki Iranu obejmują Katar. To zagrożenie dla dostaw gazu do Polski? Minister Energii odpowiada
Ataki Iranu obejmują Katar. To zagrożenie dla dostaw gazu do Polski? Minister Energii odpowiada
Atak na Iran zamyka niebo. Loty masowo wstrzymywane
Atak na Iran zamyka niebo. Loty masowo wstrzymywane
Polska sprowadza LNG z Kataru. "Źródło ogromnej niestabilności"
Polska sprowadza LNG z Kataru. "Źródło ogromnej niestabilności"
Czy USA mają gotowy plan politycznej transformacji Iranu? [OPINIA]
Czy USA mają gotowy plan politycznej transformacji Iranu? [OPINIA]
Izrael i USA atakują Iran. Ministerstwo Infrastruktury reaguje
Izrael i USA atakują Iran. Ministerstwo Infrastruktury reaguje
USA i Izrael uderzają w Iran. Stawką jest bomba atomowa
USA i Izrael uderzają w Iran. Stawką jest bomba atomowa
Połączenia do Izraela. LOT podjął decyzję. Jest komunikat
Połączenia do Izraela. LOT podjął decyzję. Jest komunikat